Owoce w międzyleśnych sadach przysmakiem dla niedźwiedzi

Autor: PAP 17 lutego 2016 10:02

Leśnicy odnowili ponad trzy tysiące drzew owocowych w międzyleśnych sadach w nadleśnictwach Cisna, Komańcza, Lutowiska i Stuposiany w Bieszczadach. "Owoce z tych sadów są przysmakiem dla niedźwiedzi" - powiedział PAP Mateusz Świerczyński z nadleśnictwa Cisna.

"Odnawianie sadów trwało kilka lat. Polegało głównie na przycinaniu starych gałęzi, odkrzaczaniu i odsłanianiu drzew owocowych. W efekcie tych zabiegów drzewa rodzą więcej owoców. Dodatkowo w leżących w lasach sadach posadzono blisko 700 nowych drzew; głównie grusz i jabłoni" - dodał Świerczyński.

Leśnik zaznaczył, że owoce stanowią cenny pokarm głównie dla niedźwiedzi, choć nie tylko bo jabłka i gruszki to także przysmak dzików, czy jeleni.

"Korzystając z leśnych sadów niedźwiedzie nie szukają tych przysmaków w sadach rolników. Zapewniany w ten sposób pokarm przeciwdziała ich synatropizacji, czyli zanikowi instynktownego strachu i skłonności do przebywania w pobliżu ludzi, w celu łatwego zdobycia pożywienia" - przypomniał Świerczyński.

Sady międzyleśne zazwyczaj znajdują się w terenie trudnodostępnym dla ludzi. W Bieszczadach zdziczałe sady, lub ich fragmenty są pozostałościami po wyludnionych po drugiej wojnie światowej wsiach.

Równolegle z pielęgnacją starych, leśnicy sadzą też nowe sady. W arboretach i u ogrodników poszukują sadzonek dawnych odmian jabłoni i gruszy.

"Sadzimy je na odpowiednio przygotowanych i zabezpieczonych przed zniszczeniem działkach w lasach. Na terenie wspomnianych czterech bieszczadzkich nadleśnictw posadzonych zostało już blisko 700 sztuk drzew. Za kilka lat część z nowopowstałych sadów będzie dostępna dla zwierząt. Na razie są jednak ogrodzone, żeby sadzonek nie zniszczyły np. jelenie" - powiedział leśnik.

W ocenie Świerczyńskiego, dawne odmiany drzew owocowych są odporniejsze niż współczesne. Owocujące w jesieni jabłonie i grusze stanowią bardzo ważny składnik pożywienia dla niedźwiedzi, które gromadzą wtedy zapasy tłuszczu przed snem zimowym.

Na Podkarpaciu od początku lat 70. ub. wieku liczebność niedźwiedzi wzrosła siedmiokrotnie. Bytująca w tym regionie największa w Polsce populacja tych zwierząt nadal zachowuje się zgodnie z pierwotnymi instynktami; unikają ludzi, choć lubią spacerować leśnymi drogami.

Według szacunków Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, obecnie w południowo-wschodniej Polsce, głównie w Bieszczadach, Beskidzie Niskim i na Pogórzu Przemyskim żyje ponad 150 tych drapieżników; prawie 90 proc. polskiej populacji.

Niedźwiedzie są wszystkożerne; dorosłe osobniki ważą ok. 300 kg, żyją do 50 lat. Zaliczają się do najbardziej niebezpiecznych drapieżników w Europie.

WIĘCEJ NA TEMAT

Z INNEJ SKRZYNKI

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI