Instalacje zraszania nadkoronowego w ochronie przed przymrozkami

Autor: Michał Gwara, www.sadyogrody.pl 26 kwietnia 2021 10:42

Instalacje zraszania nadkoronowego w ochronie przed przymrozkami

Polscy sadownicy borykają się ze skutkami wiosennych przymrozków trzeci rok z rzędu. W wielu sadach powstały instalacje zraszania nadkoronowego. Zasadniczo jest to najlepszy i najpewniejszy sposób ochrony pąków.

  • Przed uruchomieniem instalacji zraszania nadkoronowego trzeba sprawdzić działania wszystkich jej elementów. Najlepszym sposobem jest uruchomienie instalacji jeszcze przed spodziewanym przymrozkiem i usunięcie ewentualnych usterek. 
  • Dobrą praktyką jest nawilżenie gleby. Mokry, ciężki grunt w ciągu dnia zmagazynuje więcej ciepła, a więc w nocy będzie je dłużej oddawał. Uruchamiamy więc zraszanie 1 – 2 dni przed spodziewaną nocą z przymrozkami.
  • W pewnym stopniu pomóc może uruchomienie instalacji mikrozraszaczy, jeśli takową dysponujemy i nie ma w sadzie „górnego” nawadniania. Nie zapewni ona takich efektów jak zraszanie nadkoronowe, ale może podnieść temperaturę o 2 – 3 stopnie.

Sama instalacja do zraszania nadkoronowego nie jest również bardzo kosztowna, choć w niektórych lokalizacjach duże nakłady mogą być potrzebne na samą budowę ujęcia wody. Ta jednak i tak jest potrzebna do nawadniania, dzięki któremu możemy liczyć na wyższe i lepsze jakościowo plony, nie tylko w suchych latach.

Sprawdzenie instalacji zraszania nadkoronowego

Na co powinniśmy zwrócić uwagę przy ochronie przed przymrozkami? Jeśli dysponujemy instalacją zraszania nadkoronowego, najważniejsza jest jej niezawodność. Koniecznie więc wcześniej sprawdźmy czy pompy, ewentualnie generatory prądu pracują właściwie oraz czy rury i zraszacze nie są uszkodzone. Najlepszym sposobem jest uruchomienie instalacji jeszcze przed spodziewanym przymrozkiem i usunięcie ewentualnych usterek. Od wiosny ubiegłego roku w takiej instalacji wiele mogło się wydarzyć, np. przecięcie rury zasilającej przy podcinaniu korzeni. Dlatego sprawdzamy wszystko dokładnie.

Kolejną sprawą są sieci przeciwgradowe, jeśli sad jest nimi przykryty. Podczas zraszania siatki nie mogą być rozpięte nad drzewami, gdyż zbierające się na nich duże ilości lodu spowodują zawalenia całej konstrukcji. Jeśli natomiast mamy zainstalowane sieci, ale bez zraszaczy nadkoronowych, dobrze byłoby je rozłożyć, najlepiej w dzień przed spodziewanym przymrozkiem. Przy dużych spadkach temperatury nie uchronią one pąków, ale mogą nieco ograniczyć szkody, gdyż w pewnym stopniu zahamują ucieczkę ciepła z sadu.

Nawilżenie gleby

Dobrą praktyką jest nawilżenie gleby. Mokry, ciężki grunt w ciągu dnia zmagazynuje więcej ciepła, a więc w nocy będzie je dłużej oddawał. Uruchamiamy więc zraszanie 1 – 2 dni przed spodziewaną nocą z przymrozkami. Oczywiście jeśli grunt jest mokry na skutek wcześniejszych opadów, nie dawkujemy dodatkowej wody bądź podajemy jej odpowiednio mniej. Zraszanie gleby przed przymrozkiem możemy wykonać nie tylko instalacją nadkoronową. W mniejszym – ale widocznym – stopniu pomaga też użycie mikrozraszaczy podkoronowych. Nawadnianie kropelkowe natomiast raczej nie pomoże w zbyt dużym stopniu.

Wiarygodne termometry

Następną istotną sprawą jest wyposażenie w dobre, wiarygodne termometry, najlepiej bezprzewodowe. Wówczas czujnik instalujemy w sadzie i monitorujemy temperaturę w domu bądź samochodzie, jeśli pole jest oddalone. W praktyce gdy występują przymrozki w nocy temperatura obniża się powoli, natomiast nad ranem pojawiają się gwałtowne spadki. Trzeba więc monitorować ją na bieżąco, a termometr bezprzewodowy pozwoli uniknąć regularnego chodzenia po sadzie celem kontroli.

Najlepszy jest tzw. mokry termometr, który odzwierciedla warunki temperaturowo - wilgotnościowe. Parująca woda (z gleby i tkanek roślinnych) odbiera ciepło z otoczenia. Jeśli powietrze jest suche, parowanie przebiega intensywniej, woda odbiera więcej ciepła i uszkodzenia roślin są większe. Gdy wilgotność powietrza jest wysoka, parowanie jest mniej intensywne, a szkody mniejsze. To kolejny czynnik powodujący iż warto przed przymrozkiem zadbać o odpowiednią wilgotność. „Mokry” termometr lepiej odzwierciedla tą sytuację niż tradycyjny. Instalację nadkoronową uruchamiamy gdy temperatura spada w okolice +1 st. C. przy czym bardzo ważne jest aby termometr wskazywał wiarygodne pomiary. Przy instalacjach nadkoronowych ważny jest też moment w którym należy wyłączyć nawadnianie. Jeśli nastąpi to zbyt wcześnie, szkody mogą być większe niż gdybyśmy takiej instalacji w ogóle nie włączyli. Podobnie jest z niezawodnością całego systemu – w trakcie przymrozku przerwa w działaniu spotęguje uszkodzenia.

Mikrozraszacze w walce z przymrozkami

W pewnym stopniu pomóc może uruchomienie instalacji mikrozraszaczy, jeśli takową dysponujemy i nie ma w sadzie „górnego” nawadniania. Nie zapewni ona takich efektów jak zraszanie nadkoronowe, ale może podnieść temperaturę o 2 – 3 stopnie, co daje szanse na uratowanie przynajmniej części plonu. Tu ochrona będzie tym lepsza im cieplejszą wodę podamy pod drzewa, a więc jeśli jest taka możliwość, lepiej instalację zasilić ze stawu bądź jeziora niż ze studni. Taką instalację uruchamiamy przy nieco wyższej temperaturze niż nadkoronową, gdyż rurki ze zraszaczami leżą bezpośrednio na gruncie bądź są podwieszone niewiele wyżej. Tam temperatura jest najniższa i zbyt późne włączenie spowoduje iż część z nich zamarznie i nie będzie podawała wody.

Opóźniona wegetacja

W obecnej chwili pąki w sadach nie są jeszcze silnie rozwinięte, na skutek chłodnej wiosny mamy opóźnioną wegetację. Mniej rozwinięte pąki lepiej znoszą spadki temperatur poniżej zera. Przymrozki zapewne wystąpią, ale raczej nie będą to duże spadki temperatury. Wynika to z wyższej wilgotności gleby, a więc i powietrza na skutek wcześniejszych długotrwałych opadów. Oczywiście sytuacja będzie różna w różnych lokalizacjach, gdyż są miejsca gdzie szkody przymrozkowe występują niemal co roku, a temperatury spadają znacznie poniżej prognozowanych. W takich sadach koniecznie trzeba prowadzić ochronę przeciwprzymrozkową. Nawet jeśli pąki kwiatowe uległyby uszkodzeniu w niewielkim stopniu, to mogą wystąpić uszkodzenia liści rozetowych, a to z kolei będzie prowadziło do silnego opadu czerwcowego, szczególnie u drzew z silniej rosnącymi podkładkami.

 Nawadnianie - sprawdź ofertę na gieldarolna.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI