Belchim: Zwiększyliśmy znacząco sprzedaż środków ochrony roślin rdr (wideo)



www.sadyogrody.pl - 12 maja 2020 11:42


Początek tegorocznego sezonu przyniósł bardzo duży popyt i zainteresowanie zakupem środków ochrony roślin. O aktualnej sytuacji rynkowej i dostępności środków ochrony roślin w firmie Belchim, doradztwie w czasach pandemii, oraz innowacyjnych rozwiązaniach rozmawiamy z Łukaszem Wieczorkiem, marketing menagerem w firmie Belchim Crop Protection.

Jak obecnie wygląda dostępność środków ochrony roślin w firmie Belchim?

Zdążyliśmy sprowadzić wszystkie planowane na 2020 r. preparaty do Polski. W tej sytuacji nie powinno być problemów z ich dostępnością. Cały towar sprzedajemy sukcesywnie do dystrybutorów. Obserwujemy bardzo duże zainteresowanie naszymi produktami. Dlatego z czasem ich dostępność może być jednak ograniczona. Zawsze obserwujemy i analizujemy na bieżąco sytuację rynkową, w razie potrzeby nawet reagujemy dodatkowymi dostawami, ale w bieżącej sytuacji, czyli sytuacji COVID-19, rzeczywiście kolejne dostawy mogą być utrudnione. Aby plantator miał pewność otrzymania towaru, proponujemy zakup produktu jak najwcześniej.

{film;17419}

Czy w związku z pandemią i wcześniejszym rozpoczęciem wegetacji, z początkiem sezonu obserwowaliście dużo większe zainteresowanie zakupem środków ochrony roślin?

My jako Belchim generalnie zwiększyliśmy sprzedaż dosyć znacząco rok do roku. Na początku tegorocznej kampanii zdecydowanie tak – zauważyliśmy bardzo duży popyt na środki ochrony roślin i można powiedzieć, że zainteresowanie zakupem naszych preparatów sadowniczych, warzywniczych czy ziemniaczanych, w pewnym momencie przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Oczywiście rolnicy chcieli mieć produkty wcześniej, ze względu na obecną sytuację z COVID -19, bojąc się o ich dostępność, ale proszę pamiętać, że podobnie zareagowali rolnicy z takich krajów jak Niemcy, Włochy, Francja, czy Hiszpania. Mieliśmy z dużym wyprzedzeniem zaplanowane dostawy, więc udało się wszystko według planu sprowadzić do Polski, co uważam za ogromny sukces.

W związku z obecną sytuacją odwoływano imprezy polowe, jak w tej nowej rzeczywistości przebiega doradztwo w Państwa firmie?

Prowadzimy działania stricte internetowe, przez nasze social media i stronę internetową. Nasi przedstawiciele techniczni cały czas pozostają w kontakcie telefonicznym ze swoimi klientami, przy wprowadzonych utrudnieniach całkowicie przerzuciliśmy nasze siły na działania internetowe.

Wprowadziliście nowy produkt – Kenja 400 SC, do zwalczania szarej pleśni w truskawce, - jak został on przyjęty przez rynek?

Mamy bardzo pozytywny feedback z rynku, co nas ogromnie cieszy. Już dziś mogę powiedzieć widząc po zainteresowaniu – rolnicy czekali na tego rodzaju innowację. Produkt Kenja należy do karboksamidów, ale tworzy całkowicie nową grupę chemiczną. Nie można go porównywać do starego typu produktów SDHI. Izofetamid dzięki swojej elastycznej strukturze dopasowuje się do patogena przezwyciężając odporność. Zaskarbił sobie zaufanie takimi atutami jak wydłużona trwałość pozbiorcza, 1 dniowy okres karencji, elastyczna struktura działania na patogena, działanie translaminarne, i co bardzo istotne – działa na każde stadium rozwoju grzyba B. cinerea. Izofetamid zmieni postrzeganie substancji SDHI nawet nie tylko w truskawce. We Francji już został zarejestrowany np. w rzepaku, co może być dużą innowacją i przełomem w ochronie.

Więcej w rozmowie wideo.