Pekao: Największy wpływ na wzrost inflacji miały ceny żywności



PAP - 30 lipca 2021 14:33


Trzy główne powody wzrostu inflacji względem czerwca to żywność, paliwa i nośniki energii. Największy wpływ na wzrost inflacji miały ceny żywności i napojów bezalkoholowych – poinformowali analitycy Banku Pekao w piątkowym komentarzu do danych GUS o inflacji w lipcu.

W piątek GUS opublikował wstępny szacunek inflacji w lipcu. Wynika z niego, że inflacja wzrosła do 5proc. rdr z 4,4 proc. w czerwcu. W porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,4 proc.

"Trzy główne powody wzrostu inflacji względem czerwca to żywność, paliwa i nośniki energii. Największy wpływ na wzrost inflacji miały ceny żywności i napojów bezalkoholowych (ok. 0,3 pkt proc.). Ponadto lipiec przyniósł przyspieszenie wzrostu cen nośników energii w ujęciu r/r. Przed rokiem mieliśmy obniżkę cen gazu, podczas gdy w tym roku ceny tego paliwa nie uległy zmianie. W ujęciu miesięcznym ponownie zdrożały paliwa (o 4,4 proc.), a roczna dynamika wzrosła w lipcu do 30,0 proc. r/r." - napisano w piątkowym komentarzu Banku Pekao do danych GUS.

Ekonomiści Banku Pekao zwrócili uwagę, że tym samym za wzrost inflacji odpowiadają czynniki niezwiązane z inflacja bazową. Ta - ich zdaniem - pozostała w lipcu na poziomie takim samum jak w lipcu. Co też jest niespodzianką, bo według prognoz miała ona się obniżyć.

"Tu przyczyny zaskoczenia są nieznane - jedna możliwość to podwyżka cen w kategorii łączność, inna - odwrócenie zaskakujących w poprzednim miesiącu spadków cen dóbr przemysłowych" - wskazali analitycy Banku Pekao.

Jednak, jak przyznali, dane GUS mocno zmieniają prognozy co do przebiegu inflacji w całym roku. "Jeszcze dwa miesiące temu wydawało się, że majowy odczyt inflacji CPI (4,7 proc. r/r), to lokalny szczyt. W szczególności oczekiwaliśmy, że ceny paliw ustabilizują się, co przy rosnącej bazie odniesienia z 2020 r. ograniczy wkład cen paliw do rocznego wzrostu CPI. Tymczasem ostatnie tygodnie przyniosły wzrosty cen benzyn i oleju napędowego na stacjach benzynowych. Tym samym drożejące paliwa podsycają płomień inflacji" - napisano w komentarzu Pekao.

Zwrócono w nim uwagę, że droga ropa przekłada się na wzrost cen innych paliw. Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził 16 lipca podwyżkę cen gazu dla odbiorców detalicznych o 12,4 proc. Nowa taryfa wchodzi w życie z początkiem sierpnia i podbije inflację CPI o ok. 0,1 pkt proc. (opłaty abonamentowe pozostają bez zmian).

"Inflacja pozostanie w najbliższych miesiącach w okolicach 5 proc. r/r i na takim poziomie możemy zakończyć 2021 r. W 2022 r. inflacja będzie oscylować wokół 4 proc." - zwrócili uwagę ekonomiści banku.

Ale wysoka inflacja - według Pekao - nie powinna przełożyć się na przyspieszenie podwyżek stóp procentowych.

"Pomimo wysokiej inflacji i rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych przez banki centralne w regionie (Węgry, Czechy), NBP wydaje się być przekonany o przejściowym charakterze inflacji oraz jej głównie podażowym charakterze. (…) Na podwyżki stóp NBP przyjdzie nam zapewne poczekać do 2022 r., co nie zmienia faktu, że w otoczeniu podwyższonej inflacji i podwyżek stóp procentowych przez banki centralne w regionie, będziemy pewnie zapewne znowu świadkami wzrostu oczekiwań rynkowych na wzrost stóp w Polsce" - napisano w komentarzu Banku Pekao.