Ewa-Bis: Trudno powiedzieć czy ten sezon będzie opłacalny

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl 11 grudnia 2017 08:28

Ewa-Bis: Trudno powiedzieć czy ten sezon będzie opłacalny Marek Marzec, właściciel firmy Ewa-Bis / fot. żelazna studio

- Bardzo trudno powiedzieć czy ten sezon będzie opłacalny. Zobaczymy na ile uda się przetrzymać jabłka, i do którego miesiąca będą nadawały się do sprzedaży. Opinie producentów na ten temat są bardzo różne. Część z nich twierdzi, że już w marcu jabłka nie będą się nadawały do handlu. To się dopiero okaże - mówił Marek Marzec, właściciel firmy Ewa-Bis podczas III edycji konferencji "Sady i Ogrody" która odbyła się 20 listopada br. na stadionie PGE Narodowy.

- Najbliższe miesiące nam to pokażą. Z pewnością nie będzie problemu ze zbytem. Widzę jednak głównie potencjał w Europie, najbliższych rynkach, gdzie jabłka są w stanie dojechać w ciągu dwóch dni i zostać wprowadzone od razu do sprzedaży - dodał. 

Według niego w branży sadowniczej w ostatnim czasie wychodzą błędy, które zostały popełnione przez ostatnie lata. - Przykładem mogą być nakłady na budowę grup producenckich. Kto decydował o tym, że wydatki idące często w dziesiątki milionów poszły tylko i wyłącznie na infrastrukturę. Praktycznie nigdzie w grupach producenckich nie zetknąłem się z budżetem – który powinien stanowić od 30 do 50 proc. nakładu – na rozwój sprzedaży - czyli poprawę jakości, pracę nad wyróżnieniem się na rynku i budowę profesjonalnych zespołów handlowych. Nieliczne grupy producenckie, które dbały o handel i mają kilku profesjonalnych handlowców, dobrze sobie radzą. Większość jednak niestety płaci za brak perspektywicznego myślenia - tłumaczył. 

- Kolejna sprawa to promocje organizowane na dalekich rynkach. Budżety były potężne, natomiast nie były organizowane przez producentów albo ze znikomym ich udziałem. Tak jak w przypadku rynku chińskiego z wielkim boomem weszliśmy i wyszliśmy z tego rynku. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że w Polsce w zdecydowanej większości albo nie mamy, albo nie umiemy wydzielić części produkcji, która nadawałaby się na wysyłki na dalekie rynki. Myślę, że w ciągu najbliższych lat powinniśmy rozpocząć technologię idącą w kierunku amerykańskiej produkcji. Tamtejsi sadownicy nauczyli się produkować kamienie, a nie jabłka. Jednak te „kamienie” są wszędzie – w Chinach, Indonezji, Wietnamie. Jabłko przede wszystkim musi być takie, żeby nadawało się do dystrybucji na duże odległości - przekonywał. 

Według niego, polskie jabłka są jednymi z najsmaczniejszych na świecie. - Nasze owoce zawsze otrzymują bardzo pozytywne oceny i musimy to wykorzystać w tym roku, żeby jak najszerzej wejść na europejskie rynki, żeby dostarczać jabłka do naszych sąsiadów. Widzimy drobne przełamanie mentalne jeśli chodzi o niemiecki rynek. Przez wiele lat nasze owoce nie trafiały tam, a w tej chwili widać pierwsze jaskółki dotyczące większego zainteresowania polskimi jabłkami. Wykorzystajmy to, róbmy swoje, promujmy polskie jabłko i w tej sposób umacniajmy swoją pozycję - mówił. 

Marek Marzec przyznał, że lepsza będzie opłacalność na sprzedaży produktów brandowych niż "no name". - Jednak przy świeżych owocach i warzywach jest to bardzo duże wyzwanie. Jaką wartość dodaną można wykreować, żeby nie sprzedawać jabłka tylko jabłko 'plus'? Można w tym przypadku znaleźć rozwiązanie. Nasz brand „Ewa-Bis” nie odniósł jeszcze ogromnego sukcesu, ale na kilku rynkach mamy odbiorców, którzy kupują wyłącznie jabłka z naszym logo. Świadczy to o tym, że jest zapotrzebowanie na markowe owoce. Nie można powiedzieć, że klienci szaleją za brandem. Jest to raczej kwestia budowania zaufania odbiorcy, który wie, że jeśli kupi jabłka z kartonu „Ewa-Bis” to kupuje określonej jakości owoce - skomentował prelegent. 

- Jednak ogromnym wyzwaniem jest znalezienie partnera, producenta, który mógłby zapewnić określoną jakość i ją kontynuować. W każdym brandowym produkcie nie ma nic gorszego jak „posypać” się z jakością tego produktu - stwierdził. 

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.