Czechy: Polskie jabłka zalewają rynek i psują handel

Autor: novinky.cz / sadyogrody.pl 24 listopada 2022 08:08

Czechy: Polskie jabłka zalewają rynek i psują handel Obecne ceny jabłek w czeskich sklepach są najniższe od dwóch lat. Tym samym zupełnie nie nadążają za znaczącym wzrostem cen żywności w ostatnim roku. / fot. shutterstock

Obecne ceny jabłek w czeskich sklepach są najniższe od dwóch lat. Tym samym zupełnie nie nadążają za znaczącym wzrostem cen żywności w ostatnim roku. Powodem niskich cen jest zalanie rynku polskimi jabłkami - podaje portal novinky.cz.

Ze względu na niskie ceny i nieopłacalną uprawę, czescy sadownicy planują dalsze wycinanie sadów.

Zamknięcie rosyjskiego rynku dla polskich jabłek

- Rynek rosyjski był już na papierze zamknięty dla polskich jabłek już w 2014 roku, ale wojna stała się dopiero realną barierą w handlu. Ponadto zamknięto handel z Białorusią – powiedział Martin Ludvík, przewodniczący Związku Owocowego Republiki Czeskiej.

Zdaniem Ludvíka polskie jabłka, które kiedyś trafiały głównie na Wschód, pozostają na rynku europejskim, co jest wykorzystywane przez sieci handlowe do wywierania presji cenowej. Z rocznymi zbiorami na poziomie około 4,5 mln ton, Polska jest największym producentem jabłek w Europie. Oczekuje się, że czeskie zbiory w tym roku wyniosą ponad 130 000 ton.

Sieci handlowe nie chcą podnosić cen jabłek 

Zdaniem Ludvíka sieci handlowe nie są skłonne płacić sadownikom cen pokrywających zwiększone koszty produkcji, gdy na rynku pojawia się nadwyżka jabłek. - To błędne koło, którego nikt nie chce rozwiązać – powiedział Ludvík. Zwrócił uwagę, że w obszarze jabłek nie ma jednolitego rynku europejskiego, bo według ustaleń Fruit Union kraje Europy Zachodniej nie wpuszczą na swój rynek polskich jabłek.

Wsparcie czeskich producentów jabłek

Zdaniem przedstawiciela sadowników czeskim sadownikom grożą ogromne straty z powodu niskich cen i coraz droższej energii potrzebnej do przechowywania jabłek przez cały sezon handlowy. Według Ludvíka pierwszym skutkiem niepewności jest to, że sadownicy nie zebrali części jabłek w tym roku. 

W tym roku producenci jabłek otrzymali wsparcie państwa w wysokości 100 mln koron, co przekłada się na mniej niż 18 tys. koron na hektar dla wnioskodawców. Według Ludvíka rekompensata ta dotyczyła zwiększonych kosztów przechowywania ze zbiorów z 2021 r. i nie rozwiązuje obecnych problemów sektora.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI