Boguta: Czy po białoruskim embargu przyjdzie wreszcie jakaś refleksja?

Autor: kz, www.sadyogrody.pl 12 grudnia 2021 15:10

Boguta: Czy po białoruskim embargu przyjdzie wreszcie jakaś refleksja? Witold Boguta, prezes KZGPOiW o białoruskim embargo

Wydawało się, że impulsem prorozwojowym w kierunku zmiany doboru odmian, jakości, logistyki powinno stać się embargo rosyjskie – nie stało się.  Czy dalej będziemy epatować się swoim europejskim i światowym liderstwem wynikającym z ilości produkowanych ton jabłek uważanych za deserowe, odmian i jakości, których, poza przetwórstwem, nikt w takich ilościach nie chce, tak w świecie, jak i w kraju?- mówi Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Od 1 stycznia 2022 r. zacznie obowiązywać embargo białoruskie na produkty t.j. mięso wołowe, drób, wieprzowinę, mleko i produkcję mleczną, owoce, warzywa, orzechy, słodycze i inne towary. Zgodnie z rozporządzeniem rządu z 6 grudnia embargo będzie dotyczyć produkcji, pochodzącej z krajów UE, a także USA, Kanady, Norwegii, Albanii, Islandii, Macedonii Północnej, Wielkiej Brytanii, Czarnogóry i Szwajcarii. 

Od 1 styczna 2022 r. Białoruś wprowadza embargo na żywność

Jak zakaz handlu z Białorusią wpłynie na polski rynek owoców i warzyw? - zapytaliśmy Witolda Bogutę, prezesa Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Embargo białoruskie a polski rynek owoców i warzyw

- Embargo białoruskie należy uznać za niewątpliwie kolejny, po embargu rosyjskim, cios w polskie ogrodnictwo. Oczywiście największym poszkodowanym wydaje się być polskie jabłko, którego eksport na Białoruś, po embargu rosyjskim, był znaczy, a i w ostatnim czasie, pomimo tego, że największym odbiorcą polskich jabłek stał się Egipt, ten eksport był znaczący. W 2020 roku eksport polskich owoców i ich przetworów wyniósł ok. 5,5% ich eksportu ogółem. Białoruś była też odbiorcą naszych innych gatunków owoców, a także warzyw i pieczarek - mówi Witold Boguta.

Embargo Białorusi - gwóźdź do trumny polskiego sadownictwa?

- Czy embargo będzie impulsem prorozwojowym prowadzącym do samowystarczalności dla rynku białoruskiego, tak, jak stało się to w przypadku Rosji, trudno obecnie jednoznacznie przesądzać. Na pewno jednak zyskają na tym, przynajmniej doraźnie, kraje, w których produkcja w ostatnich latach się rozwija i stają się one coraz większymi konkurentami dla polskich owoców i warzyw m.in. na rynku białoruskim i w zakresie białoruskiego reeksportu na rynek rosyjski - dodaje.

W polskim sadownictwie konieczne są zmiany

- W kontekście embarga rosyjskiego, a teraz również białoruskiego należy jednak poważnie zastanowić się, czy nie jest najwyższy czas na systemowe zmiany w polskim sadownictwie. Czy nie najwyższy czas na pomyślenie 5, 10 15 lat do przodu i w ten sposób szukanie swojego miejsca? Wydawało się, że takim impulsem prorozwojowym w kierunku zmiany doboru odmian, jakości, logistyki powinno stać się embargo rosyjskie – nie stało się. Czy po embargu białoruskim przyjdzie jakaś refleksja? Czy dalej będziemy epatować się swoim europejskim i światowym liderstwem wynikającym z ilości produkowanych ton jabłek uważanych za deserowe, odmian i jakości, których, poza przetwórstwem, nikt w takich ilościach nie chce, tak w świecie, jak i w kraju? Analizy ekonomiczne jednoznacznie wskazują, że produkcja odmian i jakość owoców, które przez lata były akceptowane na rynkach na wschód od Polski, obecnie nie przynoszą sadownikowi dochodu, wręcz systematycznie generują straty, a mimo to zmian nie widać. Przede wszystkim zmian w myśleniu o produkcji i możliwościach jej zbytu przy zachowaniu opłacalności - zaznacza Witold Boguta.

- W ostatnim roku organizacje branżowe sektora wykonują dużą pracę w kierunku zaproponowania konkretnych zmian. Prowadzone są analizy produkcji krajowej i światowej, analizy oczekiwań odbiorców, konsumentów, trendy światowe w produkcji i konsumpcji. Zespoły Core Team pracują nad problematyką technologii uwzględniającej obecne i przyszłe wymagania, w tym zagadnieniem produkcji jabłek sokowych, marketingiem, zbieraniem danych branżowych, współpracą z nauką i innymi ważnymi zagadnieniami. Efektem tego mają być propozycje zmian, rewolucyjnych, niezbędnych zmian, które w perspektywie kilku – kilkunastu lat powinny doprowadzić do tego, że mniej nerwowo będziemy reagować na embargo ogłaszane przez jakiś kraj, a przed sezonem głównym pytaniem stawianym przez sadowników nie będzie pytanie o cenę przemysłu - mówi.

Chcesz sprzedać jabłka - dodaj ogłoszenie na GieldaRolna.pl!

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI