Relacje sieci handlowych z producentami owoców - może być jeszcze gorzej?

Autor: Sylwia Sałyga /www.sadyogrody.pl 28 stycznia 2021 11:18

Relacje sieci handlowych z producentami owoców - może być jeszcze gorzej? Trudne relacje sieci handlowych z producentami owoców; fot. unsplash.com / shutterstock / Canva

- Obecny stosunek sieci handlowych względem polskich producentów owoców i warzyw jest na katastrofalnym poziomie! Chyba nigdy w historii nie było tak źle, a trend w tychże relacjach wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej - mówi w wywiadzie dla sadyogrody.pl, sadownik, osoba znająca relacje panujące w tej branży, która zastrzegła, że chce zachować anonimowość.

Jakby Pan ocenił obecne relacje czy też stosunek sieci handlowych względem polskich producentów owoców i warzyw, będących dostawcami towaru do sieci?

Obecny stosunek sieci handlowych względem polskich producentów owoców i warzyw jest na katastrofalnym poziomie! Chyba nigdy w historii nie było tak źle, a trend w tychże relacjach wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej. Wygląda to tak, że niektóre, najsilniejsze sieci handlowe stawiają sobie za punkt honoru obniżenie cen dla producentów do poziomów poniżej opłacalności. Skutkuje to spowalnianiem rozwoju branży i zubożeniem dostawców. Na przykład średnia cena około 1 zł/kg jabłek funkcjonuje już od wielu lat (pomijając oczywiście ostatni sezon, gdzie wysoka cena wynikała z bardzo niskiej podaży i dotyczyła niewielkiej ilości dostawców), a koszty chociażby pracy wzrosły w tym czasie o 100%. Nadmienię, że nie wszystkie sieci występują do odbiorców z pozycji siły i są również pozytywne przypadki współpracy, jednakże mamy globalny rynek i mniejsze podmioty muszą dostosować się do sytuacji rynkowej wykreowanej przez gigantów aby pozostać konkurencyjnym.

Sieci handlowe zazwyczaj narzucają współpracującym z nimi producentom owoców mocno wyśrubowane normy do spełnienia. Czy to zjawisko nadal jest obecne? Jakiego typu są to normy i czy są realne do spełnienia? Co jeśli producent w mniemaniu sieci handlowej przysłowiowo "zawali" i towar nie będzie spełniał oczekiwań?

Oczywiście normy sieci handlowych są wysokie. W większości przypadków nie dotyczy to tylko jakości zewnętrznej, ale również wewnętrznej owoców i warzyw. W okresie zrównoważonego popytu i podaży normy te są egzekwowane w cywilizowany sposób natomiast w roku nadprodukcji sieci wiedząc, że mają w czym przebierać normy będą podkręcać. Nie jest to nic nowego,  jednakże producenci oczekiwaliby równego traktowania każdego roku, bez względu na to jak się układają relacje popytu do podaży. Nierzadko podkręcanie norm jest narzędziem do zaniżania wynagrodzenia za dostarczone produkty (reklamacje, itp.). Osobiście jestem zwolennikiem wysokich norm jakościowych, ale chciałbym również, aby sieci handlowe także trzymały wysoki poziom, a tak niestety nie jest. Mam wrażenie że pod tym względem sieci są bezkarne. Są w Polsce odpowiednie instytucje państwowe jak GIJHARS, które powinny pilnować tego, co się dzieje na półkach sklepowych, ale pozostają bezczynne. Dlaczego? Czy komuś na tym zależy?

Duże sklepy obecnie prześcigają się w promocjach i przecenach na owoce i warzywa, ale często ekspozycje tego towaru pozostawiają wiele do życzenia. Jak duży jest to problem w Pana ocenie?

To chyba największa bolączka sieci handlowych. Owoce i warzywa dostarczane do sieci muszą być najwyższej jakości, w specjalnych opakowaniach zapobiegających uszkodzeniom w transporcie. Dostawcy zapewniają odpowiednie warunki temperaturowe na całym etapie magazynowania, przygotowania produktów do sprzedaży poprzez transport do platformy logistycznej. Niestety, cały wysiłek producentów i nakład jaki ponoszą z tego tytułu jest niweczony w sklepach z wielu powodów:

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI