PSOR przeciw powielaniu negatywnych stereotypów nt. środków ochrony roślin

Autor: www.sadyogrody.pl/ Krystyna Zagórska 07 października 2019 12:26

PSOR przeciw powielaniu negatywnych stereotypów nt. środków ochrony roślin fot. za Instagram Pryskane nie szkodzi

Pestycydy stosowane w rolnictwie i ogrodnictwie, czyli środki ochrony roślin, umożliwiają rolnikom ochronę upraw. Aplikowane zgodnie z informacjami zawartym w etykiecie produktu, nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska. Niestety, wciąż niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę.

Kto słyszał o tym, że środki ochrony roślin, często zwane pestycydami, to nic innego jak leki dla roślin, które mają na celu ochronę roślin, niezależnie od tego czy są uprawiane w sposób konwencjonalny czy ekologiczny? Czy ktoś słyszał o szkodnikach i chorobach wywoływanych przez grzyby, bakterie i wirusy, które w przeciwieństwie do potencjalnie występujących pozostałości pestycydów, są toksyczne i bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia? Nie trzeba daleko szukać: bakterie E. coli, salmonella czy grzyby produkujące mikotoskyny to tylko niektóre z nich. Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin postanowiło odpowiedzieć na najczęściej wymieniane zarzuty wobec środków ochrony roślin.

Globalnie na polu tracimy 40% żywności z uwagi na szkodniki i choroby, a przy rezygnacji ze środków ochrony roślin straty te zwiększyłyby się nawet dwukrotnie.

W ocenie Aleksandry Mrowiec z PSOR, żyjemy w czasach, w których należy podejmować szybkie i zdecydowane działania w obliczu zmian klimatu, gdzie nie ma czasu na kłótnie, który z modeli rolnictwa jest lepszy – konwencjonalny przemysłowy, czy ekologiczny – bo dziś już wiemy, że żaden z tych modeli nie jest idealny. 

- Wiemy, że odpowiedzią na rosnące koszty produkcji, rosnące zagrożenia zmianami klimatu, czy migrację szkodników jest rolnictwo zrównoważone, które wyważy wykorzystywane narzędzia pracy, koszty finansowe i środowiskowe pracy rolników z efektem pod postacią zdrowego plonu. Wszyscy chcemy mieć dostęp do bezpiecznej, wysokiej jakości żywności, o każdej niemal porze, najlepiej wyprodukowanej w sposób "naturalny", "bez chemii", a tak się po prostu nie da. Dziś jest czas na zrównoważone rolnictwo, zrównoważoną produkcję żywności i zrównoważoną konsumpcję. Natomiast bardziej od straszenia i powielania mitów potrzebna jest wiedza, edukacja o tym: jak robić odpowiedzialne zakupy, jak nie marnować żywności, jak budować zdrową dietę, i do takiej dyskusji i edukacji serdecznie zapraszam - mówi Aleksandra Mrowiec.

Przyznaje, że konsumenci obawiają się tzw. chemii w żywności.  -Utożsamiają ją z czymś złym, sztucznym, niezdrowym, co w dużym uproszeniu rozumieją w taki sposób, że rolnik „poleje” rośliny pestycydami, a dzięki temu zbierze duży plon z pola i dorobi się kosztem naszego zdrowia. Nie jest to jednak prawdą. Uprzedzenia te wynikają z wszechobecnego straszenia „złą chemią” i pestycydami m.in. w akcjach reklamowych i marketingowych. Tymczasem konsument potrzebuje rzetelnej informacji i edukacji, a nie powielania mitów, które i tak są już głęboko zakorzenione w naszej świadomości - zaznacza.

Jej zdaniem, zamiast propagowania negatywnych stereotypów na temat środków ochrony roślin, należy zwrócić uwagę na przekaz rzetelnych informacji. Konsument powinien mieć świadomość, że środki ochrony roślin są lepiej przebadane od leków dla ludzi i że ich pozostałości w roślinach, o ile w ogóle są wykrywane, nie są dla nas niebezpieczne (muszą mieścić się w normach określonych przez toksykologów, a że tak jest - wynika z corocznych raportów EFSA).

EFSA: 96,7 proc. żywności w Polsce spełnia wysokie kryteria dotyczące pozostałości pestycydów

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI