Nawadnianie w sadzie – czy warto?

Autor: Michał Gwara/ www.sadyogrody.pl 29 maja 2018 09:35

Nawadnianie w sadzie – czy warto? fot. shutterstock.com

Podstawowym źródłem wody dla roślin uprawnych są opady deszczu. Jednak nie zawsze występują one w wystarczającej ilości, a ich rozkład w czasie rzadko kiedy bywa optymalny. Czy warto więc inwestować w instalacje nawadniające?

Uśredniona wielkość opadów rocznych zwykle jest wystarczająca dla sadów do zachowania wysokiego plonu. Jednak ich rozkład w czasie już rzadko bywa optymalny: spotykamy się z wydłużonymi okresami bez opadów, innym razem jest ich zdecydowanie zbyt wiele. Z tego powodu zapewnienie możliwości nawadniania staje się jak najbardziej sensowną decyzją. We współczesnych realiach gospodarczych konkurencja na rynku, a więc i wymagania odbiorców są bardzo wysokie i rosną z roku na rok. Jednak ceny owoców jakie osiągają plantatorzy nie wzrastają równolegle z wymaganiami. Rosną za to koszty produkcji, szczególnie siły roboczej, ale także paliw, środków produkcji, które corocznie drożeją o kilka procent. Tak więc żeby utrzymać dochodowość, konieczna staje się maksymalizacja plonu z 1 ha, co pozwala zmniejszyć koszty jednostkowe na każdy kg owoców, jednak przy zachowaniu ich jak najwyższej jakości. W takich warunkach prowadzenie sadu bez możliwości nawadniania w większości lokalizacji staje się coraz mniej opłacalnym przedsięwzięciem.

Istnieją możliwości posadzenia drzewek na podkładkach bardziej odpornych na suszę. Jednak przy aktualnej sytuacji rynkowej priorytetem wydaje się być stosowanie podkładek zapewniających uzyskanie możliwie najwyższego plonu i najwyższej jakości owoców. Jeśli założymy sad z drzew na podkładce odpornej na suszę, ale mało plennej lub powodującej słabsze wybarwianie się owoców, przez cały okres życia tego sadu będziemy mieli powyższe problemy. Efekty zabiegów agrotechnicznych mających poprawić wybarwienie czy zawiązanie owoców są mało przewidywalne i nie zawsze przynoszą pożądane rezultaty. Tymczasem założenie sadu na plennej podkładce zapewniającej dobre wybarwianie się i wyrastanie owoców oraz montaż instalacji nawadniającej dają w efekcie niezawodną „fabrykę”, pozwalającą ma produkowanie corocznych wysokich plonów najwyższej jakości, bez względu na przebieg opadów.

Warto zauważyć iż montaż nawadniania daje nie tylko możliwość ratowania sadu w czasie suszy, ale także pozwala na zwiększenie plonu w „normalnych” latach. Efekty mogliśmy zauważyć w roku 2015, kiedy latem panowała silna susza. Tymczasem sadownicy intensywnie nawadniający swoje drzewa zebrali wyższe plony niż w poprzednich latach bez suszy. Możliwość nawadniania daje także szersze pole manewru w kwestiach regulacji wzrostu drzew. W sadzie bez instalacji nawadniającej, gdy decydujemy o zabiegach takich jak podcinanie korzeni, musimy liczyć się z możliwością wystąpienia suszy. W efekcie podcinanie przeprowadzamy „słabiej”, stosując nóż prosty zamiast skośnego, czy podcinając rzędy tylko z jednej strony. Jeśli zamiast suszy doświadczymy intensywnych opadów latem, drzewa będą rosły zbyt silnie, pędy nie zakończą wzrostu i nie wytworzą pąków kwiatowych na wierzchołkach. Konieczne stanie się silniejsze cięcie zimowe, pojawią się problemy z mszycami, parchem i mączniakiem, atakującymi wciąż pojawiające się młode liście. Słabsze będzie wybarwienie owoców i zawiązanie pąków na kolejny rok. Tymczasem dysponując możliwością nawadniania, możemy przeprowadzić silniejsze zabiegi ograniczające wzrost, a w razie niedoborów wody, po prostu uruchomić instalację. Podobnie w przypadku przerzedzania zawiązków: możemy przerzedzać je tak, aby corocznie osiągać stabilny, wysoki plon. Bez możliwości nawadniania istnieje ryzyko iż owoce nie dorosną do wymaganych rozmiarów gdy latem wystąpi susza, trzeba więc przerzedzać silniej.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI