ZSRP nie zgadza się na zaniżanie cen. Organizuje pikietę pod siedzibą Biedronki

Autor: www.sadyogrody.pl / Związek Sadowników RP 09 września 2021 09:11

ZSRP nie zgadza się na zaniżanie cen. Organizuje pikietę pod siedzibą Biedronki Sadownicy chcą zamanifestować swoje niezadowolenie z proponowanych cen za jabłka przez sieci handlowe. / fot. materiały redakcji

14 września Związek Sadowników RP organizuje pikietę pod siedzibą Biedronki (Jeronimo Martins) na ulicy Dolnej 3 w Warszawie. Sadownicy chcą zamanifestować swoje niezadowolenie z proponowanych cen za jabłka przez sieci handlowe.

Związek Sadowników na facebokowym fanpagu informuje o planowanej pikiecie - 14 września o godzinie 10.00 - pod siedzibą Jeronimo Martins na ulicy Dolnej 3 w Warszawie. Pikieta odbędzie się pod nazwą 'Bądźmy razem'. 

Pikieta ma na celu zamanifestowanie niezadowolenia z cen jakie proponują sieci handlowe za jabłka. Związek Sadowników nie godzi się na zaniżanie stawek i mówi STOP łobuzerce w handlu jabłkami. Ponadto zachęca sadowników do udziału w proteście. 'Przyjdź i weź sprawy w swoje ręce' - brzmi jedno z haseł. 

Jakiś czas temu Mirosław Maliszewski zamieścił na facebooku wpis w którym apelował, że sieci próbują wymuszać dostawy jabłek po niskich cenach. Już wtedy prezes Związku Sadowników zapowiedział złożenie doniesienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 

- Nie możemy pozwolić, aby powszechna dziś w Polsce łobuzerka handlowa miała nadal miejsce i tak naprawdę 2-3 osoby z działów handlowych największych sieci decydowało o tragicznym losie tysięcy polskich gospodarstw sadowniczych. Tak naprawdę sprawa całego sezonu może się rozstrzygnąć w ciągu najbliższego tygodnia - apelował Maliszewski. 

Związek Sadowników: To nie sadownik zarabia na polskich owocach!

To nie sadownik zarabia na polskich owocach! Cenę dyktują sklepy, a właściwie największe w Polsce sieci handlowe, do których mniejsze podmioty muszą się dostosować, aby uczestniczyć w konkurencji na tym rynku!
Dotychczasowe działania i polityka handlowa supermarketów w Polsce pod
„przykrywką” patriotyzmu konsumenckiego dużymi krokami prowadzi do:

► upadku tysięcy polskich gospodarstw sadowniczych,
► bankructwa kilkudziesięciu firm zajmujących się handlem owocami,
►wprowadzenia do swojej oferty handlowej importowanych produktów
niewiadomego pochodzenia.

POLSKI SADOWNIK NIE MA REALNEGO WPŁYWU NA CENĘ OWOCÓW W SKLEPIE!

Na cenę jabłek mają wpływ trzy czynniki:

- koszty produkcji bez zysku sadownika – założenie sadu , środki ochrony roślin, bieżąca
pielęgnacja, przechowywanie, pracownicy – według danych oszacowane są w tym sezonie na
poziomie 1,2 zł/kg jabłek
- koszty przygotowania – w skład wchodzi opakowanie, koszty transportu, koszty logistyczne
firmy handlowej, podatki: 1 zł/ kg
- marża sklepu – marża podmiotu handlowego - różnica pomiędzy sumą powyższych kosztów, a ceną w sklepie.

Cel pikiety sadowników 

W ostatnich dniach dwie największe sieci handlowe, w tym jedna z polskim kapitałem próbują wymusić na swoich dostawcach jabłka po karygodnie niskich cenach. Żądanie polega na przedstawieniu szczegółowego, tygodniowego harmonogramu dostaw jabłek wysokiej jakości do końca bieżącego sezonu sprzedaży, czyli do sierpnia 2022 po stałej cenie - jednakowej na jesieni i na wiosnę. Żądanie nie byłoby tak oburzające, gdyby nie oznaczało dla sadowników ceny za jabłka dużo poniżej 1 zł za kilogram.

Wyżej opisana sytuacja to prowadzenie polityki handlowej na pograniczu prawa
i z pominięciem społecznej odpowiedzialności biznesu. Strategia handlowa uwzględnia jedynie interesy kilku monopolistów na tym rynku. Sadownicy, którzy ponoszą największe nakłady finansowe i ryzyko związane z produkcją, otrzymują najmniejsze pieniądze za swoją ciężką pracę.

Dziś polscy sadownicy walczą o przetrwanie i utrzymanie rodzinnych gospodarstw, zapewnienie godnego życia swoim rodzinom i możliwość utrzymania polskich produktów na sklepowych półkach, które wypierane są przez tani import niewiadomego pochodzenia! Wbrew opinii supermarketów walczymy również o ich interesy, bowiem doprowadzenie do upadku tysięcy polskich gospodarstw będzie równoznaczne z brakiem polskiego surowca
na sklepowych półach. Czy naprawdę na tym Wam zależy? Jednocześnie informujemy, iż Związek Sadowników RP mając na uwadze opisane wyżej
praktyki handlowe sieci handlowych ponownie złożył do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosek o skontrolowanie czy nie jest wykorzystywana przewaga kontraktowa do rażącego zaniżania cen.

Propozycje Związku Sadowników na sezon 2021/2022

Domagamy się utrzymania ceny na sklepowej półce w kwocie ok. 4 zł/ kg jabłek,
na co składa się:

• 2 zł dla sadownika na pokrycie kosztów produkcji i zysku dla jego pracy;
• 1 zł dla dostawcy do marketu na pokrycie kosztów logistycznych związanych
z przygotowaniem towaru do obrotu;
• 1 zł dla supermarketu jako marża sklepu.

W naszej opinii jest to sprawiedliwa propozycja w stosunku do zaangażowania pracy przy produkcji jabłek i realna oferta biorąc pod uwagę popyt i podaż jabłek
w nadchodzącym sezonie.

Sieci próbują wymuszać dostawy jabłek po niskich cenach. Maliszewski: Nie zgadzajcie się!

241648423_1848617648650574_6951834510012747599_n.jpg 241648423_1848617648650574_6951834510012747599_n.jpg

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI