Producent malin: Ten sezon będzie odbijał się czkawką w kolejnych latach

Autor: AGT / www.sadyogrody.pl 12 listopada 2021 10:11

Z perspektywy jednego sezonu był to rok bardzo udany. Natomiast z szerszej perspektywy istnieje duże prawdopodobieństwo, że ten sezon będzie się odbijał czkawką w kolejnych latach – mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl producent malin – częściowo spod osłon - z okolic Warki.

Wielu producentów malin spod osłon miało bardzo duże straty po zimie, szczególnie ci którzy uprawiali w substracie i nie chowali roślin na zimę. - System korzeniowy po prostu przemarzł. Na naszych plantacjach w jednej z odmian już drugi rok z rzędu dwuletnie pędy przemarzły – mowa tu o odmianie Glen Dee. Natomiast na jesiennych odmianach plon wyszedł bardzo dobrzy, jednak rośliny nie wszędzie wyglądały tak jak mogłyby wyglądać – tłumaczy.

Występowanie muszki plamoskrzydłej i pleśni

Dodaje, że w tym roku na naszych plantacjach nie pojawiła się na większą skalę muszka plamoskrzydła. - Pod koniec sezonu delikatnie było ją widać, tuż przed samymi przymrozkami. W tym sezonie muszki raczej nie było, zobaczymy jak będzie w kolejnych latach bo tak naprawdę w tamtym roku pojawiła się na szeroką skalę po raz pierwszy. Nie wiemy jak będzie się rozwijać w naszym klimacie. Jednak z pewnością będzie to duże wyzwanie także wobec mentalności producentów bo wciąż mało kto poważnie podchodzi do monitoringu tego szkodnika. Natomiast jeśli się go nie monitoruje i nie rozpocznie ochrony w odpowiednim czasie to później nie ma możliwości wytępienia tego szkodnika. Dla branży to bardzo duże wyzwanie - nie pod względem zwalczania ale tego, że skrupulatnie trzeba go monitorować – przestrzega.

- Niestety mokry sierpień i wrzesień miały wpływ na pojawienie się pleśni. We wrześniu pojawiły się duże problemy z siłą roboczą, wcześniej – latem - my takich problemów nie mieliśmy, jednak u wielu producentów braki w pracownikach sezonowych zauważalne były przez cały sezon. My akurat do końca września nie mieliśmy problemów z pracownikami, natomiast później problem był bardzo duży. Z roku na rok ten problem z pewnością będzie się pogłębiać ponieważ siły roboczej brakuje w całej Europie – dodaje.

Podsumowanie sezonu 2021

Producent przyznaje, że ten sezon – patrząc z perspektywy jednego sezonu – należy zaliczyć do bardzo udanych. Co wynika głównie z tego, że w jednym z dwóch dużych producentów malin – Serbii – owoców nie było, a przetwórstwo zaproponowało szalenie wysoką cenę. Do tego podaż malin letnich po zimie również była ograniczona.

- Generalnie pomimo wystąpienia przymrozków bardzo wcześnie - bo pierwsza plantacja zmarzła 7/8 października, a kolejna w następnym dniu – nasze plony w polowej produkcji jesiennej były rekordowo wysokie. Być może wynika to też ze sposobu prowadzenia, ponieważ plantacje były prowadzone tak, żeby jak najwcześniej zebrać jak najwięcej owoców – przyznaje.

Wzrost zainteresowania nasadzeniami malin  

Zdaniem rozmówcy, prawdopodobnie przez ten rok bardzo wzrośnie zainteresowanie nasadzeniami malin do przetwórstwa i nasadzeniami malin deserowych w polu. - Swego czasu dawałem ogłoszenia do internetu, że sprzedam maliny bo miałem nadwyżkę. Często oddzwaniali do mnie ludzie z pytanie, czy nie sprzedam im sadzonek. W Polsce powszechne jest kupowanie sadzonek niewiadomego pochodzenia i sadzenie ich gdziekolwiek. Nie ma hamulca pod postacią nakładów wyższych na założenie plantacji. Wszystko idzie niskim kosztem , co później odbija się na jakości, plenności czy zdrowotności takiej plantacji – dodaje.

Jego zdaniem, istnieje duże ryzyko, że produkcja bardzo wzrośnie, co spowoduje, że przetwórstwo znowu będzie na wygranej pozycji. W jednym sezonie zaproponowali wyższą cenę co automatycznie powiększy bazę surowcową na kolejne lata co wpłynie zaś na bardzo niskie ceny.

Towar wysokiej jakości nie musi konkurować cenowo z tym najtańszym

- Ktoś kiedyś z rynku borówki powiedział, że nie każdy towar jest dla każdego klienta. Trzeba sobie uświadomić, że towar wysokiej jakości nie musi konkurować cenowo z tym najtańszym. Trzeba znaleźć klienta gotowego zapłacić więcej. Nawet w tym roku było to widać. Maliny do przetwórstwa kosztowały około 20 zł/kg a kupcy w Broniszach nawet woleli kupić mniej malin, droższych spod osłon niż tańszych owoców z pola, gorszej jakości – komentuje producent malin.

- Istnieją takie okresy w sezonie, kiedy sprzedaż jest bardzo trudna. Widywałem na skupach bardzo dużych producentów przywożących całe busy super maliny tunelowej. W tym roku taki trudny okres przypadł na koniec września. Trudno powiedzieć z czego to wynika, natomiast generalnie maliną jesienną od września handluje się trudniej, słabszy jest zbyt – podsumowuje producent malin.

Kolejna część rozmowy z producentem malin wkrótce na łamach portalu www.sadyogrody.pl!

Producent malin: Produkcja pod osłonami to nie tylko korzyści ale również wyzwania

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI