Marcin Lis: mam żal do sieci, które nie traktują owoców z należytą starannością (wywiad)

Autor: Paulina Piwowarek, www.sadyogrody.pl 17 lutego 2020 11:05

Marcin Lis: mam żal do sieci, które nie traktują owoców z należytą starannością (wywiad) Marcin Lis, sadownik i przedstawiciel stowarzyszenia "Sady Grójeckie"

- Sklepy nie dbają o ekspozycję, towar jest przekładany do innych opakowań, nieświeże i niesprzedane owoce wciąż leżą na półkach, podczas gdy dawno powinny zostać z nich zdjęte, ponieważ nie nadają się do konsumpcji - mówi w rozmowie z sadyogrody.pl Marcin Lis, sadownik i przedstawiciel stowarzyszenia "Sady Grójeckie".

Europoseł PiS skierował do Komisji Europejskiej interpelację w sprawie praktyk handlowych stosowanych w sklepach sieci Biedronka. Chodzi o sprawę błędnego oznaczania kraju pochodzenia sprzedawanych tam warzyw i owoców. Czy to Pana zdaniem duży problem w branży sadowniczej?

Według mnie błędne oznakowanie owoców w sieciach handlowych zdarza się sporadycznie – częściej są to gruszki niż jabłka. Sytuacja zmienia się w przypadku warzyw – tu konsumenci o wiele częściej wprowadzani są w błąd co do kraju pochodzenia. Zdarzają się przypadki, że na etykietach widnieje kilka krajów pochodzenia, sieci nie są precyzyjne w tych informacjach.

Sytuację kontroluje i nagłaśnia ostatnio Agrounia...

Nie popieram wielu działań tej organizacji, ale w tym przypadku mają rację. Trzeba walczyć z nieuczciwymi praktykami sieci handlowych. A Agrounia uwypukla problem i nagłaśnia go w mediach. O ile strajki i palenie opon w centrum Warszawy uważam za działania nieskuteczne, to wizyty w supermarketach na pewno nie zaszkodzą producentom. Jeżeli instytucje państwowe nie są skuteczne to producenci muszą działać sami.

Jakie inne bariery zauważa Pan w relacjach handlowych z sieciami?

Mam żal do sieci, które nie traktują dostarczanych owoców i warzyw z należytą starannością. My – jako producenci – jesteśmy poddawani kontrolom i są nam narzucane wyśrubowane normy jakościowe, ale nie mamy wpływu na to, co dzieje się z towarem, kiedy dotrze on już do centrum dystrybucyjnego, a później sklepu. Zdarza się, że obsługa sklepu nie panuje nad towarem, nie dba o jego należytą ekspozycję i przechowywanie. W efekcie polskie owoce (głównie jabłka) wyglądają jak towary gorszego sortu, zwłaszcza w porównaniu z owocami z zagranicy, które są woskowane. To stwarza złudzenie, że importowane owoce to towary premium, a polskie – już niekoniecznie. Te praktyki szkodzą naszym producentom i wizerunkowi polskich owoców. Co więcej, powodują ogromne i niekiedy nieodwracalne straty wizerunkowe naszej branży.

Sadownicy często oskarżają grupy producentów o to, że wysyłają do sieci handlowych jabłka wręcz przemysłowe, kiedy tak naprawdę dostawcy nie mają wpływu na ich „życie na sklepowej półce”.

W czym tkwi problem?

Sklepy nie dbają o ekspozycję, towar jest przekładany do innych opakowań, nieświeże i niesprzedane owoce wciąż leżą na półkach, podczas gdy dawno powinny zostać z nich zdjęte, ponieważ nie nadają się do konsumpcji. Problemem może być to, że sieci handlowe nie panują nad zamówieniami i kupują więcej niż de facto może się sprzedać, albo kupują „na zapas”, ale nie przechowują tych zapasów wedle sztuki.

Potrzebna jest kontrola odpowiednich instytucji tego co się dzieje na półkach sklepowych aby polski konsument mógł się przekonać, że nie tylko zagraniczne owoce lub warzywa są najwyższej jakości. Przecież dobrze wiemy, że nie mamy czego się wstydzić. Ze względu na duże niezorganizowanie naszej branży potrzebna jest pomoc Państwa na tym polu, głównie organizacyjna.

Czy te kontrole powinny być zaostrzone także w przypadku produktów z zagranicy?

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.