Węgry: Minister rolnictwa: Mamy dość żywności



PAP - 18 marca 2020 23:05


Minister rolnictwa Węgier Istvan Nagy zapewnił w środę, że w kraju jest dość żywności własnej produkcji i zaopatrzenie w nią nie jest zagrożone. Mieszkańcy kraju kupują wiele produktów na zapas, obawiając się skutków pandemii koronawirusa.

Nagy podkreślił, że węgierskie rolnictwo i przemysł spożywczy produkuje wielokrotnie więcej, niż kraj jest w stanie skonsumować, jednakże ludność zareagowała na doniesienia o koronawirusie gromadzeniem zapasów, co może czasem prowadzić do chwilowego braku jakiegoś artykułu.

Powiedział, że w przypadku niektórych towarów o wydłużonym terminie ważności popyt wzrósł o 15-30 proc., ale zdarza się także wzrost o 50 proc.

Jak podkreślił, początkowo skokowo wzrosło zapotrzebowanie na mleka UHT, ale w ciągu ostatniego tygodnia ustabilizowało się ono, przy czym producenci byli w stanie zaspokoić popyt.

Według Nagya znaczna część produkcji spożywczej bazuje na krajowych zasobach, tak więc dopóki nie pojawią się problemy w rolnictwie, nie należy spodziewać się poważnego zagrożenia.

Dodał jednak, że niektóre materiały pomocnicze, na przykład opakowania, są sprowadzane z Chin i ich brak zacznie być szybko odczuwalny.

Prezes Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników Handlu Csaba Bubenko mówił w środę, że wzmożony popyt w sklepach zaczął się dwa tygodnie temu, a od momentu ogłoszenia przez rząd Węgier tydzień temu stanu zagrożenia jest półtora raza wyższy, niż przed świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem.

Jak zaznaczył, tysiące osób przychodzą codziennie do sklepów spożywczych i łatwo mogą się one przeistoczyć w potencjalne ośrodki zakażenia.

Sieci spożywcze zareagowały na wzmożony popyt ograniczeniami. Np. popularna sieć Spar wprowadziła limity w zakupach przez jedną osobę: w przypadku opakowań zbiorczych do 5 kg towaru danego rodzaju, a w przypadku artykułów sprzedawanych na sztuki - 10 sztuk.