Szymanowski, Galster: sadownicy marzą o powtórce z wiosny 2020 (wideo)

Autor: Paulina Piwowarek, www.sadyogrody.pl 25 stycznia 2021 11:00

Szymanowski, Galster: sadownicy marzą o powtórce z wiosny 2020 (wideo) Rozmawiamy z Sebastianem Szymanowskim, dyrektorem generalnym Grupy Producentów Owoców Galster z Kujaw

Zdaniem Sebastiana Szymanowskiego, dyrektora generalnego Grupy Producentów Owoców Galster z Kujaw, ceny polskich jabłek w tym sezonie są zadowalające. Zapytaliśmy go czy możemy liczyć na wiosenną "górkę" wzorem ubiegłego roku...

Jak wyglądały przygotowania do wysyłki jabłek do Tajwanu i jakie są plany dalszej współpracy z tym rynkiem?

Przygotowania trwały rok. Trzeba było zgłosić do PIORiN, przejść specjalne lustracje, kontrole w gospodarstwie i w obiektach przechowalniczych oraz wnieść opłaty. Teraz odbiorcy w Tajwanie muszą być zainteresowani polskimi jabłkami, a to wcale nie jest takie proste! Ponadto stoimy przed dylematami logistycznymi. COVID bardzo mocno zmienił tę branżę i jest mniej dostępnych kontenerów chłodniczych, które są dodatkowo bardzo drogie. to ma bezpośredni wpływ na cenę owoców tam na miejscu.

Gdzie w tym roku - oprócz Tajwanu - trafiają jabłka z grupy Galster?

Bardzo dobrze radzimy sobie na rynkach europejskich - wysyłamy do krajów Skandynawii, Niemiec czy Hiszpanii. Ponadto wysyłamy do krajów Bliskiego Wschodu, a na dniach będziemy wysyłać owoce do Indii. 

Sprzedaż polskich jabłek na dalekie rynki jest bardzo utrudniona w tym sezonie, ponieważ w dużej mierze zależy od wysokich kosztów kontenerowych oraz bezpieczeństwa finansowego. W ubiegłych latach było nam łatwiej zaryzykować część przedpłaty za towar. Dziś oczekujemy 100-procentowej przedpłaty.

Jak Pan ocenia jakość polskich jabłek w tym sezonie?

Obecnie jabłka są dobrej jakości - ładnie wybarwione, jędrne o odpowiedniej zawartości cukru. Niestety w kolejnych tygodniach będzie coraz gorzej dobrać odpowiednie partie towaru. W moim odczuciu największym problemem dziś jest odmiana 'Szampion', który najbardziej traci na jakości.

Jak ocenia Pan popyt na polskie jabłka na rynkach zagranicznych oraz poziom ich cen?

Moim zdaniem ceny są zadowalające i takich życzyłbym sobie każdego roku. Jeśli chodzi o zainteresowanie, to z początkiem sezonu było ono bardzo duże. Zdarzali się klienci, którzy chcieli kupować owoce w skrzyniopaletach uzupełniając braki na swoich rynkach, głównie w krajach Beneluksu. Jednak dziś na popyt ogromny wpływ ma przedłużający się lockdown w Europie. Grudzień przyniósł stagnację. W styczniu sprzedaż ruszyła, ale to jeszcze nie jest to, czego oczekujemy.

Czy – Pana zdaniem – „wiosna zapłaci”? Wiele sadowników czeka z otwarciem chłodni na lepsze ceny – czy słusznie? Czy możemy spodziewać się powtórki z wiosny 2021?

Większość sadowników marzy o powtórce z wiosny 2020 roku. W ubiegłym sezonie sprawcą wzrostu popytu na owoce był COVID. W czerwcu oraz w lipcu, czyli w okresie zmniejszenia obostrzeń i wyjazdów wakacyjnych, ceny owoców wzrosły 2-3-krotnie. Zarobili ci nieliczni sadownicy, którzy przetrzymali owoce dobrej jakości do późnych miesięcy. Dziś jest podobne nastawienie. Komory - w moim odczuciu są pełne owoców, które "czekają" na wysokie ceny. Czy tak się wydarzy? Jeśli powie to osoba, która przewidziała sytuacje z ubiegłego roku, to jej uwierzę. Ale nie ma takiej osoby... 

Dziękuję za rozmowę.

Jabłka i gruszki - kup lub sprzedaj na gieldarolna.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI