Jak zadbać o wygląd i jakość jabłek – bez ordzawień?



www.sadyogrody.pl/pr - 15 kwietnia 2019 14:09


Ubiegły sezon niestety sprzyjał powstawaniu ordzawień jabłek. W lipcu 2018 roku, ze względu na utrzymujące się dobre warunki pogodowe, wegetacja była gwałtowna i owoce bardzo intensywnie przyrastały. Konsekwencją tego było popękanie ich naturalnej woskowej bariery ochronnej. Deszcze, które występowały przez kilka kolejnych tygodni, sprawiły, że jabłka były wciąż zwilżone. Były to zatem bardzo korzystne warunki do rozwoju kolonii drożdży powodujących ordzawienie – stąd znaczny poziom uszkodzeń, z jakim w tamtym roku mieli do czynienia sadownicy.

Ponieważ walory smakowe jabłek mogą być ocenione dopiero po dokonaniu zakupu, czynnikiem, który w dużej mierze decyduje o wyborze konkretnego towaru, jest właśnie wygląd: kolor, kształt oraz brak defektów, np. w postaci ordzawień. Jak wynika z doświadczeń sadowników po trudnym sezonie 2018, który przyniósł znaczną nadprodukcję jabłek i problemy z ich zbytem, tym bardziej należy skupić się na jakości, a nie tylko na ilości plonu. Wiele zależy od uprawianej odmiany, a także od wykonywanych zabiegów agrotechnicznych.

Do odmian cieszących się w ostatnich latach sporym powodzeniem zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach, należą Gala i Golden Delicious. Niestety są one podatne na występowanie ordzawień – a te, jeżeli pojawiają się na większej powierzchni owocu, dyskwalifikują towar z handlu. – Czasami można spotkać niewielkie uszkodzenia w rejonie szypułki, zagłębienia przyszypułkowego. To miejsce, w którym woda i wilgoć utrzymują się najdłużej, więc najdłużej wysycha. Jego ochrona jest bardzo często niemożliwa. Dlatego konsument czasami dopuszcza warunkowo pojawienie się uszkodzeń tego typu w tym miejscu. Ale generalnie pozostała powierzchnia owocu powinna być całkowicie wolna od ordzawień – podkreśla Robert Sas z Instytutu Praktycznego Sadownictwa (IPSAD). Dlatego tak ważne jest, aby skupić się na wyeliminowaniu tego problemu, a tym samym zwiększyć szanse na korzystną sprzedaż zbiorów.

Jak powstają ordzawienia?

Skórka owoców jest w naturalny sposób chroniona przez barierę woskową. Jeżeli jest ona prawidłowo wykształcona, elastyczna i niepopękana, wówczas spełnia swoją funkcję. Tworzenie się ordzawień jest natomiast związane z utrzymującym się zwilżeniem owoców. Im dłużej trwa taka sytuacja, tym bardziej wzrasta ryzyko rozwoju drożdży, których toksyczne wydzieliny powodują uszkodzenie skórki. A występowanie czynników powodujących uszkodzenia oraz warunków sprzyjających rozwojowi patogenów powoduje, że bardzo łatwo dochodzi do ordzawień.

Stosowanie produktu zawierającego lecytynę w celu zapobiegania ordzawieniom to rozwiązanie, które warto upowszechnić w polskiej praktyce sadowniczej. – Lecytyna jest dobrze poznana i powszechnie używana w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym. Z doświadczeń wynika, że można ją również skutecznie stosować w uprawie owoców czy warzyw. Jest ona dobrze i szeroko opisana w badaniach naukowych jako substancja ograniczająca choroby grzybowe. Natomiast mechanizm jej działania, czyli wzmocnienie i uelastycznienie błon komórkowych roślin, pozwala również na uzyskiwanie lepszego plonu, z mniejszą ilością uszkodzeń – wyjaśnia Ryszard Marczak z firmy Amagro.

Jak zatem w praktyce najlepiej zadbać o wygląd i jakość jabłek?

Robert Sas z IPSAD zwraca uwagę, że optymalna ochrona przed ordzawieniami powinna być kompleksowa i obejmować trzy istotne kroki. Po pierwsze: należy zapewnić ochronę skórki i warstwy woskowej owoców przed pękaniem. Pomocne będą tu produkty z gibereliną, czyli substancją o właściwościach zmiękczających i uelastyczniających skórkę, lub zawierające lecytynę, która skórkę wzmacnia. Drugi etap to zwalczanie patogenów wywołujących infekcje. Do ich eliminowania zalecane są fungicydy kontaktowe, bazujące na takich substancjach czynnych, jak kaptan czy ditianon. Trzecim krokiem jest natomiast reperowanie powstałych uszkodzeń i spękań, co można osiągnąć dzięki użyciu produktu lecytynowego.