Brexit: na co powinni zwrócić uwagę eksporterzy?

$data.author.description Autor: www.portalspozywczy.pl 18 stycznia 2021 10:29

Brexit: na co powinni zwrócić uwagę eksporterzy? Brexit: na co powinni zwrócić uwagę eksporterzy?; fot. shutterstock.com

Umowa o handlu i współpracy dopuszcza możliwość sprzedaży towarów po obu stronach Kanału La Manche bezcłowo, ale pod pewnymi warunkami. Na co producenci żywności powinni zwrócić w niej uwagę?

Łukasz Grabowski, zastępca dyrektora centrum eksportu w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu tłumaczy w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl, że polscy przedsiębiorcy powinni zwrócić szczególną uwagę na ten rozdział Umowy, w którym zawarto wytyczne dotyczące preferencyjnego pochodzenia towarów, w tym reguł pochodzenia.

– Tylko bowiem te produkty, które zostały całkowicie uzyskane lub poddane wystarczającej obróbce w Unii Europejskiej lub w Wielkiej Brytanii są od początku tego roku uznawane za pochodzące, a więc kwalifikujące się do handlu bezcłowego. Ocena tego, czy dany produkt spełnia regułę pochodzenia leży w gestii producenta lub eksportera – tłumaczy

– Zanim jednak przedsiębiorca przystąpi do procesu kwalifikacji produktu powinien w pierwszym kroku dokonać jego właściwej klasyfikacji, a więc przypisania mu odpowiedniego kodu taryfy celnej. To o tyle istotne, że kod taryfy celnej nie tylko determinuje stawkę celną, ale również dodatkowe wymogi i ewentualne ograniczenia dla handlu z krajami trzecimi – wyjaśnia ekspert.

– W momencie, w którym przypisana do produktu stawka celna KNU (Klauzula Najwyższego Uprzywilejowania, ang. Most Favored Nation, MFN) wynosi 0%, nie ma potrzeby stosowania preferencyjnej kalkulacji towarów. W przypadku towarów rolno-spożywczych stawki celne są jednak przeważnie dodatnie i wynoszą od kilku do kilkunastu procent w zależności od kategorii produktowej. Zastosowanie preferencji może tę stawkę obniżyć o kilka punktów procentowych, a w najbardziej korzystnym przypadku zredukować do zera – dodaje.

– W 2020 r. rząd brytyjski ogłosił, że kontrole towarów importowanych z Unii Europejskiej do Wielkiej Brytanii będą wprowadzane w trzech etapach, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2021 roku. Dzięki temu importerzy zyskają dodatkowy czas na dostosowanie się do nowego otoczenia regulacyjnego – mówi przedstawiciel PAIH.

– Od 1 kwietnia wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego (ang. products of animal origin), czyli m.in. mięso, miód, mleko czy też produkty jajeczne oraz wszystkie objęte regulacjami rośliny i produkty roślinne będą wymagały uprzedniego zgłoszenia i odpowiedniej dokumentacji zdrowotnej. Wszelkie kontrole fizyczne będą kontynuowane w miejscu przeznaczenia. Natomiast od 1 lipca przedsiębiorcy przewożący dowolne towary będą musieli dokonać pełnych zgłoszeń celnych w punkcie importu oraz uiścić odpowiednie opłaty celne. Wymagane będą pełne deklaracje bezpieczeństwa i ochrony, natomiast w przypadku towarów podlegających kontrolom sanitarnym i fitosanitarnym będą one musiały być przedstawiane w punktach kontroli granicznej. Nastąpi również wzrost liczby kontroli bezpośrednich oraz pobieranych próbek – wyjaśnia Grabowski.

– W pierwszych tygodniach obowiązywania nowej Umowy wszyscy uczestnicy życia gospodarczego począwszy od producentów i eksporterów przez firmy transportowe, brokerów celnych, służby weterynaryjne, a skończywszy na przedstawicielach administracji, będą dostosowywali się do operowania w nowej rzeczywistości. Może to powodować problemy przede wszystkim związane ze swobodnym transportem towarów przez granicę celną Unii Europejskiej – podkreśla ekspert.

Więcej na portalspozywczy.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI