OZE 2020: fotowoltaika bardziej konkurencyjna niż energia wiatrowa

Autor: PAP 24 grudnia 2020 09:08

OZE 2020: fotowoltaika bardziej konkurencyjna niż energia wiatrowa Fotowoltaika bardziej konkurencyjna niż energia wiatrowa; fot. shutterstock.com

Coraz większa konkurencyjność fotowoltaiki wobec innych technologii oraz wyczerpujący się wobec braku zmiany tzw. ustawy odległościowej potencjał wiatru na lądzie - to zjawiska, najbardziej widoczne w tegorocznej serii aukcji dla odnawialnych źródeł energii (OZE).

Połowa z ośmiu tegorocznych aukcji nie została ta z powodu niezłożenia wymaganej liczby ofert. Największe wyniki przyniosły dwie aukcje, w których startują instalacje fotowoltaiczne i wykorzystujące wiatr na lądzie.

W koszyku dla instalacji małych, do 1 MW, całość puli przypadła fotowoltaice. Sprzedano niemal całość oferowanego wolumenu energii za dwie trzecie maksymalnej ceny. Przełożyć się to ma na budowę ponad 700 MW nowych mocy fotowoltaicznych.

W aukcji dla instalacji wiatrowych i PV powyżej 1 MW, zawarte kontrakty przełożą się na budowę ok. 800 MW nowych mocy fotowoltaicznych i ponad 900 MW wiatrowych. Po raz drugi fotowoltaika ugrała coś tym koszyku, wcześniej całość puli przypadała wiatrakom.

W sumie tegoroczne aukcje przełożą się na ok. 1560 MW nowych instalacji PV i 930 MW wiatrowych.

Wyniki pokazują, że energetyka słoneczna jest coraz bardziej konkurencyjna - powiedziała PAP prezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki Ewa Magiera. Jak przypomniała, w tegorocznej aukcji dla dużych projektów - powyżej 1 MW - najniższa cena wyniosła 249,90 zł za MWh.

"Cena z aukcji spadła już w okolice rynkowych cen sprzedaży, więc państwo nie dopłaci wcale, albo niewiele, Może być wręcz odwrotnie - to producenci będą zwracać budżetowi nadwyżkę, czyli różnicę między wyższą ceną, po której sprzedali, a tą niższą, którą zagwarantowali sobie w aukcji" - tłumaczyła Magiera. "Jeszcze dwa lata temu taka sytuacja wydawała się być odległą perspektywą" - dodała.

Na porównywalność cen z aukcji i rynkowych zwraca też uwagę prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki. "I wiatr i fotowoltaika pokazały w tym roku swoją konkurencyjność cenową wobec hurtowej ceny energii. To cieszy, bo do odbudowania gospodarki po kryzysie spowodowanym pandemią COVID-19 potrzeba nam będzie jak najwięcej taniej i czystej energii" - powiedział PAP Gajowiecki.

Jak dodał, duży udział fotowoltaiki w koszyku zdominowanym dotąd przez duże instalacje wiatrowe cieszy, ale nie można pominąć faktu, że to efekt zatrzymania rozwoju nowych efektywnych projektów farm wiatrowych na lądzie przez tzw. ustawę odległościową.

Na przykład projekty rywalizujące o wsparcie w ramach w tegorocznej aukcji nie mogły z tego powodu skorzystać z większych turbin najnowszych generacji, które pracują bardziej wydajnie, a jednostkowy koszt wyprodukowanej energii jest niższy - zaznaczył. Dopiero po zniesieniu ograniczeń ustawy odległościowej inwestorzy przystąpią do rozwijania nowych projektów przy wykorzystaniu najbardziej efektywnych turbin - zaznaczył Gajowiecki.

Ustawa została wprowadzona w 2016 r. Przedstawiciele rządu wielokrotnie uzasadniali regulację zobowiązaniami wyborczymi wobec środowisk przeciwnych energetyce wiatrowej. Założenia zmian w ustawie, m. in. złagodzenie tzw. zasady 10H przedstawiło kilka miesięcy temu ówczesne Ministerstwo Rozwoju. Jednak propozycje te nie zostały przełożone na projekty regulacji.

Także w ocenie prezesa Urzędu Regulacji Energetyki Rafała Gawina w wynikach aukcji widać wyraźne spowolnienie rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, co należy przypisywać ustawie odległościowej.

WIĘCEJ NA TEMAT

LOGISTYKA I OPAKOWANIA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI