×

Subskrybuj newsletter
sadyogrody.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Owocomat- hit z TSW 2023. Ile kosztuje i dlaczego jest idealny dla sadowników?

Autor: Sylwia Sałyga 26 stycznia 2023 16:19

Owocomat- hit z TSW 2023. Ile kosztuje i dlaczego jest idealny dla sadowników? Owocomat- hit z TSW 2023. Ile kosztuje i dlaczego jest idealny dla sadowników?/fot.sadyogrody.pl

Na Targach TSW w Kielcach zaprezentowany został automat przeznaczony do sprzedaży min. owoców i warzyw. Owocomat cieszył się ogromnym zainteresowaniem, a my dowiedzieliśmy się  jak działa, ile kosztuje i dlaczego sadownicy zaczynają w nie inwestować.

Jabłkomat, owocomat, warzywomat a nawet jajomat, nazw jest tak wiele jak wiele jest pomysłów na biznes oparty na sprzedaży towarów wprost z automatu.

Firma Control Systems produkuje różnego rodzaju automaty pod marką Farmers Pantry już od 12 lat z czego do tej pory sprzedaż opierała się głównie na zachodnim rynku Europy. Od około 2 lat system jest promowany także w Polsce, został on zaprezentowany na tegorocznej edycji targów TSW w Kielcach i wzbudził ogromne zainteresowanie. "

Co wiemy o owocomatach?

Automaty oparte są o system modułowy. Kupić możemy dowolny, dopasowany do nas automat i w razie potrzeby powiększać go o kolejne moduły, o różnej wielkości. W automatach można płacić za zakupiony towar zarówno kartą, jak i gotówką.

- Automaty są robione indywidualnie pod zamówienie, w związku z tym istnieje jedynie opcja jego kupna. Jednak klienci często w zakupie automatu posiłkują się leasingiem bądź kredytem, a także dofinansowaniami w ramach programów takich jak wsparcie na sprzedaż bezpośrednią, czy na wprowadzanie innowacji w gospodarstwie. Jako firma często wspieramy producentów żywności w przygotowaniu dokumentacji potrzebnej w ramach tych programów - opowiada Przemysław Kotliński z Control Systems.

Czy owocomat jest dla sadownika?

Automaty są skierowane głównie do przedsiębiorców, którzy szukają nowych rynków zbytu i żeby przyciągnąć do siebie większą liczbę klientów. Automaty stały się bardzo popularne i robią furorę gdziekolwiek by się je postawiło. Drugą niezmiernie ważną rzeczą jest potrzeba na którą automaty odpowiadają, czyli to, że w automacie możemy sprzedawać towar po cenach rynkowych, marketowych a nawet wyższych. Ogrom sadowników ma ten sam problem- trudno im sprzedać jabłko w ilościach hurtowych za cenę wyższą niż 1 zł za kilogram, a potem te same jabłka są sprzedawane za 2,50, 3 czy 4 złote w markecie. Automat odpowiada na tą potrzebę. Rolnicy mogą sprzedawać swoje produkty w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego- rejestrujemy automat jako osobny punkt sprzedażowy zgłaszając go w odpowiedniej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Jak to działa na przykładzie jabłek?

- Idea jest taka że nie sprzedajemy jednego owocu. Przyjmujemy, że sprzedaż będzie opierała się na określonym opakowaniu bądź wadze. Wkładamy do automatu jabłka, najlepiej w opakowaniach 3 lub 5 kg. Dzięki temu możemy łatwiej ustalić naszą marżę a poza tym, rzadko kiedy ktoś kupuje jeden owoc. Przy większej ilości owoców możliwych do zakupienia za jednym razem zarabiamy po prostu więcej pieniędzy  - mówi Przemysław Kotliński

- W przypadku jabłkomatu sadownik może swój produkt umieścić w automacie i od razu sprzedawać go po cenie marketowej, np. za 3 zł za kilogram. Co więcej klient  ostatecznie będzie z tego zadowolony, bo kupuje bezpośrednio od sadownika, lokalnie, wspiera lokalną przedsiębiorczość. Stąd też ważne aby nasz owocomat dobrze opisać, okleić, zbudować wokół niego odpowiednią informację dla klienta, który będzie wiedział skąd kupuje owoce, że są one jakościowe i że jesteśmy z nich dumni - dodaje Przemysław Kotliński.

Ile kosztuje owocomat? 

Jak mówi Kotliński automaty są bardzo personalizowane. Inna cena jest gdy rozpoczynamy sprzedaż np. dżemów owocowych w wersji automatu z kilkoma boksami, a inna jeżeli mamy od razu wiarę w ten produkt i chcemy zainwestować w mini-sklep automat z np. 150 boksami różnej wielkości.

Ceny zaczynają się od 15-16 tyś złotych. W Polsce na ten moment sadownicy decydują się na inwestycje rzędu 30-40 tysięcy złotych i zwykle taka inwestycja zwraca im się w 7-8 miesięcy. Wiec bardzo szybko. W porównaniu z innymi inwestycjami jakie można ponieść w gospodarstwie, które potrafi się zwracać w kilka lat, zupełnie odwrotnie jest w przypadku automatów. 

W Polsce osobami które głownie inwestują w automaty są sadownicy, plantatorzy owoców, producenci jaj i kwiaciarnie. Widoczna jest ogromna potrzeba ze strony konsumentów na tego typu rozwiązania a dużym plusem jest to, że możemy z niego korzystać o dowolnej porze dnia i nocy, codziennie każdego dnia. 

Automat pod chmurką

Większość sprzedawanych automatów docelowo przygotowywana jest do postawienia ich na zewnątrz, przy ulicy bądź na terenie posesji. Aby automat stał na dworze wymagane jest jedynie zadaszenie go, aby nie miał bezpośredniego kontaktu z wodą.

- Różnie ludzie to rozwiązują, czasem wystarczy obudowa w postaci małej altanki na automat, czasem jest to jedynie zadaszenie ściany przy której automat stoi - pomysły są różne, ważne aby prezentowało się to schludnie i nie miało bezpośrednio stałego kontaktu z wodą - zaznacza Kotliński z Control Systems.

Automaty mają swoje oprogramowanie wewnętrze ale jest też aplikacja przygotowana do kontroli automatu z poziomu której, możemy sprawdzić stan, generować raport, sprawdzać o jakich porach dnia najwięcej produktów się sprzedaje aby optymalizować zyski a tym samym je zwiększać. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

LOGISTYKA I OPAKOWANIA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI