dr Nosecka: Mniejsza produkcja malin w Serbii i na Ukrainie pozwoli utrzymać ceny na relatywnie wysokim poziomie



KZ/ www.sadyogrody.pl - 30 lipca 2020 13:13


- Według szacunków GUS z 30 lipca zbiory malin w 2020 r. wyniosą ponad 120 tys. ton, wobec bardzo małych na poziomie 76 tys. ton w roku poprzednim. W tym sezonie gorsza jest jakość owoców, gdyż intensywne opady deszczu w czerwcu spowodowały nasilenie chorób grzybowych. Malin w klasie ekstra będzie w tym roku dużo mniej – mówi w rozmowie z sadyogrody.pl dr hab. Bożena Nosecka, ekspertka Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej -PIB w Warszawie.

W 2020 r. zbiory malin będą wyższe niż w 2019 r. – z uwagi na suszę i straty mrozowe zbiory malin w ubiegłym sezonie wyniosły zaledwie 76 tys. ton. W Polsce zwiększa się powierzchnia upraw maliny letniej na rzecz jesiennej (ok. 40-60 proc). Malina jesienna od pewnego czasu stała się mniej opłacalna. Dlatego producenci przestawiają się na malinę letnią – mówi dr hab. Bożena Nosecka.

I zaznacza, że zarówno w Serbii, jak i w Polsce na jakość maliny bardzo niekorzystnie wpłynęła pogoda. Deszcze spowodowały silną presje chorób grzybowych. W tym roku będzie bardzo mało malin w klasie ekstra. Maliny mają niski poziom Brix. Podobnie było z truskawkami w tym sezonie, przez co do produkcji zagęszczonego soku trzeba było zużyć więcej owoców, by móc uzyskać odpowiedniej jakości wyrób końcowy.

Serbia nie wejdzie z dużą ilością produktu na rynek

Poziom cen malin w Polsce uwarunkowany jest w dużym stopniu sytuacją w świecie, głównie w Serbii. W tym roku anomalie pogodowe w tym kraju (przymrozki wiosenne, ulewne deszcze w czerwcu i opady gradu) miały istotny wpływ na wielkość produkcji malin. Według szacunków, straty w produkcji malin w tym roku w Serbii mogą wynieść 20-30 proc. w stosunku do roku ubiegłego.

Wg notowań z 28 lipca 2020 r., ceny za malinę w klasie I wyniosły w Polsce z 6,50 zł/kg wobec ok. 6,30 zł za kilogram (loco zakład) w roku poprzednim. Maliny w klasie II kosztowały odpowiednio 5,7 – 6,00 zł/kg.

- Odbiorcy z Zachodu czekają na rozwój sytuacji na Ukrainie pod względem plonowania maliny późniejszej. Przypuszczalnie zbiory malin na Ukrainie również będą niższe w tym roku. Taka sytuacja pozwoli utrzymać ceny na dość wysokim poziomie do końca sezonu. Gdyby na Ukrainie były wysokie zbiory malin, to ceny zeszłyby w dół – mówi dr hab. Nosecka.

- Dzięki mniejszej produkcji malin w Serbii i na Ukrainie możemy w tym roku utrzymać ceny malin na relatywnie wysokim poziomie – dodaje.

Istotnym czynnikiem jest brak zapasów przetworów z malin w krajach będących uczestnikami rynku światowego na początku sezonu 2020/21.