Ochrona upraw ogrodniczych przed agrofagami – problemy sezonu 2018



Krystyna Zagórska/ www.sadyogrody.pl - 28 grudnia 2018 14:54


- Rok 2018 niewątpliwie sprzyjał rozwojowi szkodników -zarówno w sadach, uprawach warzyw i roślin rolniczych obserwuje się ich coraz więcej. Za sprawą cieplejszego klimatu szkodniki pojawiają się wcześniej na polach i dłużej żerują powodując więcej uszkodzeń – mówi w rozmowie z sadyogrody.pl, prof. dr hab. Marek Mrówczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Roślin -PIB w Poznaniu.

Jak zaznacza prof. Mrówczyński, w uprawach pojawiają się nowe szkodniki jak np. szarek komośnik, który uwielbia uproszczenia agrotechniczne i w ciągu ostatnich trzech lat stał się problemem na plantacjach buraka cukrowego w Polsce południowo-wschodniej. Szkodnik gwałtownie rozprzestrzenia się na kolejne obszary kraju i zagraża również uprawom buraka ćwikłowego (problemem jest brak zarejestrowanych środków do ochrony; dopuszczono do stosowania preparat w buraku cukrowym oraz czasowe zezwolenie dla 2 zapraw neonikotynoidowych). Tegoroczne wyjątkowo ciepłe lato sprzyjało również aktywności śmietki ćwiklanki i tarczyka mgławego – szkodnika powodującego straty w uprawach buraków, ale i rzepaku oraz warzyw kapustnych.

Wysokie temperatury oznaczały korzystne warunki do rozwoju przędziorków (kojarzonych nie tylko z sadami, ale coraz częściej z roślinami rolniczymi). Podobnie jest ze śmietką kapuścianą, która rozwija jedno pokolenie więcej. Zatem larwy dłużej wyrządzają szkody w uprawach warzyw kapustowatych i rzepaku. Od trzech lat obserwuje się także wzrost zagrożenia ze strony mączlika warzywnego, typowego szkodnika ciepłolubnego, który żerując wydala lepką substancję tzw. rosę miodową stanowiąca pożywkę dla patogenów grzybowych. W przypadku warzyw kapustnych uprawianych na polach w sąsiedztwie szklarni lub tuneli można spodziewać się obecności mączlika szklarniowego.

Prof. Marek Mrówczyński zwraca również uwagę na poważny problem braku zapraw nasiennych, chroniących zasiewy bobu czy grochu przed oprzędzikami. Podobna sytuacja, dotyczy nie tylko roślin bobowatych, ale również upraw innych warzyw np. marchwi (w 2018 r. duża presja połyśnicy marchwianki, skoczków, zmienników) czy kukurydzy cukrowej. Braki zapraw insektycydowych powodują, że objawy żerowania śmietek stają się coraz częściej widoczne na polach. W programach ochrony brakuje także rozwiązań do zwalczania wielożernych szkodników występujących w środowisku glebowym jak pędraki, drutowce, lenie, rolnice – zarówno dla upraw warzyw, jak i sadowniczych. Zwiększający się areał upraw oraz uproszczenia agrotechniczne mogą w krótkim czasie spowodować wzrost zagrożenia ze strony szkodników glebowych.

- Problemem sygnalizowanym przez producentów papryki jest brak herbicydów do zwalczania chwastów w uprawach papryki. Z powodu suszy na plantacjach, gdzie stosowano herbicydy doglebowo istniała potrzeba wykonania zabiegu herbicydem nalistnym, których w wielu gatunkach warzyw brakuje. W sezonie 2018 sporym zagrożeniem w zagłębiu paprykowym okazały się piętnówki – mówi prof. Mrówczyński.

I zaznacza, że w sadach znaczne uszkodzenia powodowały motyle owocówek i zwójek liściowych, a także szpeciele i mszyce. W niektórych regionach kraju informowano o masowym wystąpieniu brudnicy nieparki. Uciążliwym szkodnikiem na plantacjach leszczyny jest wielkopąkowiec leszczynowy (brak zarejestrowanych preparatów). Producenci borówek mieli problemy z miecznikami, trudności w ochronie wynikają również z braku dozwolonych preparatów. Larwy i samice wysysają soki z liści i pędów, oraz wydzielają znaczne ilości spadzi na liściach i owocach (na niej rozwijają się grzyby sadzakowe).

- W Unii Europejskiej z dniem 19 grudnia wszedł zakaz stosowania w uprawach polowych, w tym również do zaprawiania nasion, trzech substancji z grupy neonikotynoidów: imidachlopryd, tiametoksam i chlotianidyna (możliwość stosowania tylko w szklarniach, gdzie nie ma kontaktu z zapylaczami). Wycofano tiuram i propikonazol. Wydają się być przesądzone losy substancji czynnych herbicydów w burakach cukrowych (w tym również buraka ćwikłowego): fenmedifam, desmedifam oraz substancji tiofanat metylowy. Kolejną substancją wycofaną z rynku może być chlorotalonil – przypomina profesor Marek Mrówczyński i dodaje, że UE z roku na rok wycofuje kolejne substancje czynne a nowych rozwiązań w ochronie nie przybywa.

Tematy z zakresu ochrony roślin będą omawiane podczas 59. Sesji Naukowej Instytutu Ochrony Roślin ‒ PIB w dniach 12‒14 lutego 2019 roku w Poznaniu. Wątkiem przewodnim konferencji będą „Nowoczesne rozwiązania w ochronie roślin”.