Podkarpackie: Na plantacje borówek trafiały szkodliwe odpady? Trwa śledztwo.

Autor: www.nowiny24.pl/www.sadyogrody.pl 03 sierpnia 2016 15:22

Podkarpackie: Na plantacje borówek trafiały szkodliwe odpady? Trwa śledztwo. Właścicielem plantacji borówki amerykańskiej w Hucisku jest mieszkaniec tej miejscowości, który przebywa za granicą. / fot. shutterstock.com

Czy na plantację borówki trafiały szkodliwe odpady? Tak twierdzi część mieszkańców Huciska na Podkarpaciu. Podczas wizji w terenie właściciel plantacji przekonywał, że wozi ziemię i piasek - podaje serwis nowiny24.pl.

Jak mówi Katarzyna Nicpoń, mieszkanka Hucisk, codziennie na plantacje borówek przyjeżdżało ze 12 tirów. Kiedy wysypywały ładunek, to śmierdziało jak wybielacz. Nikogo nie wpuszczali, więc nie można było zobaczyć, co tam wyładowują. A dół był wykopany na co najmniej 20 metrów. Nie wiadomo, co tam było wożone i teraz jest zasypane. 

Właścicielem plantacji borówki amerykańskiej w Hucisku jest mieszkaniec tej miejscowości, który przebywa za granicą. Reprezentują go rodzice wraz z żoną.

Janina Stępień, mama właściciela plantacji mówi, że z niczego nie robią tajemnicy. - Chcemy zwiększyć plantację, dlatego musimy odpowiednio przygotować podłoże. Stąd przywożone są piasek i ziemia. Niczego nie zakopaliśmy pod ziemią. Zresztą, dzisiaj z gminy wzięli próbki do badania i mam nadzieję, że ich wyniki rozwieją wszelkie wątpliwości - mówi.

Elżbieta Stępień, żona właściciela tłumaczy, że nikogo nie trują. Dodaje, że może się tylko domyślać, kto rozgłasza takie plotki. Właściciele chcieli zwiększyć plantację, aby mąż nie musiał harować za granicą,  tylko był przy rodzinie.

Więcej na nowiny24.pl. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

Z INNEJ SKRZYNKI

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI