Plantator: Truskawka z tuneli to zupełnie inny zysk

Autor: Albert Katana 10 lipca 2022 12:33

Plantator: Truskawka z tuneli to zupełnie inny zysk Truskawka z tuneli przynosi zupełnie inne zyski niż otwarty grunt/ fot. shutterstock

Koszty założenia uprawy tunelowej są ogromne. Ale planuję postawić więcej tuneli, bo naprawdę inwestycja zwraca się szybko, przynosi zupełnie inne zyski niż otwarty grunt. Truskawka jest wcześniej, przez co jest dwukrotnie a czasem trzykrotnie droższa od tej z otwartego gruntu, i lepsza jest zdrowotność - mówi Arkadiusz Wolniak, właściciel Gospodarstwa TuneLove-Jagodowe, w woj. łódzkiem.

Uprawa truskawek w TuneLove

Jaką powierzchnię zajmuje Pańska plantacja truskawek? Jakie są to odmiany, które najlepiej się Panu udają?

Cały areał upraw to 4,5 ha truskawki owocującej: 1,5 ha w tunelach w gruncie i resztę na otwartym gruncie, wszystko na podniesionych zagonach.
Są to dwie odmiany - Alba i Aprica, przymierzam się też do wypróbowania odmiany Twist. Jestem nastawiony na wczesną produkcję, zaczynam od 15 maja, więc tylko wczesne odmiany wchodzą w grę.

Albę poznałem stosunkowo późno: choć to odmiana znana od dawna u mnie jest dopiero od 3 lat i zmieniła bardzo dużo w moim gospodarstwie, od niej zaczął się handel z marketami. Z Apriki będę rezygnował, bo potrafi dojrzewać zbyt późno jak dla mnie. Będę sprawdzał Twista, jego plenność oraz jasność i trwałość przede wszystkim bo w handlu z marketami to jest ważne. Miałem odmianę Vibrant, okazała się jednak zbyt mało trwała, za miękka i za ciemna. Jest też odmianą problematyczną bo ma kwiatostany wysoko wysunięte i potrafi w przymrozki przemarznąć mimo włókniny.

Jakiego typu tunele Pan posiada? Lepiej jest uprawiać truskawkę w tunelach czy w otwartym gruncie? Będzie Pan zakładał kolejne tunele?

Tunele mam dopiero od ubiegłego roku, są to tunele solowe 8. metrowe, wchodzi w nie idealnie pięć podwójnych rzędów. Wiadomo, chciałbym mieć tych tuneli więcej, ale wcześniej nie mogłem mieć a teraz koszty są ogromne. Ale planuję postawić więcej, bo naprawdę inwestycja zwraca się szybko, przynosi zupełnie inne zyski niż otwarty grunt. Truskawka jest wcześniej, przez co jest dwukrotnie a czasem trzykrotnie droższa od tej z otwartego gruntu, i lepsza jest zdrowotność.

Nie ma Pan w planach odmian powtarzających?

Nie, ponieważ mam jeszcze czereśnie, do których zatrudniam tych samych pracowników co do truskawek - oczywiście tych, którzy chcą. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej znaleźć chętnych do pracy. Zresztą nie mam z tym żadnego problemu, tu w okolicy nie mam konkurencji, na początku maja nie ma tu żadnych innych zbiorów; chętnych do pracy mam nawet za dużo, muszę odmawiać, ale potem bardzo sprawnie przechodzą oni do pracy na otwartym gruncie i potem do czereśni.

Pracownicy do zbiorów truskawek

Ofertę pracy zamieszczał Pan też na OLX, wyświetliło ją prawie 3200 osób - rozumiem, że nie było problemu ze skompletowaniem zespołu. Czy są to sami Ukraińcy, czy są też Polacy? Czy wojna na Ukrainie utrudnia działalność gospodarstwa?

Większość moich pracowników to Polacy, teraz to ok. 30 osób. Mam dwójkę Ukraińców ale będę z nich rezygnował, bo to dla mnie tylko kłopot z zakwaterowaniem. Polacy są z okolic, nie potrzebuję ich kwaterować. Potem część z tych osób przechodzi na czereśnie, dlatego tak mam rozłożone odmiany - wczesna truskawka i potem średnia czereśnia.

Produkcja czereśni 2022

Jakie odmiany czereśni Pan ma? Która z nich jest najlepsza?

Zaczynam od Summita, potem jest Wanda no i Kordia. Najlepsza jest oczywiście Kordia, niezmiennie od wielu lat. Zawodna odmiana ale zalety przeważają nad wadami.

Na jakiej podkładce?

To są stare sady, 15.letnie. Sporo jest na Colcie, trochę na Giseli 5 - to jest najlepsze rozwiązanie u mnie. Jeśli sadzę coś nowego, to na Giseli. Colt nie jest plenny, przemarza albo nie zawiązuje; fakt, nie mam dobrego stanowiska na czereśnie ale Gisela daje radę, no i ma wszystkie zalety podkładki niskorosnącej - mniejszy wzrost, mniej cięcia, lepsze dopryskanie, doświetlenie owoców, dojrzewanie.

Na jaką wysokość trzyma Pan drzewa?

Około 3 metrów, nie więcej. Wyżej nie ma sensu, gorzej jest z cięciem, dopryskaniem, ludzie nie chcą rwać tak wysoko, a nawet jeśli chcą to rzadko kiedy zdążą przed ptakami.

A jaką ma Pan powierzchnię tego sadu?

3,5 hektara.

Zbiór rozpoczyna się kiedy? Jakich spodziewa się Pan plonów?

Zbiór zaczynam w końcu czerwca od Summita. Plonów nie spodziewam się wysokich, zależy której odmiany - Summit jest niezawodny, myślę, że będzie to w granicach 10 t. z hektara. Sytuacja jest dziwna, bo podczas kwitnienia pogoda była wyjątkowo dobra a mimo to zawiązanie jest słabe, zwłaszcza w Kordi.

Zbyt na czereśnie

Jakich cen czereśni spodziewa się Pan w tym roku?

Myślę że nie będą wysokie, że będzie powtórka z roku ubiegłego gdzie Kordię potrafiło się sprzedawać po 5-6 zł. Przy plonach które będą w tym roku takie ceny nie będą satysfakcjonujące. W tej chwili ceny wariują, jest duży import, z południa Europy który bardzo psuje krajowy handel.

Czy to z powodu poblokowania rynków wschodnich?

Myślę że nie, bo ten import szedł już w zeszłym roku, choć w tym roku wydaje się większy. Na pewno tak było z truskawką, zamknięcie tamtych rynków spowodowało duży import wczesnych truskawek nawet z Holandii przez co nasza truskawka była tania.

Udany sezon truskawkowy

Jaki jest w pańskiej ocenie ten sezon wczesnej truskawki?

Oceniam go dobrze, bo mimo że ceny wczesnych truskawek z tuneli powinny być wyższe, to ceny truskawek teraz są wyższe niż w ubiegłych latach. To dzięki przemysłowi oczywiście - jeśli truskawka przemysłowa jest ponad 3 zł. a na mrożenie ponad 6, to koszyk truskawki deserowej kosztuje minimum 10 zł. Ja już większość zbieram na mrożenie, deser praktycznie skończyłem (21.06 - red.).

Generalnie w tym sezonie problemem dla większości jest drastyczny wzrost kosztów produkcji, brak pracowników i wysokość ich stawek, zmienna pogoda. Co Pan o tym sądzi?

Pogoda oczywiście, jak się nie ma tuneli to potrafi zaszkodzić. Jest problem z antraktozą, zwłaszcza na Albie. Koszty produkcji to przede wszystkim pracownicy bo trzeba z roku na rok podnosić stawkę - ja tak przynajmniej robię. Myślę, że dobrze płacę - za truskawkę bez szypułki do mrożenia 4 zł. za koszyk, za szypułkowaną 3 zł i myślę, że to słuszne stawki. Dniówki potrafiły wyjść pracownikowi nawet 300 zł a ja dzięki temu nie mam problemu z pracownikami.

Opryski nie zdrożały bardzo, nawozy tak, ale to jest ułamek wszystkich kosztów w uprawie truskawki. Generalnie sezon truskawkowy uważam za udany.

Natomiast sezon czereśniowy trzeba będzie po prostu przetrwać. Ciężko jest mi spekulować na temat plonów, zobaczymy co będzie z cenami gdy wejdzie Kordia, ale powiem panu, że coraz bardziej wątpię w opłacalność czereśni. Mam stary sad, wiem, że będę drzewa usuwał i chyba nie będę sadził nowych. W tym miejscu będę sadził truskawkę, prawdopodobnie będą to tunele. Może nie w tym roku, bo cena stali jest wysoka, choć już zaczyna spadać i mam nadzieję, że jeszcze trochę spadnie. Czekam, może uda mi się jeszcze w tym roku? Tak czy inaczej założę tunele, nawet jeśli trzeba będzie zapłacić więcej.

Nie będzie Pan rozwijał uprawy w otwartym gruncie? Tunele bardziej się opłacają?

Zdecydowanie! Truskawka jest wcześniej, dwa razy droższa, plony są wyższe i lepszej jakości, pracownicy chętniej pracują w tunelu bo w maju jeszcze nie jest tak ciepło, pogoda nie przeszkadza, regularne zbiory i dostawy. Pracy jest bardzo dużo, ale rentowność jest bardzo fajna. Jeśli będę miał 3 hektary tuneli to czereśnie nie będą mi w ogóle potrzebne.

Dziękuję za rozmowę

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI