Borówki 2022: Jaka ocena sezonu?

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska 11 sierpnia 2022 11:11

Borówki 2022: Jaka ocena sezonu? Ceny skupu borówek na rynku krajowym w tym sezonie nie spadły tak drastycznie, jak w zeszłym roku / fot. shutterstock

Sezon borówkowy w pełni. O jego przebieg i największe problemy zapytaliśmy Dominikę Kozarzewską, prezes zarządu Grupy Polskie Jagody oraz Piotra Milewskiego,  prezesa firmy Milbor.

Ceny borówek 2022

W ubiegłym sezonie ceny borówek spadały w bardzo szybkim tempie. W tym roku - choć wielu plantatorów obawiało się tego - nie doszło do takiej sytuacji. Ceny są raczej stabilne, ale czy opłacalne? 

Zdaniem Dominiki Kozarzewskiej, ceny skupu na rynku krajowym w tym sezonie nie spadły tak drastycznie, jak w zeszłym roku. - Owocowanie borówki w różnych regionach Polski było przesunięte w czasie – niektórzy plantatorzy byli w pełni zbiorów odmiany ‘Bluecrop’ (o średniej porze dojrzewania), gdy inni dopiero zaczynali zbierać wczesną odmianę ‘Duke’. Stąd też nie doszło do spiętrzenia podaży w lipcu - przyznaje. 

- Ceny sprzedaży do odbiorców krajowych i eksportowych jednak w tym roku na razie nie wzrosły i ze względu na zwiększenie się kosztów produkcji wynoszące – jak obliczyliśmy – co najmniej 25-30%, w lipcu ledwo pokrywały koszty - dodaje. 

Zdaniem Dominiki Kozarzewskiej opłacalność uprawy borówki zdecydowanie spadła i jej zdaniem w kolejnych latach może stać pod dużym znakiem zapytania, szczególnie w przypadku wyrównanego i obfitego owocowania w całym kraju.

Piotr Milewski przyznaje, że jego zdaniem sezon jest dziwny. - Przyznam szczerze, że spodziewałem się powtórki z zeszłego roku tylko trochę w mniejszej skali, a rzeczywistość mnie zaskoczyła - dodaje. 

Nieco odmienne zdanie ma jednak odnośnie uzyskiwanych cen. - Z punktu widzenia plantatora sezon borówkowy jest nienajgorszy a ceny uzyskiwane w eksporcie pozwalają w zadowalającym stopniu pokryć koszty. Wydaje się, że zawdzięczamy to nietypowemu ułożeniu się sezonów w pozostałych krajach produkujących borówkę - w przypadku Holandii, Niemiec czy Serbii mamy do czynienia z przyspieszonym sezonym, a fala upałów w czerwcu zakończyła szybciej sezon hiszpański. Jeżeli dołożymy do tego lekkie opóźnienie i nierównomierne dojrzewanie w różnych częściach Polski okazuje się, że  przy wysokiej produkcji jesteśmy w stanie utrzymać zadowalający poziom cen. Zwracam uwagę, że mamy raczej do czynienia z wyjątkiem niż z nowym trendem - mówi Piotr Milewski. 

Brak pracowników do zbiorów

- Największym problemem dla plantatorów jest brak rąk do pracy i moim zdaniem w tej kwestii nie mamy co liczyć na poprawę - to będzie się pogarszać. Jednym z rozwiązań jest automatyzacja i widzimy coraz więcej producentów wchodzących w zbiór kombajnowy co w przypadku sprzedaży na rynek lokalny może być dobrym rozwiązaniem. Bez zmian pozostaje to, że najlepsze zwroty zapewnia sprzedaż eksportowa, a do tego konieczne jest utrzymanie wysokiej jakości owoców co wiąże się z inwestycjami w nowe, lepsze odmiany, jak i w nowoczesne urządzenia do sortowania po zbiorze - dodaje. 

- W naszym rodzinnym gospodarstwie nastawiamy się na produkcję owoców wysokiej jakości więc jestem optymistą co do przyszłości. Oczywiście będzie trudniej niż kiedyś bo rynek robi się coraz trudniejszy, ale prawdziwe problemy będą miały osoby szukające oszczędności na siłę kosztem jakości owoców - podsumowuje rozmówca. 

MILBOR PMC jest dostawcą szytych na miarę automatycznych linii produkcyjnych. Firma koncentruje się na zapewnieniu najwyższej jakości wsparcia posprzedażowego oraz technicznego. Zrealizowaliśmy ponad 150 projektów dla wiodących producentów i firm pakujących z całej Europy. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI