UOKiK zabezpieczył twarde dowody przeciwko działaniom Biedronki



money.pl - 23 grudnia 2020 15:41


- Podczas przeszukania w siedzibie Biedronki zabezpieczyliśmy pisemne zobowiązania dostawców do udzielenia wstecznego rappelu extra i wystawienia faktury korekty pod rygorem zapłaty kary umownej w wysokości 110 proc. tego rabatu - opisuje sprawię UOKiK - czytamy na Money.pl

Jak miało dochodzić do wykorzystywania przewagi? Money.pl ustalił, że chodzi o tzw. wsteczny rappel extra - wewnętrzna nazwa rabatu naliczanego już po zakończeniu sprzedaży. Zdaniem sieci handlowej zapisy o takich warunkach są wpisane do umowy z dostawcą i są normalną praktyką rynkową.

UOKiK stoi na stanowisku, że rappel extra nie był wpisany do umów, a sieć stosowała rabat wsteczny np. po zapoznaniu się z wynikami sprzedaży produktów za określony czas - zwykle miesiąc. Nie były one przewidziane we wcześniejszych umowach, a dostawcy nie byli o nich informowani.

Urząd twierdzi też, że posiada dokumentację udowadniającą stosowanie niezapisanych nigdzie rabatów. Dokumenty zabezpieczono podczas przeszukania siedziby spółki. Są to głównie pisemne zobowiązania dostawców do udzielenia wstecznego rappelu extra i wystawienia faktury korekty pod rygorem zapłaty kary umownej w wysokości 110 proc. tego rabatu - poinformował Urząd.

Więcej na Money.pl.

Czytaj także: UOKiK: Biedronka w nieuczciwy sposób zarabiała kosztem dostawców owoców i warzyw