Hodowcy pszczół mają nowy sposób na złodziei - systemy lokalizowania uli

$data.author.description Autor: www.farmer.pl 22 maja 2017 13:38

Hodowcy pszczół mają nowy sposób na złodziei - systemy lokalizowania uli fot. shutterstock.com

Wraz z coraz częstszymi incydentami masowego wymierania pszczół, rośnie też liczba kradzieży niestrzeżonych pasiek. Hodowcy broniąc się przed stratami idącymi w tysiące złotych sięgają po systemy lokalizowania uli - informuje Farmer.pl.

„W Polsce wymarło już prawie 50 proc. pszczół. To dramat dla wielu pszczelarzy i gigantyczne straty. Muszę zabezpieczać pasiekę. Obawiam się, że moje pszczoły zostaną skradzione przez nieuczciwych, zdesperowanych hodowców z innych rejonów. Przecież nikt z lokalnych nie byłby tak głupio zuchwały” – zauważa jeden z pszczelarzy. Tego typu głosy coraz częściej słychać w branży.

„Od początku mojej działalności spotykałem się z problemem kradzieży uli, jednak praktyki te nasiliły się dopiero w ostatnich latach, kiedy głośno zaczęto mówić o wymieraniu pszczół” – stwierdza wprost Zygmunt Grembowski, pszczelarz z miejscowości Karlino w województwie zachodniopomorskim. „Sam miałem taki przypadek – ktoś próbował ukraść jeden z moich uli. Na szczęście pszczoły przystąpiły do obrony pasieki. Zniechęceni tym złodzieje porzucili zdobycz kilkanaście metrów od miejsca, w którym znajdował się ul” – dodaje.

Wartość jednego ula pełnego pszczół i miodu to w jednym sezonie nawet ok. 1400 zł (biorąc pod uwagę koszt miodu, ramek, ula i owadów). Dodatkowym czynnikiem zachęcającym do kradzieży jest fakt, że rynek, w związku z malejącą liczbą pszczół, nie zapewnia odpowiedniej podaży owadów. Skuteczne zabezpieczanie pasiek przed zakusami złodziei nie jest łatwe. W grę wchodzą rozwiązania mechaniczne (od kłódek po metalowe konstrukcje zapobiegające podniesieniu daszków uli) czy fotopułapki, ale ich skuteczność jest wątpliwa. Znacznie efektywniejsze są systemy monitoringu, które pozwalają namierzyć przestępców i odnaleźć skradziony obiekt. „Takie systemy, wykorzystywane najczęściej w samochodach, przesyłkach czy kontenerach, równie dobrze sprawdzają się do zabezpieczania uli” – przekonuje Dariusz Kwakszys, IT Manager w firmie Gannet Guard Systems. „Dotarły do nas głosy zaniepokojonych hodowców szukających sposobu na zabezpieczenie swojego mienia i możliwość odzyskania skradzionych pasiek oraz pszczół. Idealnym rozwiązaniem jest w takim przypadku niewielki lokalizator GPS/GSM” – dodaje. Lokalizatory posiadają własne wewnętrzne zasilanie, pozwalające na pracę nawet do 10 lat. Oznacza to brak konieczności ingerencji w urządzenie przez dłuższy czas.

Co więcej, zostały one wyposażone w specjalną funkcję umożliwiającą monitorowanie temperatury wewnątrz ula. Informacja na ten temat wysyłana w formie raportu może mieć wpływ na zmianę warunków hodowli i lepszą kontrolę nad bezpieczeństwem oraz zdrowiem pszczół.

Więcej czytaj w serwisie www.farmer.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

Z INNEJ SKRZYNKI

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI