PARTNER SERWISU

Rozwój rynku brokułów w Polsce jest obiecujący

Autor: www.portalspozywczy.pl 04 grudnia 2014 10:14

Rozwój rynku brokułów w Polsce jest obiecujący Paweł Szymczak, menedżer ds. agrotechniki i jakości w Green Factory

- Potencjał rozwoju rynku brokułów, szczególnie w Polsce i krajach Europy Centralnej i Wschodniej, jest olbrzymi. Dowodem jest choćby stały wzrost areału upraw tego warzywa - mówi Paweł Szymczak, menedżer ds. agrotechniki i jakości w Green Factory.

- Mimo, że rynek krajowy nie jest jeszcze nasycony, to część polskiej produkcji trafia na rynki zagraniczne, głównie do Wielkiej Brytanii, Skandynawii, Czech i Słowacji. Dużą szansę dla polskich producentów stanowią rynki: rosyjski i ukraiński. Mówimy bowiem o dużych krajach, w których produkcja brokułów jest marginalna. I tu pojawia się szansa dla brokułów z Polski - twierdzi Paweł Szymczak z Green Factory. 

Jego zdaniem Polska jest postrzegana w Europie jako kraj, w którym ziemia nie jest skażona chemią rolną tak, jak to ma miejsce w innych państwach lepiej rozwiniętych.

- Uważam, że przy zachowaniu dobrej praktyki rolniczej oraz produkcji warzyw zgodnie z systemem GlobalGAP rynki europejskie dla polskich brokułów są otwarte. Brokuły jako element diety są w stanie obronić się same, ponieważ zawierają wiele cennych składników. Jednym z nich jest sulforafan - związek o właściwościach przeciwnowotworowych - dodaje Paweł Szymczak.

Liczba spożywanych brokułów z każdym rokiem rośnie. Brokuły konsekwentnie wypierają inne rośliny kapustne. W Polsce spożycie brokułów to ok. 4% spożycia wszystkich warzyw.

Największym spożyciem może się pochwalić Wielka Brytania, której mieszkańcy jedzą średnio ok. 5 kg brokułów rocznie. Brokuły znajdziemy też często na talerzach Amerykanów, a w światowej czołówce są jeszcze Japończycy, Niemcy i Skandynawowie.

- W Polsce brokuły zdobywają swoich zwolenników powoli, ale już dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że zdecydowanie wygrały z kalafiorem. Musimy pamiętać, że brokuły zagościły na naszych stołach stosunkowo niedawno. Zupełnie inaczej było w Europie Zachodniej, USA czy Japonii. Prosumenci z zamożniejszej Europy Zachodniej charakteryzują się większą świadomością konsumencką i przywiązują większą uwagę do zdrowia. Do Rosji ta moda dopiero przychodzi. Tam wciąż więcej konsumuje się cebuli i kapusty w towarzystwie potraw wysokokalorycznych - dodaje ekspert Green Factory.

W krajach o dużej konsumpcji brokułów obserwujemy jednocześnie znacznie większą produkcję tego warzywa. Zdarzają się jednak wyjątki jak np. Skandynawia czy Japonia, gdzie istotne znaczenie ma import. Taki stan rzeczy wynika z małej powierzchni przeznaczonej pod użytki rolnicze.

- Embargo nie uderza, jak na razie, mocno w polskich producentów eksportujących brokuły na świeży rynek. Polacy dopiero odkrywają wschodnie rynki i jak dotąd wolumen eksportu brokułów do Rosji nie był duży - twierdzi Paweł Szymczak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

WARZYWA

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI