Jak zadbać o maszyny sadownicze po sezonie?

Autor: www.sadyogrody.pl 14 grudnia 2020 08:54

Jak zadbać o maszyny sadownicze po sezonie? Przed nadejściem zimy warto przyjrzeć się maszynom sadowniczym/ fot. shutterstock

Prawidłowe zabezpieczenie sprzętu i maszyn przez zimę umożliwi bezawaryjne wejście w kolejny sezon prac w gospodarstwie sadowniczym. O czym powinniśmy pamiętać?

Przygotowanie do zimy nabiera szczególnego znaczenia dla sprzętów pracujących z wodą. Może ona zamarznąć i uszkodzić podzespoły urządzenia, co najczęściej skutkuje kosztownymi naprawami. Dotyczy to w szczególności opryskiwaczy i urządzeń do opryskiwania, jak np.: belki herbicydowe, lance opryskowe, opryskiwacze plecakowe, oraz urządzeń nawadniających takich jak pompy do wody, urządzenia do nawadniania.

Warto przyjrzeć się również pozostałym maszynom jak - ciągniki (układ chłodzenia), motopompy z silnikami chłodzonymi cieczą, kompresory do powietrza ze zbiornikami (następuje w nich kondensacja wody).

W przypadku ciągników oraz maszyn napędzanych własnym silnikiem spalinowym (agregaty prądotwórcze, motopompy) zdarza się iż ich układy chłodzenia są zalewane wodą. W takiej sytuacji wodę trzeba spuścić z układu na zimę, aby nie zamarzła. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak zalanie układów chłodniczych płynem niezamarzającym (Borygo, Petrygo), który przy okazji lepiej konserwuje układ oraz zapobiega korozji i wytrącaniu kamienia kotłowego. Płyn taki wymieniamy co kilka lat, więc ponosząc niewielki koszt możemy zapomnieć o spuszczaniu wody z chłodnic na zimę.

W przypadku urządzeń pracujących bezpośrednio z wodą (opryskiwacze, urządzenia nawadniające) zapomnieć o tym nie możemy. Tu corocznie powinniśmy spuszczać wodę o ile sprzętu nie będziemy trzymali w ciepłym pomieszczeniu, gdzie na pewno woda nie zamarznie. W różnego rodzaju pompach służą do tego korki spustowe. W przypadku deszczowni szpulowych bezwzględnie spuszczamy wodę z turbiny napędzającej szpulę, odłączamy także wąż zasilający zraszacz. Większy problem występuje z wodą znajdującą się w rurach nawiniętych na bęben. Można ją co prawda usunąć rozwijając i zwijając wąż bez wody (używamy do tego przyłącza WOM napędzającego przekładnię szpuli). Jednak zwijanie bez wody powoduje stopniowe spłaszczanie rury. Z tego względu bardziej zaleca się usuwanie wody za pomocą sprężonego powietrza. Potrzeba do tego wydajnego kompresora (lub kilku mniejszych) który podłączymy do przyłącza wodnego. Oczywiście wówczas wszystkie korki spustowe znajdujące się przed bębnem powinny być zakręcone, a wąż łączący zwijaną rurę ze zraszaczem – odłączony, aby powietrze nie uciekało „bokiem”, a woda miała gdzie wypłynąć. Za pomocą sprężonego powietrza nie usuniemy całej wody z rur, jednak przy odpowiedniej wydajności kompresora wyleci jej wystarczająco wiele, aby zapobiec uszkodzeniom w przypadku zamarznięcia.

Nieco bardziej skomplikowane działania będą potrzebne w opryskiwaczach - to z powodu bardziej skomplikowanego układu cieczowego. Bezwzględnie powinniśmy spuścić wodę z pomp – najczęściej służą do tego korki spustowe. Trzeba uważać, aby wykręcić właściwy korek, służący do spustu wody, a nie oleju, po czym ręcznie obrócić wał pompy o kilka obrotów. Jeśli korków nie ma, co się zdarza, zaleca się odłączyć wąż zasilający pompę oraz przewód ciśnieniowy, otworzyć wszelkie zawory i przez kilka minut uruchomić pompę „na sucho”, aby usunąć jak największą ilość wody. W opryskiwaczach najczęściej stosuje się pompy membranowe, którym krótkotrwała praca bez wody nie zaszkodzi. Dobrą praktyką jest też przepłukanie instalacji niewielką ilością płynu niezamarzającego.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI