Kornelia Lewikowska, Green Best: W eksporcie warzyw to Holandia dyktuje ceny (wywiad)



Sylwia Sałyga/www.sadyogrody.pl - 10 marca 2021 11:35


Green Best to firma zajmująca się eksportem polskich owoców i warzyw do Europy już prawie od 10 lat. O tym jak przebiegał dotychczasowy handel, o cenach oraz wymaganiach wobec polskich warzyw ze strony europejskich odbiorców rozmawiamy z  Kornelią Lewikowską, menadżerką ds. sprzedaży polskiego eksportera warzyw Green Best.

Czym zajmuje się firma Green Best ?

Jako firma zajmujemy się eksportem tylko polskich owoców i warzyw do wielu krajów Unii Europejskiej. Bazujemy jedynie na krajowych produktach. Jeśli chodzi o owoce to głównie sprzedajemy jabłka, jednak stanowią one mniejszy procent naszej ogólnej działalności. Nasza praca opiera się w głównej mierze na eksporcie warzyw i na tym skupiamy naszą działalność. Współpracujemy z hurtownikami, giełdami, a także dostarczamy produkty rolne do sieci sklepów. Bezpośrednio współpracujemy z naszymi polskimi producentami a towar prosto od rolnika trafia do naszego klienta za granicą.

Obecnie trwa jeszcze sezon na kapustę pekińską... jak on przebiegał do tej pory?

Tak, choć, jak wiadomo, powoli zbliżamy się do jego końca. Wraz z końcem kwietnia na rynek wchodzi młoda kapusta pekińska. Oceniłabym, że sezon pod względem sprzedaży należy do średnich. Zarówno zainteresowanie jak i popyt był na średnim poziomie. Pomimo mniejszego zainteresowania trzeba przyznać, że w porównaniu do roku ubiegłego, w tym jakość kapusty pekińskiej jest naprawdę dobra. Kapusta jest ładna, klienci zachwalali wybarwienie oraz kaliber.

Nasi główni odbiorcy do których sprzedajemy kapustę pekińską z polskich upraw to Holendrzy i Niemcy. Oni mają oczywiście swoją kapustę pekińską ale polska oferta cenowa była korzystniejsza dla współpracujących z nami odbiorców. 

Jak obecnie wygląda handel zimowymi warzywami korzeniowymi?

Nie jest to może najlepszy sezon względem ubiegłorocznych ale sprzedaż jest stosunkowo regularna. Odnotowujemy lekkie problemy z jakością marchwi i pietruszki. Klienci informują, że ich jakość jest trochę gorsza. Wygląd marchwi jest nieco gorszy niż w poprzednim sezonie. Jeśli chodzi o aspekt cenowy to stawka za marchew jest na względnie dobrym poziomie.

Ceny pietruszki są dosyć wysokie a trend ten utrzymuje się od około 2-3 lat więc producenci powinni być zadowoleni. Ceny za pietruszkę kilka lat temu wystrzeli bardzo w górę, teraz nie są już tak wysokie ale nadal są to bardzo dobre ceny.

Niedawno zakończył się sezon handlowy dla kalafiora i papryki, jak przebiegała sprzedaż w minionym sezonie?

Sezon dla naszej firmy był bardzo udany. Pandemia miała pozytywny wpływ na rynek kalafiora i papryki. W zeszłym roku, kiedy wybuchła pandemia, wszyscy nie wiedzieli co nas czeka i każdy był niepewny przebiegu sprzedaży. Ku zaskoczeniu sezon był udany, a zarówno rolnicy jak i klienci byli zadowoleni z przebiegu sprzedaży i cen. Najwięcej polskiego kalafiora sprzedawaliśmy do Czech. Jego jakość także była bardzo dobra. Kiedyś porównując kalafiora z polskich upraw do kalafiora z Holandii różnica była bardzo widoczna. Teraz te granice jakościowe zacierają się, nasz kalafior jest coraz ładniejszy, bielszy i bez plam. Ta poprawa jakości upraw tyczy się wszystkich warzyw polskiej produkcji, tym bardziej u producentów z którymi współpracujemy.

W odniesieniu do papryki to w trakcie sezonu duże zaniepokojenie odnotowaliśmy ze strony producentów papryki, którzy w obawie wpływu koronawirusa na sprzedaż posadzili w minionym sezonie mniej roślin. Jak się później okazało, popyt na paprykę był ogromny. Ceny w Holandii były stosunkowo niskie, więc ceny zarówno polskiej jak i holenderskiej papryki były bardzo zbliżone. Pomimo tych zbliżonych cen sprzedaż przebiegła pomyślnie. Nasi odbiorcy bardzo chwalą polską paprykę i z roku na rok wracają do nas z coraz większymi zamówieniami.

Zakładamy, że w tym roku nasadzeń papryki na pewno będzie więcej. Obecnie spożycie warzyw jest większe. Pomimo zamkniętej branży HoReCa, co trochę obniża sprzedaż, to jednak warzywa w super marketach sprzedają się bardzo dobrze.

Kim są wasi  zagraniczni klienci i jakie mają oczekiwania wobec polskich owoców i warzyw?

Mamy wielu klientów z którymi współpracujemy od lat i są to odbiorcy głównie z Francji, Holandii, Niemiec, Dani, Belgii i Czech. To co ich łączy pod względem oczekiwań wobec naszych produktów, to przede wszystkim jakość. Klienci są w stanie więcej zapłacić za dobry jakościowy produkt. A ta jakość jest z roku na rok jest coraz lepsza. Nasi rolnicy ciągle się uczą i  podwyższają jakość swojej produkcji. Trzeba przyznać, że dla większości klientów ważny jest odpowiedni wygląd produktów.

Drugim równie ważnym aspektem jest ekspozycja owoców bądź warzyw. To, aby były one ładnie ułożone w opakowaniu, aby opakowania były kolorowe i wykonane z wysokiej jakości materiałów. W tym przypadku wygląd niezmiernie się liczy. Z roku na rok staramy się ulepszać ofertę produktów na której bazujemy, np. w postaci lepszego opakowania. Słuchamy naszych klientów i tego czego oczekują. W handlu polskimi warzywami skupiamy się na tym co znamy, w czym jesteśmy dobrzy i za co nas klienci chwalą.

Handel na rynku europejskim raczej nie należy do łatwych, kto stanowi największą konkurencję na rynku warzyw?

Konkurencja jest bardzo duża ale największa jest ze strony Holandii. Holandia już od kilku sezonów z rzędu ma bardzo niskie ceny, przez które ciężko się przebić na rynku zachodnim. Naszymi topowymi warzywami pod względem sprzedaży jest kalafior, papryka, pomidor i brokuł. Nasz największy sezon przychodzi pod koniec maja kiedy zaczynamy sprzedaż kalafiora i pod koniec czerwca dla papryki. W tym czasie przeżywamy największy boom na te produkty.

Dla wszystkich w Europie wyznacznikiem są ceny holenderskie do których trzeba się jakoś ustosunkować i porównać. Holandia wyznacza zarówno ceny jak i jakość, więc niestety w sprzedaży musimy się zbliżyć do jakości holenderskiej produkcji warzyw z odrobiną niższą ceną aby być konkurencyjnymi na tym rynku.

Czego spodziewacie się w nadchodzącym sezonie handlowym dla warzyw?

Myślę, że to będzie udany sezon. Wszyscy z takimi nadziejami wchodzą w nowy sezon. Oczywiście nigdy nie można przewidzieć jego przebiegu, choćby ze względu na nieprzewidywalną pogoda, która może zniszczyć uprawy. Lub wręcz odwrotnie, zadziałać na korzyść upraw. Zeszły sezon był bardzo nieprzewidywalny a handel bardzo nieregularny. Wiele firm na przemian zamykało się i otwierało, system pracy był różny. Teraz zakładamy, że sytuacja się ustabilizuje, po pierwsze już znamy koronawirusa i wiemy, czego możemy się spodziewać. Po drugie już widzimy, że sytuacja na rynku reguluje się pomimo nadal trwającej pandemii. Dlatego zakładamy, ze nadchodzący sezon powinien być lepszy.

Dziękuję za rozmowę.

 

Ofertę sprzedaży lub kupna warzyw znajdziesz na Giełdzie Rolnej.