Gór-Sad: nie bawimy się w jabłkowy hazard, sprzedajemy cały rok

Autor: Albert Katana 01 października 2021 11:11

Gór-Sad: nie bawimy się w jabłkowy hazard, sprzedajemy cały rok Gór-Sad: nie bawimy się w jabłkowy hazard, sprzedajemy cały rok/ fot. shutterstock.com

- Powiązanie ceny przemysłu z ceną jabłka deserowego jest nie do przyjęcia, nie powinna mieć miejsca sytuacja, że cena jabłka deserowego jest wyższa od ceny przemysłu o 50 gr. – mówi w rozmowie z sadyogrody.pl, Jan Antkiewicz, prezes Grupy Producentów Gór-Sad z Góry Św. Jana w pow. limanowskim.

Grupa Producentów Gór-Sad ma siedzibę w miejscowości Góra Świętego Jana. Nazwa wskazuje na teren górzysty - czy jest to  dobra lokalizacja dla sadów owocowych? 

Naszym zdaniem bardzo dobra: jesteśmy w Beskidzie Wyspowym, mikroklimat jest dobry, są duże różnice temperatur jesienią, jabłko się ładnie wybarwia. Gleba wystarcza pod sad, najczęściej III/IV klasa gleby. Jabłko bardzo dobrze wychodzi w naszym regionie. Ale górzyste ukształtowanie terenu jest także minusem - trudno jest wykonywać zabiegi, zbiory z powodu dużych nachyleń, nie zawsze da się zagęścić nasadzenia. A ziemi tu brakuje, obrót ziemią jest bardzo mały także z powodu tradycyjnego u nas, na południu, przywiązania do ziemi: nawet jeśli gospodarstwo praktycznie nie funkcjonuje, ziemi nikt sprzedać nie chce. Jest głód ziemi, wykorzystywane są coraz trudniejsze tereny, sady są teraz tam, gdzie kiedyś były tylko łąki, bo nic innego nie można było tam zrobić.

Od dawna sady są w Waszym regionie?

Sady przydomowe mieli już nasi dziadkowie, ale pierwsze profesjonalne nasadzenia rozpoczęli nasi rodzice. Jest to zasługą prof. Makosza, który tu, w Górze Św. Jana pisał pracę doktorską a pracował w Instytucie w Brzeznej; to były lata 70., 80., wtedy powstały pierwsze sady. Wielu sadowników wyjeżdżało z prof. Makoszem do Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, Austrii podglądać jak funkcjonują sady. Mój ojciec między innymi zjeździł z profesorem niemal całą Europę. Stamtąd przywożone były pierwsze drzewka, zrazy nowych odmian; nasze sady powstały na wzór tych na Zachodzie.

Zdjęcia satelitarne pokazują Górę Świętego Jana otoczoną sadami - jak duży areał zajmują sady członków Gór-Sadu? Które odmiany zajmują największą powierzchnię, z jakiego powodu?

Nasza grupa jest  grupą małą, rodzinną - mamy tylko 6 członków. Uprawianych jest 65 hektarów sadu, są to tylko sady jabłoniowe. My najwięcej jabłka sprzedajemy na rynek krajowy: obsługujemy sklepy i hurtownie południowej Polski od Podhala po Kraków. Stąd mamy odmiany poszukiwane na tym rynku - dominuje Szampion i Red Jonaprince. Potem jest Golden, Lobo, i jeszcze niewielkie ilości takich odmian jak Ligol czy Szara Reneta. Mamy też oczywiście prążkowane sporty Gali - tę głównie eksportujemy.

Czy sprzedajecie w ten sposób całą produkcję, czy może również eksportujecie? Na jakie rynki?

Powiedzmy, że sprzedajemy w ten sposób 90% produkcji. Troszkę wysyłamy za granicę, ok. 10%. Najczęściej wysyłamy te odmiany, które są za granicą bardziej doceniane cenowo, czyli Galę, Goldena.

Omija was konieczność zmiany nasadzeń na bardziej eksportowe?

Póki co większych problemów ze sprzedażą nie mamy, co roku udaje nam się całą produkcję sprzedać. Nasadzenia zawsze się zmieniają, ewoluują, zaczyna ubywać odmian takich jak Elise, Gloster, Ligol; Idareda już w ogóle nie mamy. Zastępują je odmiany takie, które są sprzedawalne w kraju ale mogą być ewentualnie wyeksportowane: przybywa Goldena, Gali i Red Jonaprince’a. Ilość Szampiona utrzymujemy na stałym poziomie, z tego względu że wystarcza go nam na rynek krajowy, a na eksport się nie nadaje.

Wielu sadowników w ubiegłym sezonie sprzedażowym przetrzymało jabłka do późnej wiosny, licząc na dobrą cenę. Rozumiem, że Gór-Sad jako dostawca owoców do sklepów nie może tak działać, musicie sprzedawać przez cały rok.

My rzeczywiście nie bawimy się w taki hazard, staramy się sprzedawać jabłko przez cały rok i mamy tylu odbiorców, żeby zaspokoić ich potrzeby. Sprzedajemy ciągle, kończy się jabłko zimowe, wchodzi jesienne; nie było nigdy takiej sytuacji, żebyśmy specjalnie wstrzymywali albo przyspieszali sprzedaż, bo nasi odbiorcy muszą być pewni, że mają stabilnego i solidnego dostawcę.

Problemem ubiegłego sezonu przechowalniczego były choroby przechowalnicze - jak to wyglądało u Was?

 Nie mieliśmy takich problemów. Nie, żebym się chwalił, ale nasza Grupa produkuje jabłko naprawdę wysokiej jakości; dbamy o jakość jabłka od początku do końca i nie ma takich sytuacji, żeby nam się coś psuło.             Jesteśmy przecież nastawieni na długi okres przechowywania, skoro mamy podawać jabłko na sklepy przez cały rok.

W takim razie cena przemysłu również nie spędza Wam snu z powiek?

Nie. Przemysł to odpad po produkcji, nie zajmujemy się produkcją odpadów, choć oczywiście mamy zawsze niewielki odsetek takich jabłek. Natomiast powiązanie ceny przemysłu z ceną jabłka deserowego jest nie do przyjęcia, nie powinna mieć miejsca sytuacja, że cena jabłka deserowego jest wyższa od ceny przemysłu o 50 gr. 

Skoro nie macie problemów z przechowywaniem można domniemywać, że członków Grupy nie dotykają klęski suszy, gradobicia, nawalnych deszczów? Co jest największą uciążliwością w produkcji jabłek i gruszek w Waszym regionie?

Najbardziej uciążliwe są grady, wobec których jesteśmy póki co bezradni. Ich obawiamy się najbardziej. Nasze sady w większości położone są w wyższych partiach stoków, więc przymrozki nas raczej nie dotykają bo mróz schodzi w doliny; gleba jest iłowata, gliniasta, ciężka, dobrze utrzymująca wilgoć. Zagrożeniem jest grad: w tym roku gradobicie nas ominęło, ale zniszczyło Łukowicę, Łącko, Łososinę; nam dwa lata temu grad zniszczył ponad połowę sadów. Do tej pory nie było u nas siatek przeciwgradowych, ale grady są coraz częstsze, dlatego nowe nasadzenia są już robione z konstrukcjami pod siatki. My też pomału zaczynamy wchodzić w siatki; niestety u nas na południu gospodarstwa są rozdrobnione, zazwyczaj jedno gospodarstwo to kilka albo kilkanaście działek, przez co koszt montażu siatek jest wyższy, a dodatkowo podnosi go ukształtowanie terenu.

Dziękuję za rozmowę

Jabłka - dodaj ofertę sprzedaży na GieldaRolna.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.