Minister odpowiedział pytany o wysokie ceny jabłek: "Kto panu każe kupować?"



money.pl - 13 sierpnia 2020 14:29


Ceny jabłek w tym roku osiągnęły niespotykane wcześniej poziomy. W niektórych sklepach za ulubione owoce Polaków trzeba płacić nawet niemal 13 zł. - Kto panu każe te jabłka kupować? - odpowiedział pytany o wysokie ceny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa, goszcząc w Money.pl, został spytany o to, dlaczego w niektórych sklepach ulubione owoce wielu Polaków kosztowały najpierw 12,99 zł, a później, w promocji, 8,99 zł.

- Pan musi płacić te pieniądze? Kto panu każe te jabłka kupować? - zapytał minister. - Jeżeli kupiec przesadza, jest złodziejem, który chce pana oszukać i życzy sobie za jabłka po 12 zł, które u rolnika kosztują 50 gr czy złotówkę, to pan się daje nabijać - dodał.

Ardanowski zaznaczył, że sprzedawca ma prawo ustalać ceny na takim poziomie, ponieważ działa na zasadzie wolnego rynku. Stwierdził jednak, że wysokie ceny w sklepach nie mają wpływu na to, ile za owoce otrzymują rolnicy.

Minister rolnictwa stwierdził też, że wysoka cena jabłek może być przejściowa. 

- Wiosna była bardzo sucha, więc również zawiązki spadały z drzew. To jest naturalne, że żywność podlega pewnym fluktuacjom wynikającym z cyklu produkcyjnego, z warunków, z klimatu. Nie należy dać się "nabijać w rogi" przez handlarzy, którzy czują przewagę - dodał minister.

Ardanowski tłumaczył też ceny reakcją na epidemię koronawirusa. - W sklepie bierzemy pierwsze, co się tam pojawi i z tego powodu jesteśmy często oszukiwani, podejmujemy głupie decyzje - stwierdził minister. Jego zdaniem robimy tak dlatego, że boimy się zakażenia i chcemy jak najszybciej wyjść ze sklepu.

Więcej: money.pl