×

Subskrybuj newsletter
sadyogrody.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Parch jabłoni: niebezpieczna sytuacja w sadach. Czym interweniować?

Autor: www.sadyogrody.pl 14 czerwca 2021 16:09

Parch jabłoni: niebezpieczna sytuacja w sadach. Czym interweniować? Plamy parcha - zdjęcie poglądowe

Weekendowe intensywne opady deszczu w wielu regionach kraju spowodowały infekcje parcha jabłoni pochodzące z zarodników workowych. Sytuacja jest niebezpieczna nie tylko w sadach, gdzie występują już plamy parcha. Czym pryskać?

Przed sadownikami ciężka decyzja. Obecny sezon jest dość trudny jeśli chodzi o ochronę przed parchem jabłoni. Kapryśna pogoda spowodowała, że wielu gospodarzy wykonywało już zabiegi interwencyjne. A jak wiadomo, nie powinno się ich nadużywać w sezonie, więc teraz trzeba dokładnie przemyśleć skuteczną interwencję.

Rotacja preparatów interwencyjnych

Preparaty interwencyjne są potrzebne gdy nastąpi silna infekcja, jeśli nie udało się wykonać oprysku zapobiegawczego. Ich użycie powinno się ograniczyć do niezbędnego minimum, gdyż ich nadużywanie prowadzi do uodpornienia się sprawcy choroby. Z tego powodu nie powinno się wykonywać więcej niż 2, maksymalnie 3 oprysków preparatami z danej grupy chemicznej. Ważna jest również rotacja preparatów. 

Do ochrony interwencyjnej w najtrudniejszym okresie mamy dostępnych kilka grup preparatów, jednak nie wszystkie można wykorzystać przy obecnej pogodzie i na tym etapie wegetacji w sadach.

Preparaty IBE i SDHI na interwencję

Doradcy polecają obecnie głównie preparaty z grupy IBE oraz SDHI.

Triazole (IBE) (m.in. Score) – optymalne warunki ich stosowania to temperatura powyżej 15 st. C (nie mniej niż 12 st. C). Potrzebują do 2 godzin od oprysku do całkowitego wchłonięcia substancji czynnej. Poza parchem zwalczają także mączniaka.

Preparaty IBE charakteryzują się specyficznym mechanizmem działania, dlatego też wystarczy modyfikacja tylko w jednym genie grzyba, by doszło do indukowania zmiany (mutacji) w miejscu działania fungicydu, a to spowoduje selekcję form odpornych patogena. Dlatego też nie można stosować ich częściej niż 2, 3 razy w sezonie.

SDHI (Luna Experience, Sercadis, Embrelia) – preparaty nowszej generacji, działające w szerokim spektrum temperatur. Poza parchem dobrze zwalczają też mączniaka oraz niektóre mają rejestrację przeciwko szarej pleśni. Preparatu Fontelis nie powinniśmy mieszać z fungicydami zawierającymi kaptan. Luna Experience poza fluopyramem (z grupy SDHI) zawiera również tebukonazol będący triazolem (IBE).

Wśród preparatów interwencyjnych mamy także m.in. anilinopirymidyny (Chorus/ Qualy, Mythos/ Pyrus/ Faban i in.), jednak obecnie nie są polecane przez doradców. A to dlatego, że działają najskuteczniej w temperaturach nieprzekraczających 15 st C. Wysokie temperatury i silne nasłonecznienie powodują spadek skuteczności. Fungicydy te najlepiej wykorzystać w okresie do końca kwitnienia, gdyż na zawiązki owoców działają nieco słabiej. Ponadto - z uwagi na powszechne nadużywanie preparatów zawierających cyprodynil (Chorus i odpowiedniki) - w niektórych sadach wykazują one słabsze działanie.

Strobiluryny (Discus, Tercel i in.) – z uwagi na bardzo często obserwowaną odporność nie są obecnie polecane do ochrony poinfekcyjnej. W sadach gdzie nie nadużywano preparatów z tej grupy i wciąż wykazują dobre działanie należy ograniczać ich użycie jedynie do okresów z silnymi opadami deszczu. W takich warunkach sprawdzają się znakomicie, gdyż wykazują bardzo wysoką odporność na zmycie przez deszcz. Działają również po zastosowaniu na mokre liście. Strobiluryny zwalczają również mączniaka jabłoni.

 

Szukasz środków do produkcji - zajrzyj na gieldarolna.pl!

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI