Rynek jabłek: Wchodzimy w sezon niskimi cenami i takie pewnie pozostaną

Autor: www.sadyogrody.pl 07 października 2021 11:47

Rynek jabłek: Wchodzimy w sezon niskimi cenami i takie pewnie pozostaną Sytuacja na rynku jabłek zarówno przemysłowych, jak i deserowych jest daleka od oczekiwań sadowników. / fot. shutterstock

Sytuacja na rynku jabłek zarówno przemysłowych, jak i deserowych jest daleka od oczekiwań sadowników. Ceny są bardzo niskie, a popyt znikomy. Czy jest szansa na wzrost stawek z biegiem sezonu Zapytaliśmy o to dr Pawła Kracińskiego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej-PIB w Warszawie.

Jak obecnie kształtują się ceny jabłek deserowych? 

Najdroższa i najłatwiej sprzedawalna jest ‘Gala’, za którą można otrzymać od 1,20 do 1,50 zł/kg w zależności od kalibru i odbiorcy. Tradycyjne odmiany stanowiące największy udział w produkcji sprzedawane są od 0,60 do maksymalnie 1,00 zł/kg. Najczęściej stawki mieszczą się w przedziale 0,70-0,80 zł/kg.

Czemu ceny jabłek są takie niskie?

Odpowiedź jest prosta, aczkolwiek bardzo denerwuje sadowników: jabłek jest po prostu dużo. Plony zapowiadały się na dobrym poziomie i z informacji sadowników takie są. Nawet Główny Urząd Statyczny (GUS) oszacował krajową produkcje na ponad 4,0 mln ton, a ten urząd jak wiemy publikuje zwykle bardzo ostrożne szacunki.

Inną kwestią jest to, czy jabłka powinny być droższe. Przy dzisiejszych kosztach produkcji, które rosną bardzo szybko, odpowiedź jest prosta, a więc tak, powinny być droższe. Obecne ceny oferowane sadownikom są zbyt niskie, by pokryć wszystkie koszty produkcji (bezpośredni i pośrednie). Niekorzystna sytuacja rynkowa wynika nie tyle z dobrych plonów, co złej organizacji rynku, a precyzyjnie mówiąc braku organizacji. Sadownicy w większości działają niezależnie lub ewentualnie w małych organizacjach producentów. Sprzedaż detaliczna odbywa się w większości przez kilka największych sieci handlowych, które mają dużą siłę przetargową, co w rezultacie oznacza narzucie cen zakupu pośrednikom (organizacją i firmą handlowym), a Ci siłą rzeczy przerzucają je na najniższy szczebel, czyli sadowników.

Podobnie obserwujemy na rynku jabłek do przetwórstwa. Obecnie na tym rynku sytuacja jest najtrudniejsza. Jesteśmy w okresie największych dostaw owoców do przetwórstwa. W ostatnich dniach skup spowolnił, bo zakłady przetwórcze nie były w stanie odebrać jabłek. Tak przynajmniej twierdzą, z czym nie wszyscy sadownicy się zgadzają. Powstały wiec kolejki, które dają pole do obniżek cenników. Do początku tygodnia obowiązywały najczęściej ceny 0,28-0,30 zł/kg, ale już kilka dni później na rynku słychać było o obniżkach o kilka groszy. Na rynku rządzi silniejszy. Przynajmniej w dzisiejszych warunkach.

Jaka będzie dalsza część sezonu na rynku jabłek do przetwórstwa?

Nigdy nie da się przewidzieć z pewnością, ale z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, ze na rynku jabłek przemysłowych największe trudności są dopiero przed nami. Nie spodziewałbym się jednak powtórki z 2018 roku. Uważam, że przetwórcy nie odważą się obniżyć cenników tak nisko jak wtedy. Obecnie na rynku panuje duży niepokój, na którym przegrywaj sadownicy. Receptą może być więc zachowanie spokoju i nieuleganie panice.

A rynek deserowy ?

Na rynku deserowym ciągle aktualna jest zasada, iż jeśli zaczyna się źle, to kończy się nie najgorzej i odwrotnie. Obecnie wchodzimy w handel niskimi cenami i takie pewnie będą przez większość sezonu. Natomiast to czy wzrosną o 20-30% późną jesienią i zimą zależeć będzie od popytu importowego. Obecnie zaczynają się wysyłki na dalekie rynki, bo zachęcają niskie ceny i dobra jakość. Podobnie rozpoczyna się handel z krajami arabskimi. Rynek Europy Zachodniej obecnie jest przepełniony tamtejszymi owocami. Wysyłki są realizowane, ale relatywnie małe i po niskich cenach. Kierunek wschodni praktycznie nie istnieje, i to jest główna niewiadoma od której zależeć będą ceny zimą i wiosną.

Dziękuję za rozmowę. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI