Pomidorowa rewolucja w malinowym kolorze

Autor: Puls Biznesu 21 kwietnia 2017 09:35

Pomidorowa rewolucja w malinowym kolorze fot. pixabay

Konsumpcja nie rośnie. Producenci mogą jednak dużo ugrać na podbijaniu jej wartości. W szklarniach dokonują się wielkie zmiany w kierunku… mniej wydajnych odmian - informuje Puls Biznesu.

— Malinówki jako jedna trzecia rynku to realna ocena, ale u nas te klasyczne, czerwone pomidory stanowią 5 proc. produkcji. Połowa należy do malinowych, a reszta do różnych „wynalazków”, np. papryczkowych, cherry i innych. Takie są trendy, ale uważam także, że te zwykłe są po prostu niesmaczne — twierdzi Rafał Zarzecki na łamach Pulsu Biznesu, wiceprezes Citroneksu.

— Pomidory malinowe mają większe wymagania klimatyczne niż klasyczne, więc są droższe. Ich uprawa wymaga inwestycji w wiele rozwiązań technologicznych, co podraża proces, a ich produkcja jest znacznie mniej efektywna. Jeżeli z danej jednostki otrzymujemy 100 zwykłych pomidorów, to malinowych — 60. Z tego wynika ich cena, która odstrasza część konsumentów i producentów — twierdzi Rafał Zarzecki. Niektórych jednak nie. I tych jest coraz więcej.

— Polska branża coraz częściej dostrzega, że nie tylko kilogramy się liczą, ale jakość, a więc także marże na produkcie bardziej skomplikowanym w wytworzeniu. Wciąż to biznes ryzykowny — raz się zarabia, raz traci, bo oprócz droższej i mniej wydajnej produkcji niższa jest też trwałość. Konsumentów to oczywiście nie interesuje, coraz chętniej szukają innych wersji pomidorów, więc musimy na te trendy odpowiadać — dodaje wiceprezes Citroneksu w Pulsie Biznesu.

Więcej w Pulsie Biznesu. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

WARZYWA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI