Ukraina: Rolnicy przeciwni kwotom na import nawozów, w tym polskich

Autor: PAP 21 czerwca 2020 12:42

Ukraina: Rolnicy przeciwni kwotom na import nawozów, w tym polskich Kwoty mogłyby dotknąć m.in. importu nawozów z Polski/ fot. shutterstock

Ukraińscy rolnicy protestują przeciwko możliwemu wprowadzeniu kwot ograniczających import nawozów mineralnych. Ostrzegają, że doprowadziłoby to do wzrostu cen i kontroli rynku przez monopolistę. Kwoty mogłyby dotknąć m.in. importu nawozów z Polski.

Pod koniec maja ministerstwo rozwoju gospodarki, handlu i rolnictwa Ukrainy poinformowało o możliwości wprowadzenia ograniczeń na import nawozów azotowych do 30 proc. potrzeb krajowego rynku. Taki krok motywowano zwiększeniem produkcji krajowej i polepszeniem warunków dla wewnętrznych producentów nawozów.

Doniesienia o możliwych kwotach wywołały protest rolników, a organizacje ich zrzeszające zwróciły się do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z apelem, by to tego nie doszło.

Roman Slastion, dyrektor generalny Ukraińskiego Klubu Biznesu Agrarnego, podczas czwartkowego spotkania w ambasadzie RP w Kijowie, ocenił, że wprowadzenie kwot na import nawozów oznaczałoby pełne uzależnienie rolników od wewnętrznego monopolisty, należącego do oligarchy Dmytra Firtasza holdingu Group DF, który może manipulować cenami i wielkością produkcji.

"Przy zwiększeniu cen nie będziemy w stanie korzystać z nawozów, nie będziemy mieli zakładanych plonów" - alarmował. Podkreślił przy tym, że rolnicy opowiadają się za rozwojem krajowej produkcji nawozów, ale - jak dodał - na Ukrainie skupiła się ona wokół jednej grupy przedsiębiorstw, która od lat wykorzystuje swoją pozycję monopolisty.

Zdaniem Wołodymyra Jaremenki, dyrektora przedsiębiorstwa importującego polskie nawozy VVM Trading, "nawozy produkowane w Polsce, Niemczech czy Norwegii są całkiem innej jakości" niż te produkcji ukraińskiej. Zaznaczył, że klienci na Ukrainie cenią ich jakość i zdają sobie sprawę z ich efektywności.

Zgodnie z danymi sprzed początku pandemii Covid-19 wartość eksportu nawozów na Ukrainę przez polskie przedsiębiorstwa szacowana była na ponad 100 mln dolarów rocznie - poinformował ambasador RP w Kijowie Bartosz Cichocki po spotkaniu z przedstawicielami stowarzyszeń ukraińskich producentów rolnych.

Decyzja w sprawie kwot może zapaść w poniedziałek. Prezydent Zełenski na spotkaniu z rolnikami zapewnił, że nie poprze takich rozwiązań.

"Zależy nam, by nasze relacje handlowe i inwestycyjne opierały się na przejrzystych zasadach i na dotrzymywaniu umów. W tym przypadku zaniepokoiło nas, że procedura ochrony producenta krajowego była prowadzona w sposób zupełnie nieprzejrzysty" - oświadczył ambasador Cichocki.

W rozmowie z PAP dyplomata zwrócił uwagę, że przypadki protekcjonizmu z jakimi spotkał się już polski biznes na Ukrainie zdarzały się też w innych branżach, w tym budowlanej i farmaceutycznej. "Są to różnego rodzaju preteksty, czasem oskarżenia o dumping", które mają na celu wypchnięcie przedsiębiorców z rynku - wyjaśnił Cichocki. Jak dodał, z rynku wypchnięto np. polskie pianki budowlane, z problemami spotkało się również przedsiębiorstwo Fakro.

"Trudno jest oczekiwać od zachodnich partnerów większego otwarcia rynku, jeśli na swoim rynku Kijów ogranicza wolną konkurencję i sztucznie blokuje import" - ocenił Cichocki w opublikowanym w piątek artykule na portalu Europejska Prawda.

Protekcjonizm to nie jedyna trudność, z jakim spotyka się na Ukrainie polski biznes. Jest to też, jak powiedział PAP Cichocki, problem związany z ukraińskim sądownictwem, które "jest niestandardowe w stosunku do rozwiązań światowych", nieprzejrzystością ustawodawczą, niedostatecznie rozwiniętą infrastrukturą (w tym np. drogową i elektryczną) czy stanem usług komunalnych.

Jak zaznaczył w Europejskiej Prawdzie, w latach 2016-2019 obroty handlowe między Polską i Ukrainą wzrosły o ponad 50 proc. Polskie inwestycje w tym kraju wahają się w granicach 800 mln dolarów, a kapitał jest skoncentrowany w sektorach bankowym i finansowym (ok. 46 proc.) oraz w przemyśle - przede wszystkim przetwórczym (ok. 33 proc.); 9,5 proc. polskich inwestycji przypada na handel i usługi.

Ambasador Cichocki wyraził nadzieję, iż jesienią dojdzie do posiedzenia międzyrządowej komisji ds. współpracy gospodarczej Polska-Ukraina.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.