Biedronka pozywa Kołodziejczaka. 'Chcą mnie obarczyć winą za własne błędy'

Autor: www.sadyogrody.pl 23 września 2021 14:34

Biedronka pozywa Kołodziejczaka. 'Chcą mnie obarczyć winą za własne błędy' Biedronka wystosowała pozew wobec lidera Agrounii, Michała Kołodziejczaka/ fot. Shutterstock, Facebook Agrounia

Właściciel sieci Biedronka, spółka Jeronimo Martins wystosowała pozew sądowy wobec lidera Agrounii, Michała Kołodziejczaka.
Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie obie strony.

Michał Kołodziejczak na konferencji prasowej powiedział, że pozew Biedronki ma być odpowiedzią na działania Agrounii, która wielokrotnie wskazywała na błędy Biedronki jak np. niewłaściwy sposób przechowywania owoców i warzyw w sklepach. Dodatkowo lider Agrounii został pozwany osobiście, na kwotę 20 tys. zł zadośćuczynienia.

Nasza redakcja skontaktowała się z Michałem Kołodziejczakiem z kilkoma pytaniami, dotyczącymi tej sprawy.

Biedronka pozywa lidera AgroUnii

Właściciel Biedronki, spółka Jeronimo Martins Polska wystosowała pozew przeciwko Panu, jak Pan się odnosi do tej sprawy?

Michał Kołodziejczak: Biedronka nie znosi krytyki. Nie chce przyznać się do swoich błędów i chce mnie obarczyć winą za własne błędy. Wiele już w tej sprawie powiedziałem na ostatniej konferencji. Jednak jak widać Biedronka nie chce rozwiązać problemów, które ma na półkach. To jest ich wybór, ale to też pokazuje drogę firm korporacyjnych, które idą w stronę konfliktu aniżeli potrafią razem pracować. 

Czy tu chodzi o to, że pokazywał Pan swego rodzaju proceder sprzedawania przez sklepy Biedronka importowane owoce i warzywa jako produkty polskich producentów?

M.K: Widocznie dobrem spółki jest zepsuty pomidor i pogryziona kapusta. Dobrem spółki są również źle oznaczone produkty. Dla mnie sprawa jest skandaliczna. Tym bardziej, że oni uderzają w moją osobę a nie w związek zawodowy, który też to wszystko firmuje. To pokazuje ich ścieżkę działania. Chcą wystraszyć ludzi, chcą pokazać, że z nimi nie wolno zadzierać.

Mówi Pan, że jest to sposób Biedronki na zastraszenie a tym samym nie zadzieranie z ich polityką. Obawia się Pan tej rozprawy sądowej?

M.K: Jest to taka droga działań, którą ja wybrałem i która może nieść za sobą takie inwazje. Jeżeli ktoś wybrał taką drogę działań przeciwko mnie i taką drogę rozwiązywania problemów, to nie ma co mówić o strachu. Po prostu jest to jeden z elementów, które odkreślamy na drodze, by unormalnić polski handel. Jeżeli trzeba, to będziemy robić to wszystko w sądzie. Tutaj nie ma się co bać, po prostu trzeba się dobrze przygotować. 

Podjął już Pan jakieś działania odpowiadające na zarzuty spółki Jeronimo Martins Polska?

M.K: Wczoraj wystosowaliśmy swoją odpowiedź do pozwu, czekamy na dalsze informacje jakie będą do nas przychodziły w tej sprawie. W odpowiedzi do pozwu dochodzimy, aby pozew został całkowicie oddalony i uważamy go za całkowicie niesłuszny, nie posiadający podstaw. 

Co z kwotą 20 tysięcy złotych zadośćuczynienia, jaką Biedronka chce od Pana uzyskać?

M.K: Ta kwota ma wystraszyć mnie, ma wystraszyć innych i nie chodzi tutaj o to, czy ja się będę bał czy nie. Tylko to działanie ma uświadomić innych, że za pokazywanie takich rzeczy jakie my pokazywaliśmy, mianowicie to co Biedronka robi i jaki towar sprzedaje, będą musieli zapłacić. Będą musieli zapłacić za pokazywanie prawdy. Dwadzieścia tysięcy złotych jest to dużo i niedużo. Jeżeli chodzi o drogę jaką wybrała Biedronka chcąc ode mnie pieniądze, to też pokazuje, że oni nie chcą pomagać, tylko chcą niszczyć. Bardzo dużo korzystali z naszych pomysłów, bo zrobili wiele kampanii reklamowych wzorując się na nas, na AgroUnii i tak naprawdę, to my powinniśmy wystawić im rachunek, a nie oni nam.

Czy ten pozew wpłynie jakoś na Pana dalsze działania pokazywania prawdy o tym co jest sprzedawane na półkach w supermarketach?

M.K: Nie, absolutnie nie i nawet ujawnimy kolejne materiały, które dotyczą Biedronki i będziemy to robić systematycznie.

Poprosiliśmy sieć Biedronka o stanowisko w tej sprawie. Otrzymaliśmy jedynie krótki komentarz: 

- Jeronimo Martins Polska wystosowała pozew przeciwko Panu Michałowi Kołodziejczakowi z powodu naruszenia chronionych prawem dóbr osobistych spółki. Czekając na rozstrzygnięcie tej sprawy przez niezawisły sąd powstrzymamy się od dalszych komentarzy. Pragniemy jednak podkreślić, że kwota zadośćuczynienia za zaistniałe naruszenia, tj. 20 tys. zł, ma być przekazana na rzecz Fundacji Pasja - poinformowało nas Biuro Prasowe Sieci Biedronka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

HANDEL I DYSTRYBUCJA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI