Ile kosztuje założenie plantacji jagody kamczackiej?



Aneta Gwara-Tarczyńska, Paulina Mroziak / www.sadyogrody.pl - 26 października 2017 09:30


Założenie plantacji jagody haskap (kamczackiej) jest dosyć kosztowne. Sadzonki certyfikowane z kanadyjską licencją to koszt rzędu około 6-7 zł za sztukę. Większe, dwuletnie sadzonki kosztują około 12 zł. Nie są to małe wydatki, ponieważ na hektar potrzeba 4-5 tys. sztuk. Dodatkowo, warto pomyśleć o agrowłókninie. Są to kolejne dosyć duże koszty – mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Anna Litwin, współwłaścicielka gospodarstwa zajmującego się uprawą jagody kamczackiej (Blue Haskap) z Palczewa k. Warki.

Dodaje, że na plantacji nie można stosować herbicydów, ponieważ rośliny są dosyć wrażliwe i w dodatku nie ma żadnych dozwolonych środków dla jagody kamczackiej. - Cokolwiek użyjemy, wyjdzie to w testach. Testy natomiast muszą być przeprowadzane - szczególnie GLOBAL GAP - ponieważ bez nich nigdzie nie wyeksportujemy owoców. Być może na Wschód, ale na pewno nie do Europy Zachodniej, do Kanady czy Japonii. Z Kanady już widać zainteresowanie, jednak potrzeba większych ilości. Chodzi oczywiście o owoce mrożone – tłumaczy.

- Miałam zapytania z Holandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii o świeże owoce, ale żeby wysłać konkretną partię trzeba mieć po prostu surowiec, a ja go wciąż jeszcze nie mam w odpowiedniej ilości. Nasadzenia są, jednak zbyt młode. Podejrzewam, że większy zbiór będzie dopiero koło 2019 roku. Poza tym, nie mamy dobrych owoców deserowych. Kanadyjskie odmiany weszły niedawno na nasz rynek i pełnia ich owocowania będzie za 2-3 lata. Polskie odmiany nie nadają się jako owoce deserowe – przyznaje Anna Litwin.

Kolejnym dosyć dużym kosztem są siatki przeciw ptakom, które są niezbędne, gdyż jagody haskap (kamczackie) wydają się być prawdziwym przysmakiem dla szpaków i kwiczołów. Problem jest na tyle duży, że jeden z plantatorów, który w piątek zamówił kombajn do rwania jagód na poniedziałek, po tych trzech dniach nie miał kompletnie co zbierać. Dlatego ochrona przed ptakami jest konieczna. Widziałam już w Polsce profesjonalne plantacje, gdzie siatki są rozłożone jak na borówce, czyli na stelażach. Jednak stelaże muszę być tak ustawione, żeby nie przeszkadzały maszynie, która będzie zbierać owoce. Nie mamy jeszcze tego opracowanego. Póki co kładziemy siatki bezpośrednio na krzaki..

- Owoce zbierane są za pomocą kombajnów do porzeczki. Jedna z firm wprowadziła kombajn dedykowany jagodzie haskap (kamczackiej). Również w Holandii widziałam taki profesjonalny sprzęt – dwujezdny, to znaczy okraczający krzaki. Podobno te maszyny są najlepsze, ponieważ jest mały ubytek jagód w czasie zbioru. W literaturze napisane jest, że jagody nie powinny niszczyć się przy zbiorze mechanicznym, jednak w praktyce jeśli owoc jest przejrzały, to niestety ulega zniszczeniu. Trzeba znaleźć balans. W przypadku polskich odmian albo rwiemy jędrne owoce, ale lekko niedojrzałe i przez to cierpkie, albo czekamy na słodki smak tracąc przy tym jędrność i dobrą kondycję do zbioru mechanicznego – komentuje współwłaścicielka plantacji Blue Haskap.

- Jednak co to znaczy niedojrzałe owoce w przypadku jagody haskap (kamczackiej)? Do końca nie wiadomo. Owoce są pięknie wybarwione i wydaje się, że są gotowe do zbioru, natomiast po spróbowaniu okazuje się, że są cierpkie, co oznacza, że powinny jeszcze powisieć żeby dojrzeć. My w tym roku czekaliśmy maksymalnie. Wszyscy już oberwali, a my jeszcze mieliśmy owoce na krzakach. Rozpoczęliśmy zbiór 28 czerwca – dodaje. Właśnie dlatego owoce były dużo słodsze.

W literaturze jest napisane, że jagoda haskap (kamczacka) dojrzewa na koniec maja i początek czerwca. - Oczywiście owoce są już w tym czasie kolorowe, jednak nie nadają się do jedzenia. Zbiór i ich zdatność do spożycia w naszych warunkach zbiega się z sezonem truskawkowym, czyli około 18-20 czerwca. W naszym gospodarstwie mamy trochę truskawek i w tym roku rozpoczęliśmy ich rwanie wcześniej niż jagodę – przyznaje Anna Litwin.

Jak długo trzeba czekać na pełny zbiór od zasadzenia plantacji? - Książki podają, że już w drugim, trzecim roku są już owoce. Owszem są, jednak wyłącznie do spróbowania. Na większy zbiór trzeba czekać około czterech lat – mówi.

Jagoda haskap (kamczacka) wyróżnia się dużą odpornością na przymrozki. – Nawet pędy wytrzymują temperaturę do minus 16 stopni. Jeśli chodzi o kwiaty to literatura podaje wytrzymałość do maksymalnie minus 8 stopni. Natomiast w tym roku u nas w czasie największych wiosennych przymrozków było minus 11 stopni i kwiaty nie przemarzły. Natomiast odbiło się to później na ich owocowaniu, to znaczy owocowały nierównomiernie. Zazwyczaj jagoda dojrzewa równomiernie – również z tego powodu nadaje się do zbioru mechanicznego. Żeby zebrać owoce w jednym czasie konieczne jest jednak nawodnienie plantacji, gdyż woda, szczególnie w końcowym stadium dojrzewania owoców skutecznie podtrzymuje dojrzałe owoce przed opadaniem, a wciąż niedojrzałym daje czas na osiągnięcie właściwej ilości brixów.

Anna Litwin zdradza, że gospodarstwo będzie ubiegać się o certyfikat ekologiczny. - Dlatego od samego początku dbamy o to, żeby nie pryskać żadnymi niedozwolonymi środkami. Jedyne środki jakie używamy to EMY – mówi.

- Warto również wspomnieć, że jagoda haskap (kamczacka) jest odporna na choroby. Mimo, że używamy tylko ekologicznych środków, to nigdy nic poważnego nie działo się na plantacji. Czasami pojawia się mączniak – walczymy z nim poprzez wycinanie zarażonych pędów albo przy użyciu roztworu z pokrzywy i czosnku. Sporadycznie występuje też grzyb. Natomiast większych problemów w uprawie jagody jeszcze nie odnotowaliśmy. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że prędzej czy później mogą się one pojawić – podsumowała rozmówczyni.

Przeczytaj również: Blue Haskap: Szukaliśmy alternatywy dla jabłoni. Postawiliśmy na jagodę kamczacką! (zdjęcia)