Plantator borówki: Podczas kwitnienia nie było sytuacji stresowych dla roślin (zdjęcia)



Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl - 24 maja 2018 08:54


Tegoroczne warunki pogodowe w kwietniu i na początku maja sprzyjały uprawie borówki wysokiej. – Kwitnienie rozpoczęło się wcześniej niż zazwyczaj - począwszy od odmian Duke, Draper, następnie Bluecrop, Darrow i Elizabeth. Pierwszych zbiorów spodziewamy się pod koniec czerwca – mówi w rozmowie z sadyogrody.pl Grzegorz Bogucki, plantator borówki wysokiej z miejscowości Radwanków Szlachecki (gm. Sobienie-Jeziory).

Grzegorz Bogucki zaznacza, że plony borówki wysokiej w tym roku powinny być satysfakcjonujące, lecz wszystko będzie zależało od przebiegu pogody w dalszej części sezonu.

- Pierwsze zbiory powinny rozpocząć się pod koniec czerwca. Plantację prowadzimy na ciepłym stanowisku, sprzyjającym uprawie tego gatunku, w związku z tym owoce zaczynają dojrzewać wcześniej. Plony powinny być większe niż roku ubiegłym, ale też wiąże się to z faktem, że młode sadzonki wchodzą w owocowanie – tłumaczy plantator.

Plantacja borówki w Radwankowie Szlacheckim jest nawadniana za pomocą systemu zraszaczy i za pośrednictwem podwójnych linii kroplujących z dwóch stron krzewów. System wykorzystuje się także do ochrony krzewów przed spodziewanym przymrozkiem. W tym roku nie zachodziła konieczność uruchamiania instalacji wiosną, ale w ubiegłym sezonie -dzięki ochronie przeciwprzymrozkowej udało się ograniczyć straty i krzewy plonowały na normalnym poziomie. – Tegorocznej wiosny na niektórych plantacjach problemem była susza podczas kwitnienia, ale u nas rozpoczęliśmy nawadnianie zanim jeszcze krzewy odczuły deficyt wody – mówi.

I zaleca, aby obecnie zwracać uwagę na dolistne nawożenie mikro i makroelementami oraz nawożenie wapniem. Ważne jest również zwalczanie szkodników o ile takie występują na plantacji.

Na początku i w pełni kwitnienia, borówka była chroniona przed szarą pleśnią. – Nie ograniczałem ilości zabiegów. Jeśli krzewy zostały dobrze zabezpieczone podczas kwitnienia przed szarą pleśnią, to ostatnie deszcze nie powinny zrobić problemu. Jednak słyszałem, że w innych regionach objawy choroby widoczne były na młodych zawiązkach. Ale powodem jest raczej nieumiejętne stosowanie ochrony lub jej brak. Zdarzały się też przemarznięte pąki, zwłaszcza na późnych odmianach, co spowodowane było znacznym spadkiem temperatury w końcu zimy – zaznacza Grzegorz Bogucki.

- Coraz większym problemem staje się misecznik. Szkodnik ten może wyrządzić naprawdę poważne szkody na plantacji. Wiosną przeprowadziłem zabiegi, aby ograniczyć zagrożenie w obecnym sezonie. Mszyce i zwójki nie robią u mnie większego problemu. Staram się lustrować codziennie plantacje na obecność szkodników i jeśli widzę problem, wtedy reaguje – podkreśla.

Radwanków Szlachecki mieści się w regionie sadowniczym Wilga- Sobienie Jeziory. W sąsiedztwie uprawia się warzywa i gatunki sadownicze- jabłonie, grusze i czereśnie.