Realizację programu azotanowego należy rozpocząć od uregulowania odczynu gleby



Witold Szczepaniak/ Farmer - 09 maja 2019 10:03


Realizację nowego programu azotanowego powinniśmy rozpocząć od uregulowania odczynu gleby. Dzięki temu zmniejszymy skalę wymywania składników pokarmowych i poprawimy ich wykorzystanie przez rośliny. Korzyści płynących z wapnowania można wymienić jednak dużo więcej - czytamy w Farmerze.


Obowiązujący od ubiegłego roku "Program działań mający na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu" wymaga od rolników stosowania nawozów zawierających azot zgodnie ze ściśle określonymi zasadami. Niemniej jednak trzeba mieć na uwadze, że efektywne gospodarowanie tym składnikiem nie polega tylko na wyznaczeniu dawki i terminu jego aplikacji (patrz szczegółowy tekst rozporządzenia), ale również, a może przede wszystkim, na stworzeniu optymalnych warunków do jego pobierania z gleby, a następnie "przetwarzania" pobranego azotu w plon. Zatem chcąc uzyskać wysoką efektywność plonotwórczą azotu, a tym samym zmniejszyć jego negatywne oddziaływanie na środowisko, w pierwszej kolejności należy zadbać o czynniki, które wpływają na pobieranie go z gleby.

Przyjmuje się, że poza odpowiednią wilgotnością gleby, która jest nadrzędna, gdyż rośliny pobierają składniki z roztworu glebowego, na pierwszy plan w kształtowaniu efektywności nawożenia z szeregu czynników wysuwa się odczyn gleby, czyli stopień jej zakwaszenia. Najogólniej uważa się, że decyduje on o jej właściwościach fizycznych, chemicznych i biologicznych, czyli między innymi w sposób pośredni lub bezpośredni decyduje o tym, co się dzieje ze składnikami, które zostały wprowadzone do gleby w nawozach.

Trzeba wiedzieć, że wapnowanie gleby poza aspektem rolniczym (produkcyjnym) należy rozpatrywać również w aspekcie środowiskowym. W środowisku kwaśnym dochodzi do szeregu niekorzystnych zjawisk, które nie tylko skutkują mniejszą dostępnością składników pokarmowych dla roślin, lecz także przyczyniają się do zubożenia gleby w te składniki oraz do wzrostu rozpuszczalności metali ciężkich, co często prowadzi do skażenia środowiska.

Czytaj więcej w Farmerze.