Ceny truskawek mogą wzrastać w końcówce sezonu

Autor: sadyogrody.pl 23 maja 2018 10:19

Ceny truskawek mogą wzrastać w końcówce sezonu Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawek; fot. PTWP / ZelaznaStudio (P.Pawłowski)

- Na koniec sezonu cena truskawek będzie dużo lepsza niż teraz. Późnych odmian na rynku nie ma za wiele, przez co owoce mogą osiągnąć wyższe ceny - tłumaczy Janusz Andziak, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Truskawki z Jasieńca na Mazowszu.

Tegoroczny sezon w dużej mierze wyznaczyła pogoda. - Przez atak ciepła, od momentu rozpoczęcia wegetacji do kwitnienia, upłynęło bardzo niewiele czasu. Dodatkowo susza dała się we znaki. Wiele plantacji truskawek nie wygląda tak ładnie jak w poprzednich latach. Owoce mogą być drobniejsze. Plantatorzy, którzy nie stosowali nawodnienia, na pewno będą mieli dużo gorszą jakość - tłumaczy Janusz Andziak.

Jak dodaje, truskawek na pewno nie zabraknie zakładom, ale sezon może być krótszy. - Truskawki w tym roku zakwitły właściwie „na raz", a to spowoduje wysyp owoców. Musiałoby przyjść dwutygodniowe ochłodzenie, które wydłużyłoby sezon, ale słabym plantacjom to raczej nic już nie pomoże - przyznaje Andziak.

Jego zdaniem, teoretycznie przemysł ma duże zapotrzebowanie na truskawki i mógłby dobrze zapłacić. - Wiadomo, że polityka zakładów bywa różna. Myślę że bardzo ładnej truskawki deserowej będzie mało na rynku, dzięki czemu będzie można osiągnąć za takie owoce wysoką cenę - dodaje.

- Obecnie bardzo dużo truskawek wczesnych odmian m.in. 'Honey' jest pod przykryciem, ciepła pogoda sprzyja dojrzewaniu, więc z dnia na dzień jest bardzo dynamiczny wzrost podaży owoców. Dodatkowo w wielu regionach zakłady przetwórcze nie rozpoczęły jeszcze skupu przemysłowej truskawki. Powoduje to sytuację, w której plantatorzy wystawiają na rynkach hurtowych słabszą truskawkę razem z tą lepszą. Gorsza truskawka powoduje spadek ceny. Na koniec sezonu cena będzie dużo lepsza niż teraz. Późnych odmian na rynku nie ma za wiele, przez co mogą osiągnąć wyższe ceny - komentuje Janusz Andziak.

Jego zdaniem, plony w tym sezonie będą dobre, zbiory powinny być większe niż w zeszłym roku.          - Jedynie susze mogą ograniczyć ilość owoców. I oczywiście brak pracowników. Może okazać się, że truskawki będą, a przez brak pracowników po prostu nie zostaną zebrane. - Przychodzą ciężkie czasy, kiedy to plantator będzie musiał się dwa razy zastanowić czy opłaca mu się dosadzać hektar lub w ogóle utrzymywać dalej produkcję - mówi Andziak.

Zaznacza, że rok pod względem produkcyjnym jest dobry, nie ma potrzeby stosowania dużej ilości zabiegów agrotechnicznych. W tym sezonie nie powinno być problemów z szarą pleśnią, ponieważ to jest raczej suchy rok. - Jeżeli ktoś nie dopilnował plantacji może mieć jednak problemy z mączniakiem. Suchy rok sprzyja również rozwojowi przędziorka - dodaje.

Jak przyznaje Andziak, polskie truskawki mają to do siebie że nie są "drewniane". W przeciwieństwie do np. hiszpańskich truskawek, te polskie mają smak i zapach. - Hiszpanie nastawili się na produkcję ładnych wizualnie truskawek, trwałych, estetycznie opakowanych. Natomiast smak jest drugorzędny. Nie nadają się na przetwory w przeciwieństwie do polskich. Śmiało możemy konkurować jakością owoców, smakiem i bezpieczeństwem spożycia z truskawkami z importu - podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI