Ekspert o hodowli murarki ogrodowej oraz innych owadów zapylających

Autor: www.sadyogrody.pl/pr 27 maja 2016 15:52

Ekspert o hodowli murarki ogrodowej oraz innych owadów zapylających Dr Dariusz Teper Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach Zakład Pszczelnictwa w Puławach/ fot. PTWP

Czy warto hodować murarkę i wykorzystywać ją do zapylania sadu?

Odpowiedź wydaje się oczywista. Jestem głęboko przekonany, że murarka jest doskonałym zapylaczem upraw sadowniczych, jednak w swojej opinii mogę wydawać się stronniczy. Najważniejsze są opinie plantatorów wykorzystujących murarkę w swoich sadach. Jak dotąd nie słyszałem negatywnych ocen na temat pracy tych owadów na kwiatach. Wielu sadowników zaobserwowało ewidentny wzrost plonu i poprawę jego jakości w promieniu 150–200 m od kolonii murarek. Dokładnych informacji na temat porównań skuteczności zapylania pomiędzy poszczególnymi gatunkami nie ma, ponieważ badania pod izolatorami są niezbyt wiarygodne, a doświadczenia polowe są trudne do przeprowadzenia.

Jakie są zalecania, co do liczby kokonów czy też samic murarki ogrodowej, niezbędnych dla optymalnego zapylenia wybranych gatunków roślin sadowniczych i jagodowych?

Obsada owadów na 1 ha sadu, czy innej uprawy, zawsze uzależniona jest od liczby kwiatów na jednostce powierzchni. Ta zasada dotyczy także zalecanej liczby rodzin pszczoły miodnej, potrzebnych do dobrego zapylenia 1 ha uprawy. Ze względu na stosunkowo niewielką liczbę kwiatów na drzewach jabłoni, grusz, a także na krzewach porzeczek, borówek i truskawek, do dobrego zapylenia 1 ha uprawy poleca się wyłożenie 1 tys. kokonów murarek. W sadach czereśniowych i wiśniowych, z powodu obfitszego kwitnienia, powinniśmy wystawić 2–3 tys. oprzędów pszczół. Należy jednak pamiętać, że każda, nawet mniejsza ilość owadów, wpłynie na poprawę zapylenia kwiatów.

Załóżmy, że sadownik zaopatrzy się w kokony w danym sezonie, a wygryzione z nich pszczoły będą pracowały w sadzie i rozmnożą się. Jakie działania powinien podjąć producent, aby w kolejnym roku wykorzystać do zapylania pszczoły pochodzące już z własnej hodowli?

Podstawowymi zabiegami, które należy wykonać, są te zmierzające do ograniczania spasożytowania kolonii, co przełoży się na wyższy współczynnik rozmnożenia populacji. Po około 3 tygodniach od wystawienia kokonów trzeba zabrać pudełko z resztkami oprzędów i je spalić. Kolejnym zabiegiem jest rozłupywanie zasiedlonych gniazd po sezonie i przenoszenie do zimowli tylko dobrze rozwiniętych, zdrowych kokonów oraz stosowanie co roku nowych materiałów gniazdowych. Powinniśmy wtedy wyłożyć o 30 proc. mniej trzcinowych rurek w stosunku do liczby wyłożonych kokonów. Ważnym aspektem jest też zabezpieczenie kolonii siatką przed ptakami.

W sadach produkcyjnych istotnym elementem jest ochrona chemiczna. Jak pogodzić obecność pszczół na plantacjach, w tym wypadku murarki ogrodowej, z potrzebą wykonania zabiegu ochrony?

Obecnie trudno sobie wyobrazić nowoczesne ogrodnictwo bez chemicznej ochrony roślin, jednak rozważne stosowanie pestycydów, z wykorzystaniem produktów o możliwie krótkim okresie prewencji dla pszczół, pozwala na zachowanie dostatecznego bezpieczeństwa owadów. Podczas wykonywania zabiegów zawsze należy ściśle przestrzegać etykiety-instrukcji stosowania środka, i to bez względu na obecność lub brak murarki na plantacji. Dodatkowo powinniśmy stosować się do zasad „Dobrej praktyki ochrony roślin”. Jeżeli mamy murarkę w sadzie, należy na czas zabiegów, wykonywanych oczywiście wieczorem, po lotach pszczół, osłonić kolonie przez założenie foliowych worków na skrzynki gniazdowe. Zabieg ten chroni gniazda i nocujące w nich owady, przed bezpośrednim kontaktem z cieczą roboczą.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI