Sadownicy: Wiśnie zostały na drzewach, bo nie opłacało się ich zrywać

Autor: Dziennik Wschodni 10 sierpnia 2016 12:37

Sadownicy: Wiśnie zostały na drzewach, bo nie opłacało się ich zrywać Sadownicy są przekonani, że padli ofiarą zmowy cenowej. Sprawę bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów / fot. shutterstock

Jak mówi Józef Kowalik, przewodniczący radzyńskiego oddziału Związku Sadowników RP, jak cena wiśni spadła do 60 groszy za kilogram, to już mało komu chce się je zrywać. Sadownicy są przekonani, że padli ofiarą zmowy cenowej. Sprawę bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - informuje Dziennik Wschodni.

Józef Kowalik przyznaje, że wszyscy są sfrustrowani. Według niego, to nie jest pierwszy rok kiedy cena skupu wiśni jest taka niska. W ciągu ostatniego dziesięciolecia tylko w ubiegłym roku i 2 lata temu cena była w miarę normalna. Nic nie zostało, ale i nic nie dołożył.

Po drastycznym spadku cen sadownicy zapowiedzieli solidarne wstrzymanie zbiorów. Przedstawiciel ZSRP mówi, że do całej sytuacji dołożył się jeszcze grad. U niego zostało na drzewach kilka ton owoców. Za rwanie wiśni ludzie chcieli 50 groszy, a lepsi zbieracze nawet 60 groszy.

Sprawę bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Agnieszka Majchrzak z UOKiK tłumaczy, że otrzymali pismo od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Związku Sadowników z informacją, że niskie ceny wiśni są efektem zmowy. UOKiK je analizuje je. 

Więcej czytaj w Dzienniku Wschodnim. 

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI