PARTNER SERWISU

Jaki będzie tegoroczny sezon paprykowy? Jego początek można uznać za udany

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 10 sierpnia 2016 10:25

Jaki będzie tegoroczny sezon paprykowy? Jego początek można uznać za udany W chwili obecnej zapotrzebowanie jest wyłącznie na produkty klasy pierwszej, wykalibrowanej, wybarwionej w jakości konsumpcyjnej z ciętym ogonkiem / fot. farmer.pl

Początek obecnego sezonu, ze względu na wysokie ceny papryki holenderskiej, producenci z południa Mazowsza - największego rejonu produkującego paprykę w Polsce i w naszej części Europy - mogą uznać za udany - mówią w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl  Paweł Myziak i Mirosław Łuska ze Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej.

- Od czerwca dobrze sprzedawała się zarówno papryka zielona jak i odmiany biało-kremowe typu block. W lipcu do grona oferowanych papryk dołączyła papryka czerwona, papryka typu ramiro, papryki ostre chilli oraz bakłażan i cukinia, która przez cały miesiąc cieszyła się dużym zainteresowaniem zarówno odbiorców krajowych jak i zagranicznych. Mamy sierpień wiec naturalną siłą rzeczy papryki przybywa. Jednocześnie spadają ceny a wraz ze spadkiem cen otwierają się nowe rynki zbytu na zachodzie, południu i północy Europy - mówią. 

Paweł Myziak dodaje, że w chwili obecnej zapotrzebowanie jest wyłącznie na produkty klasy pierwszej, wykalibrowanej, wybarwionej w jakości konsumpcyjnej z ciętym ogonkiem. Na początku sierpnia ceny dla producenta osiągnęły już bardzo niski poziom i w zależności od jakości wahały się na poziomie 2,8 - 3,2 zł za klasę pierwszą bez opakowania . Cena te według opinii największych dystrybutorów osiągnęły pułap akceptowalny przez rynki europejskie w związku z tym dużo papryki wyjeżdża na export. Ich zdaniem cena powinna się już ustabilizować z perspektywą wzrostu gdy odbiorcy zagraniczni ruszą pełną parą - tłumaczy. 

Mirosław Łuska mówi, że walory papryki produkowanej na Południu Mazowsza (rejon Potworowa) poznała już cała Europa dlatego trudno przewidzieć jak w tym roku zachowają się zagraniczni odbiorcy i czy podobnie jak w poprzednich latach nastąpi kolejny wzrost exportu papryki kosztem rynku krajowego.

Według przedstawicieli ZPPRP, szansą na lepsze ceny dla producentów, jest jeszcze szersze wyjście i jeszcze mocniejsze zaistnienie na rynkach zagranicznych . - By to jednak zrealizować, trzeba spełnić kilka warunków. Po pierwsze musimy dbać ciągle o jakość i walory smakowe naszej papryki tzn. musimy produkować jednolite partie papryki o odpowiednim kalibrze, wybarwieniu i z ciętym ogonkiem. Bez tego podstawowego elementu nie możemy myśleć o dalszym dynamicznym wzroście rynków zagranicznych. Po drugie musimy wreszcie skorzystać ze środków na promocje, na które „paprykarze” również się składają. Po trzecie musi nastąpić większa integracja producentów i dystrybutorów, by w miarę możliwości stworzyć wspólną reprezentację w sprawach handlowych - tłumaczą. 

- Zrzeszenie rozumie te problemy i stale podejmuje działania idące w tym kierunku. Niestety, nie zawsze z tym w parze idzie świadomość samych zainteresowanych tj. producentów. Potrzebne są wspólne działania wszystkich instytucji odpowiedzialnych za rozwój polskiego rolnictwa, w szczególności - Instytutów warzywnictwa, Ministerstwa, legislatury, izb rolniczych, CDR i ODR, a także fachowej prasy - dodał Mirosław Łuska. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

WARZYWA

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM