×

Subskrybuj newsletter
sadyogrody.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Projekt "czeskie półki" wyzwaniem dla eksporterów owoców i warzyw

Autor: www.portalspozywczy.pl 01 lutego 2021 17:17

Projekt "czeskie półki" wyzwaniem dla eksporterów owoców i warzyw Projekt "Czeskie półki" a eksport; fot. shutterstock.com

Czeskie władze chcą regulować ustawą ilość czeskiej żywności na sklepowych półkach. Co to może oznaczać dla unijnego rynku i na ile pomysł naszego południowego sąsiada może być kłopotem dla polskich producentów żywności, w tym owoców i warzyw, które w sporych ilościach są tam eksportowane?

20 stycznia czeski parlament uchwalił przepisy, w myśl których od 2022 roku w tamtejszych sklepach będzie musiało znaleźć się co najmniej 55 proc. produktów czeskiej produkcji. W 2028 roku wskaźnik ten ma wynieść co najmniej 73 proc.

Kwoty mają dotyczyć około 100 z ponad 15 tys. rodzajów sprzedawanej żywności, którą można produkować w Republice Czeskiej. Są to mięsa, warzywa, owoce lub nabiał. Obowiązek nie będzie dotyczył małych sklepów ani sklepów specjalistycznych np. z winami lub serami.

Definicja sklepów specjalistycznych ma zostać dopiero ustalona przez ministerstwo rolnictwa. Przeciwko limitom wypowiedziały się Stowarzyszenie Handlu i Turystyki (SOC), Izba Gospodarcza (HK) oraz Zrzeszenie Przemysłu i Handlu (SPO). Ich zdaniem kwoty będą szkodzić czeskim klientom i naruszą zasady jednolitego rynku wewnętrznego UE.

Jak wygląda obecnie handel żywnością z Czechami? Według danych resortu rolnictwa Polska w pierwszych 11 miesiącach 2020 r. wywiozła do Czech produkty rolno-spożywcze na kwotę 1,36 mld euro (wobec 1,39 mld euro w analogicznym okresie ub.r.). Główne pozycje eksportowe to: wszystkie gatunki mięsa, filety rybne, masło, sery i twarogi, warzywa, owoce, kawa, papierosy, chleb, wyroby cukiernicze, słodycze, przetwory spożywcze.

Co mogą oznaczać "czeskie półki" dla polskich eksporterów żywności? Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności wskazuje, że Czesi są dla Polski czwartym partnerem pod względem wielkości eksportu produktów rolno-spożywczych. – Jak wiemy, w ramach wspólnego rynku UE teoretycznie nie powinno być żadnych barier w wymianie dóbr i usług. W praktyce jednak takie bariery istnieją, a w poszczególnych krajach protekcjonizm negatywnie wpływa na spójność Wspólnego Rynku. Wprowadzenie “czeskich półek” to klasyczna bariera pozataryfowa, poprzez którą próbuje się ograniczyć dostęp do rynku produktom i firmom spoza Czech – tłumaczy.

Wiceprezes PFPŻ nie ma wątpliwości, że tego rodzaju rozwiązania mogą poważnie wpłynąć na kondycję polskiej branży rolno-spożywczej.

Więcej na portalspozywczy.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI