Wywiad z Piotrem Milewskim, prezesem zarządu firmy Milbor

Autor: sadyogrody.pl 15 grudnia 2014 16:28

Wywiad z Piotrem Milewskim, prezesem zarządu firmy Milbor Firma Milbor posiada 25 ha własnych plantacji borówek

- Przy tej ilości nasadzeń borówki w Polsce, jaka występuje obecnie, cena będzie systematycznie spadać. Produkcja rośnie trochę szybciej, niż popyt - mówi Piotr Milewski, prezes firmy Milbor, która sprzedaje borówki amerykańskie i sok tłoczony pod marką Merry Berry.

Czy zamierzają Państwo zwiększyć ofertę soków. Obecnie sprzedajecie soki w szklanych butelkach 250 ml...

Tak. Mamy w planach zwiększenie oferty o soki w pięciolitrowych opakowaniach bag-in-box. Oczekują tego od nas odbiorcy HoReCa.

Jak zapewniają Państwo dostępność soków przez cały rok, podczas gdy sezon na borówki trwa tylko kilka/kilkanaście tygodni?

Zbieramy owoce w ciągu sezonu i je mrozimy. W momencie kiedy poza sezonem przygotowujemy sok, korzystamy z zapasów mrożonych.

Nasze soki poddawane są pasteryzacji w temp. 80 st.C. Dzięki temu procesowi możemy wydłużyć datę przydatności do spożycia do 12 miesięcy przy znikomej stracie wartości odżywczych. W przypadku borówki są to głównie antocyjany, które pozytywnie wpływają na wzrok, serce i układ krwionośny.

Jak wyglądały inwestycje w produkcję soków?

Na razie korzystamy w ofert tłoczni usługowych. Sytuacja na rynku wygląda tak, że bardzo wiele firm zainwestowało w linie produkcyjne, które teraz stoją puste. Korzystanie z ich usług to bardzo dobry pomysł na ograniczenie kosztów. Mamy własne mroźnie i przechowalnie owoców i większą uwagę skupiliśmy na tym aspekcie, niż na samym tłoczeniu.

Państwa firma posiada 25 ha własnych plantacji borówek. Czy to wystarczy na działalność w segmencie soków i sprzedaż świeżych owoców?

W ubiegłym roku większość owoców przeznaczonych na handel i przetwórstwo stanowiły borówki z naszych plantacji. Popyt wzrasta. W tym roku zrobiliśmy większe zapasy, więc borówkę trzeba było skupować z innych plantacji.

Jak wyglądały ceny skupu?

Borówka jest bardzo drogim owocem - w tym roku skupowaliśmy ją po około 7 zł / kg. To ma także przełożenie na cenę soku (ponad 6 zł na butelkę 250 ml).

Wydaje mi się jednak, że przy tej ilości nasadzeń borówki w Polsce, jaka występuje obecnie, cena będzie systematycznie spadać. Produkcja rośnie trochę szybciej, niż popyt.

Nie obawia się Pan, że cena soku okaże się ceną zaporową?

Nasz sok jest produktem premium i tak go pozycjonujemy. Podkreślamy poza tym, że borówka ma wiele właściwości prozdrowotnych. Jesteśmy obecnie w sieci "Kuchnie Świata" i szukamy nowych nisz.

W jakich sklepach jesteście obecni?

Nasze soki dostępne są w sklepach ze zdrową żywnością w Warszawie, Poznaniu, Trójmieście. Poza tym wchodzimy do supermarketów premium (prowadzimy rozmowy z Almą i Piotrem i Pawłem). Jesteśmy też w wybranych sklepach Freshmarket.

Ze względu na cenę soku prędko nie wyjdziemy z niszy, ale chcemy znaleźć swoje miejsce na rynku. Borówka ma coraz lepszą prasę i prowadzone są kampanie promującą te owoce. Poza tym jesteśmy jedną z pierwszych firm, która produkuje 100 proc. tłoczony sok z borówki.

Czy eksportują Państwo swoje soki?

Ruszyliśmy z eksportem. Pierwsze partie towaru pojechały do Grecji, Niemiec, Estonii. Mamy coraz więcej zapytań od zagranicznych dystrybutorów. Widzimy zainteresowani ze strony firm z Chin czy krajów arabskich.

Czy soki to duża część działalności firmy Milbor?

Sprzedaż owoców świeżych prowadzimy od ponad 10 lat, więc cały czas jesteśmy skoncentrowani na tej części działalności. Soki zaczęliśmy sprzedawać dopiero na początku 2014 roku.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM