×

Subskrybuj newsletter
sadyogrody.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Przemarznięcia w sadach - jaka skala uszkodzeń?

Autor: www.sadyogrody.pl 28 stycznia 2021 08:43

Przemarznięcia w sadach - jaka skala uszkodzeń? Przemarznięcia w sadach były, ale jaka skala uszkodzeń? fot. materiały nadesłane do redakcji

Od ubiegłotygodniowych mrozów, gdzie temperatura w nocy wynosiła od -20 st. C do - 25 st. C minęło już kilka dni. Były też lokalizacje, gdzie temperatura spadła do poziomu - 29 st. C. Sadownicy zaniepokojeni tak dużym mrozem dokonują oceny stanu drzewek i alarmują o uszkodzeniach w sadach.

Po dokonaniu oględzin sadownicy z wielu rejonów informują o przemarznięciach w sadach. W większości uszkodzenia dotknęły młodych drzewek, w tym m.in. odmian Gala, Red Jonaprince i Ligol. Wskazują na przemarznięcia pąków, uszkodzenia pędów i pni. 

Stopień uszkodzeń sadownicy oceniają po przekrojeniu pędów, obecnie także w trakcie cięcia drzew w sadach. W przypadku zbrązowienia wnętrza pąków, przemrożenia podstawy pąka, ale też przebarwienia na brązowo wiązek przewodzących, można mówić, że drzewa 'dotknął mróz'. Jednak - zdaniem sadowników i ekspertów - do pełnej oceny skali uszkodzeń trzeba poczekać do wiosny.

W Internecie pojawiają się zdjęcia, na których widać uszkodzenia mrozowe jabłoni. Sadownicy przestrzegają, że uszkodzenia wpłyną na wiosenne kwitnienie.

Wpływ na uszkodzenia mogła mieć długa, ciepła i mokra jesień. Zdaniem sadowników w tym roku liście długo utrzymywały się na pędach drzew, a soki mogły nie zdążyć w całości odpłynąć, tym samym drzewa nie były w całkowitym stanie uśpienia wegetatywnego. 

Ocena sytuacji wg sadowników i ekspertów z różnych regionów Polski

Według Andrzeja Soski, z firmy doradczej Soska Konsulting, w sadach widać pewien poziom uszkodzeń, ale zima trwa i w tym momencie trudno oceniać skalę uszkodzeń mrozowych.

- Tego typu uszkodzenia nie pierwszy raz się pojawiają i nie zawsze przekładały się na pogorszone owocowanie drzew, z drugiej strony nie można tego wykluczyć - informuje Andrzej Soska. 

W ocenie Małgorzaty Kołacz, głównego specjalisty ds. sadownictwa w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie, należy we wstępie zadać pytanie, czy aby na pewno rośliny sadownicze weszły w okres spoczynku zimowego...

- Jeżeli rośliny weszły w stan spoczynku zimowego normalnie, co w zeszłym roku się nie zdarzyło, to można by powiedzieć, że temperatura -20 stopni C dla większości gatunków sadowniczych nie jest problemem. Może być problemem dla roślin jagodowych, ale na Kujawach była okrywa śnieżna i śnieg powinien ochronić truskawki. Dodatkowo plantacje były zabezpieczane agrowłókniną – mówi Małgorzata Kołacz.

– W sadach z okrywą śnieżną podkładka była przykryta, powinna być bezpieczna. Można powiedzieć, że podkładki są bardziej wrażliwe na niskie temperatury niż część szlachetna. Jeśli drzewa nie weszły normalnie w stan spoczynku, to mogą być problemy, na pewno z czereśniami. U nas temperatura spadła do -19 stopni C, miejscami -20 st. C. Pokrywa śnieżna osiągnęła warstwę 10-15 cm. Na razie nie mamy informacji o szkodach mrozowych – zaznacza.

- Większość gatunków uprawianych u nas w kraju, w tym nowych jak jagoda kamczacka, jest w stanie wytrzymać niskie temperatury. Chyba, że mamy gatunki czy odmiany ciepłolubne sprowadzane z różnych krajów, wtedy może być różnie – dodaje.

O ocenę sytuacji zapytaliśmy też Zbigniewa Chołyka, prezesa grupy Stryjno Sad i spółki LubApple w woj. lubelskim

- Informacje przeróżne, które śledzę w Internecie i w różnych mediach wydają mi się trochę przesadzone. Słyszałem głosy, że gdzieś zdarzają się przemrożone pąki, ale raczej na zasadzie sporadycznej. Na razie nic się nie stało i takie głosy są w większości – mówi Zbigniew Chołyk.

- W naszym rejonie w trakcie mrozów była pokrywa śnieżna i w dalszym ciągu śnieg się utrzymuje. Nie było też bardzo silnych mrozów, przynajmniej u mnie w gospodarstwie maksymalnie nad ranem dochodziło do -23 st. C, ale generalnie spadki temperatury były na poziomie -20 C. Nie stwierdziłem u siebie dużych strat w tym momencie. Pąków jest sporo. W zależności od odmian, niektóre Jonagoldy mają więcej pąków, a inne mniej. W tym momencie byłbym bardzo ostrożny ze stwierdzeniami o dużych uszkodzeniach mrozowych w naszym rejonie. Na pewno pewne uszkodzenia będą, ale raczej sporadyczne. Jeśli dalej tak będzie, to jabłek nam nie zabraknie – mówi.

W zależności od lokalizacji, wieku drzewek i odmiany poziom uszkodzeń mrozowych jest zróżnicowany. Eksperci i sadownicy podkreślają, że zima wciąż trwa i na pełną ocenę sytuacji jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Pojawiają się także jednak opinie, aby unikać zbyt intensywnego zimowego cięcia drzew.

Oferta środków do produkcji w serwisie Giełda Rolna!

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI