Ekspert o hodowli murarki ogrodowej oraz innych owadów zapylających

Autor: www.sadyogrody.pl/pr 27 maja 2016 15:52

Ekspert o hodowli murarki ogrodowej oraz innych owadów zapylających Dr Dariusz Teper Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach Zakład Pszczelnictwa w Puławach/ fot. PTWP

Wiele występujących na terenie naszego kraju gatunków pszczół jest zagrożonych wyginięciem – w pewnym stopniu przyczyniła się do tego chemizacja rolnictwa. Jakie działania powinien wprowadzić w swojej praktyce sadownik, aby jeśli nie wspierać i odbudowywać ginące populacje, to przynajmniej nie szkodzić i nie przyczyniać się do ich zanikania w agrocenozach?

Powodem zmniejszania się populacji dzikich owadów pszczołowatych w naturze, poza chemizacją rolnictwa, jest tworzenie wielkoobszarowych monokultur. Intensywna uprawa gleby, likwidacja zadrzewień śródpolnych i miedz sprawia, że dzikie pszczoły nie mają gdzie się gnieździć. Poza tym masowe stosowanie herbicydów powoduje likwidację roślinności ruderalnej, która stanowi główną bazę pożytkową tych owadów.
Tą złą sytuację mogłoby poprawić:  ograniczenie zwalczania kwitnących chwastów rosnących w pobliżu plantacji; wysiewanie, na wydzielonym areale, długo kwitnących roślin pożytkowych; stosowanie wsiewek, na przykład koniczyny białej, w murawach porastających międzyrzędzia w sadach, a także opóźnienie koszenia tych muraw na okres po kwitnieniu mniszka. Zwracam uwagę na fakt, że kwitnący w murawie mniszek, nie powoduje takiego odciągania owadów od kwiatów, jak sugerują niektórzy producenci selektywnych herbicydów.

W etykiecie Mospilanu 20 SP jest zapis odnoszący się do bezpieczeństwa pszczół o treści: „zgodnie z zaleceniami dobrej praktyki ochrony roślin, w przypadku stosowania środka w trakcie kwitnienia następujących upraw: rzepak ozimy, rośliny sadownicze, rośliny warzywne i ozdobne w celu ochrony pszczół i innych owadów zapylających środek zaleca się stosować poza okresem ich aktywności na plantacji”. Czy taki zapis sprawi, że owady zapylające będą bezpieczniejsze?

Mospilan 20 SP jest preparatem, który w etykiecie, w punkcie „Prewencja dla pszczół” ma zapis „nie dotyczy”. Oznacza to, że produkt charakteryzuje się niską toksycznością dla pszczół. Nie oznacza to jednak, że jest to preparat całkowicie obojętny. Wielu plantatorów, czytając ten zapis, błędnie przyjmuje, że zabiegi można wykonywać, na kwitnącej plantacji, również w ciągu dnia. Mam nadzieję, że zapis w etykiecie środka Mospilan 20 SP w obecnym brzmieniu zwiększy bezpieczeństwo pszczół na naszych uprawach, a przykład Sumi Agro Poland wpłynie na wprowadzenie takiej informacji na etykietach pozostałych środków ochrony roślin, dostępnych na naszym rynku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI