Plantator: duże zainteresowanie owocami rokitnika, szczególnie w okresie pandemii

Autor: Krystyna Zagórska/ www.sadyogrody.pl 16 listopada 2020 11:19

Plantator: duże zainteresowanie owocami rokitnika, szczególnie w okresie pandemii Okres suszy spowodował, iż owoce rokitnika w tym roku były drobniejsze, dojrzewały nierównomiernie/ fot. shutterstock

- Tegoroczna pogoda nie sprzyjała wegetacji i plonowaniu rokitnika. W okresie od 15 lipca do 18 sierpnia nie spadła na terenie północno-wschodniej Polski przysłowiowa kropla deszczu, a jest to czas narastania owoców i ich dojrzewania – mówi w rozmowie z sadyogrody.pl Stanisław Trzonkowski, producent rokitnika i innych owoców jagodowych w woj. podlaskim.

Stanisław Trzonkowski zaznacza, że ten okres suszy spowodował, iż owoce były drobniejsze, dojrzewały nierównomiernie, co miało istotny wpływ na opóźnienie rozpoczęcia zbioru, który nastąpił 13 sierpnia o 10 dni później niż w roku 2019 i latach poprzednich. Opóźnienie zbiorów dotyczyło także innych owoców uprawianych w gospodarstwie (porzeczki czarnej i aronii).

- Tradycyjnie zbiór owoców rokitnika odbywał się poprzez ręczne ścinanie gałązek z owocami do skrzynek, następnie po schłodzeniu ich we własnej przechowalni odwożone były one do mroźni, celem odseparowania w procesie mrożenia owoców od tych gałązek. Zbiór owoców z późniejszych odmian zakończyliśmy 15 września w momencie już początkowego mięknięcia owoców. W naszej strefie klimatycznej zbiory owoców tej rośliny powinny odbywać się w tym właśnie okresie, co daję gwarancję najwyższej jakości zebranych owoców, a nade wszystko poziomu i jakości około dwustu niezwykle cennych substancji i związków w nich zawartych. Uzyskane w tym roku plony pomimo wcześniejszych obaw zbliżone były do kilkuletniej średniej dla naszego gospodarstwa – mówi plantator.

Pojawiające się od dawna i niestety obecnie także w różnych mediach informacje o zbiorze owoców rokitnika po przymrozkach są totalnym nieporozumieniem. S. Trzonkowski na podstawie ponad 20-letniego doświadczenia w uprawie tego gatunku, wiedzy zdobytej z dostępnego piśmiennictwa, uczestnictwa w międzynarodowych konferencjach rokitnikowych i współpracy z ośrodkami naukowymi, zajmującymi się także tymi owocami, apeluje o nierozpowszechnianie takich informacji wprowadzających w błąd wielu ludzi, którym owoce rokitnika, a przede wszystkim ich niezwykłe właściwości antynowotworowe i antywirusowe są niejednokrotnie nadzieją na wzmocnienie organizmu, a przez to zapobieżenie wielu chorobom bądź złagodzenia ich skutków.

Na zdjęciu owoce rokitnika w trakcie tegorocznych zbiorów

Owoce na tej samej plantacji wykonane 11 października br. po pierwszym przymrozku

Niebawem znane będą wyniki badań porównujących zawartość kilku istotnych substancji m.in. witaminy C z pobranych owoców na początku zbioru i po przymrozkach.

Owoce rokitnika posiadają cenne właściwości prozdrowotne

- Zainteresowanie owocami rokitnika, szczególnie obecnie w okresie pandemii jest bardzo duże. Wiele osób z różnych części kraju, do których dotarły informacje o właściwościach tej rośliny, przyjeżdżają do nas po owoce, a często też wysyłamy je do ludzi niemogących do nas dotrzeć – mówi Stanisław Trzonkowski.

Plantator otrzymuje wiele informacji od osób, które spożywały owoce rokitnika w postaci czystej czy przetworzonej na soki, nektary, syropy, dżemy, kompoty itp., iż ustrzegły się przed zakażeniem wirusem SARS- CoV-2 czy też już po zakażeniu o łagodnym i krótkim przebiegu tej choroby. Dlatego dziwi go fakt ciągłego reklamowania w mediach owoców egzotycznych i wyprodukowanych z nich soków zamiast rodzimych produktów.

- Zapraszamy do współpracy różne przedsiębiorstwa, zainteresowane konfekcjonowaniem polskich owoców rokitnika i wprowadzeniem ich w formie mrożonek do sieci sklepowych, ponieważ nasze możliwości dystrybucji tych owoców są bardzo ograniczone. Kolejnym niezwykle ważnym powodem dla którego należałoby rozpowszechnić wiedzę o tych owocach i ich dostępności jest zalewanie polskiego rynku owocami, sokami i olejem głównie ze Wschodu o wątpliwej ich jakości, gdzie zbiory rokitnika przeważnie z form dziko rosnących zbierane są i przetwarzane po przymrozkach czy w okresie mrozów – informuje plantator.

Na zdjęciu oferowany przez niektóre znane polskie firmy sok rokitnikowy

 

Na zdjęciu mix soku rokitnikowego z sokiem brzoskwiniowym, a po prawej sok rokitnikowy z owoców wyhodowanych w Polsce, w tym przypadku z plantacji S. Trzonkowskiego (owoce zebrane w odpowiednim terminie). 

Plantator zwraca uwagę, że wcześniej niektóre firmy kupowały i przetwarzały owoce rokitnika wyprodukowane w Polsce, w tym także z jego plantacji. - Nieodparta jednak chęć dużego zysku spowodowała rozpowszechnianie produktu, który odstrasza konsumentów już samym widokiem, nie mówiąc o smaku, zapachu, a co najważniejsze poziomu zawartości niezwykle cennych dla zdrowia ludzkiego składników, jakie owoce rokitnika czy przetwory z niego powinny zawierać. Brunatny kolor nadaje tym sokom zjełczały olej, który jest niezwykle ważnym składnikiem owoców rokitnika. Sprowadzane ze Wschodu czy wyprodukowane z nich soki i olej są znacznie tańsze od polskiego produktu, ponieważ pochodzą najczęściej z dziko rosnących krzewów bez nakładów na pielęgnację i ochronę w dodatku zbieranych corocznie po mrozach czy w trakcie ich występowania – mówi S. Trzonkowski.

Ochrona plantacji

Już od kilku lat producenci wielu gatunków owoców: borówki amerykańskiej, czereśni, a ostatnio maliny i truskawki czy rokitnika właśnie borykają się ze szkodnikami, składającymi jaja w dojrzewających owocach. W przypadku rokitnika mamy do czynienia z muchą rokitnikową. Jest to niezwykle groźny szkodnik, który na plantacji niechronionej potrafi zniszczyć nawet 100% plonu.

W gospodarstwie Stanisława Trzonkowskiego ochrona jest prowadzona we współpracy z IO Skierniewice, polegająca na monitorowaniu uprawy poprzez odławianie muchy rokitnikowej w specjalne pułapki. - Odłowiona ilość osobników sygnalizuje nam moment zastosowania zabiegu ochrony. Ze względu na tego szkodnika trudno mówić o produkcji ekologicznej, dlatego też nasze uprawy prowadzone są w sposób konwencjonalny. W roku bieżącym w wyniku skutecznych działań w poprzednich latach odłowiliśmy na szczęście tylko w dwóch pułapkach po dwa osobniki, co gwarantuje wysoką jakość i zdrowotność naszych owoców – podsumowuje plantator.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI