Dr Andziak: Tegoroczny sezon truskawkowy nie był zbyt dobry dla producentów



Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl - 02 lipca 2019 12:18


Tegoroczny sezon truskawkowy dobiega końca. Myślę, że około 95 proc. producentów już skończyło zbiory. Ci, którzy mają jeszcze późniejszą odmianę jaką jest 'Malvina' teraz rozpoczynają zbiory, jednak wiadomo, że nikt nie ma tylko tej odmiany - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl dr Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek.

Przez upały tegoroczny sezon truskawkowy trwał bardzo krótko - od 14 do maksymalnie 21 dni. 

Dr Janusz Andziak przyznaje, że nie był to zbyt dobry sezon dla producentów truskawek. Początkowo borykaliśmy się z przymrozkami, później ulewnymi deszczami, które powodowały gnicie, kłopoty z jakością i trwałością owoców. Ostatecznie upały "dobiły" owoce. W tym roku ewidentnie pogoda rozdawała karty. Truskawka przejrzewała przez co niewiele owoców nadawało się na eksport. Ciężko było wysłać jednolitą partię dobrych jakościowo truskawek. Sporo dobrych owoców zostało skierowanych do przetwórstwa. Ceny truskawek przemysłowych w tym roku nie były najgorsze. Wydaje mi się, że nie powinniśmy na nie narzekać. Na koniec przetwórstwo trochę obniżyło stawki, jednak te początkowe były bardzo uczciwe - przyznaje. 

Problem z pracownikami do zbioru pojawił się również w tym roku. – W tym roku na początku sezonu był spory problem, później kiedy owoce zaczęły gnić przez chwilę nie brakowało pracowników. Problem powrócił pod koniec sezonu. Wydaje mi się, że musimy się przyzwyczaić do tego, że co roku będzie brakować pracowników - przyznaje prezes SPT. 

- Wszystkim producentom tłumaczę, że trzeba się zastanowić dla kogo produkujemy truskawki. Trzeba sadzić konkretne odmiany pod konkretnych odbiorców. Brak takiego działania było widać w tym roku. Pojawiały się zapytania dotyczące truskawki eksportowej na inne rynki pod warunkiem, że owoce będą jasne i trwałe. W takiej sytuacji trzeba by było dobrać odpowiednie odmiany pod konkretnego odbiorcę. Wysyłając truskawki do krajów bałtyckich czy na wschód odmiana nie ma większego znaczenia, jednak w przypadku innych rynków będzie to miało kluczowe znaczenie - tłumaczy dr Janusz Andziak. 

Według niego, ten producent, który chce się rozwijać i utrzymywać z tego musi pomyśleć, żeby produkować mniej owoców ale lepszych jakościowo. - Dobrym rozwiązaniem byłoby różniej rozłożenie zbioru, żeby nie było problemu z ludźmi do pracy. Może warto byłoby zainwestować w część produkcji przyspieszonej, w tunelach, opóźnionej. Trzeba zmienić podejście. Nie pociągniemy długo przy ciągłym, bezmyślnym powiększaniu produkcji - podsumował prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek.