Rozwój rynku cydru w Polsce pozytywnie wpłynął na sadownictwo

Autor: Aneta Gwara/www.sadyogrody.pl 28 kwietnia 2015 13:24

Rozwój rynku cydru w Polsce pozytywnie wpłynął na sadownictwo fot. shutterstock

W 2014 roku sprzedano około 9-10 mln litrów cydru. - Otwarcie rynku cydru wpłynęło również na rozwój polskiego sadownictwa – mówił Robert Ogór, prezes firmy Ambra, podczas konferencji prasowej.

Prezes Ambry jest zdania, że jeżeli z jabłek wysokiej jakości będziemy wytwarzać cydr i trunek będzie nam smakował, to z całą pewnością doprowadzi to do rozkwitu polskiego rynku cydru, a co za tym idzie polskiego sadownictwa. - Te 10 mln litrów cydru, które zostały spożyte w 2014 roku, to 10 mln litra cydru polskiego, z polskich jabłek. Niestety część z tych, którzy zauważyli potencjał rynku cydru, chcą nam mydlić oczy i oferować to co cydrem nie jest, czyli napój wytwarzany z koncentratu– dodał.

Prawdziwy cydr robi się z "prawdziwego" polskiego jabłka. Kiedyś cydr nazywany był jabłecznikiem, jest to napój znany już od dawna, był robiony przez naszych dziadków.

- Powrót do naturalnej produkcji, produktów regionalnych daje szanse do poznania smaku naturalnego, dobrego cydru – możemy mieć coś, czego nie ma nikt inny – stwierdził Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników RP.

W związku z tym, czy mając najlepsze jabłka na świecie, możemy mieć najlepszy na świecie cydr?

Według Tomasza Solisa jest to możliwe. Najpierw trzeba jednak wrócić do tradycji, a tradycją jest 100 proc. jabłka w 100 proc. cydru. Jego zdaniem cydr powinien być produkowany z polskiego jabłka, które ma wysokie właściwości odżywcze i zdrowotne oraz gwarantuje wysoką jakość. Polscy konsumenci są coraz bardziej przywiązani do produktów tradycyjnych, co dobrze wróży dynamicznie rozwijającemu się rynkowi cydru.

Powszechnie wiadomo, że Polska jest jednym z największych producentów jabłek. Z uwagi na obowiązujące ograniczenia po stronie rosyjskiej, rynek cydru jest dla sadowników dużą szansą na zagospodarowanie jabłek.

W 2014 roku byliśmy największym eksporterem jabłek deserowych, oraz koncentratu jabłkowego na świecie. Jest to kolejna gałąź produkcji, którą albo rozsądnie uregulujemy, albo pozwolimy na wykorzystanie tego rynku różnym podmiotom, które liczą tylko na zysk.

- Aby poznać smak prawdziwego cydru należy czytać etykiety. Każdy konsument, który sięga po cydr powinien dokładnie czytać i szukać dowodów na to, że cydr jest produkowany że świeżo tłoczonego soku, a nie zawsze tak jest – podsumował Artur Dubaj, Główny Technolog i Kierownik Winiarni w firmie Ambra.

Często spotykamy na półkach produkty, które nazwane są cydrem, a z prawdziwym cydrem nie mają wiele wspólnego. Zazwyczaj produkowane są z koncentratu jabłkowego, a tak naprawdę koncentratu w całej puszcze jest niewielka ilość, a reszta to dodatki.

Kluczem do rozwoju polskiego cydru jest wspieranie producentów cydru, a także sadowników oraz ułatwienie im produkcję tego napoju.

- Rynek cydru nie rozkwitnie poprzez reklamę na szeroką skalę. Jeszcze dwa lata temu, kiedy wprowadzaliśmy Cydr Lubelski na rynek nie wyobrażałem sobie rozwoju bez reklamy. Dziś natomiast jestem zaszokowany, że wielkie międzynarodowe koncerny browarnicze wprowadzają na polski rynek mieszanki, które nazywają cydrem. Wyobraźmy sobie, że otwieramy rynek reklamy po to, żeby konsument więcej tego cydru wypił. Niestety scenariusz nie jest dobry, ani dla polskiego cydru, ani dla polskich sadowników. Ani polski cydr, ani polscy sadownicy nie będą mieli środków, żeby wypromować pewną markę. Dzisiaj zdecydowanie proszę o nieotwieranie rynku reklamy dla cydru, nawet jeśli nasza firma posiada wiodącą markę i nie jest firmą małą, to jednak nie jesteśmy w stanie sprostać z naszym cydrem temu, co by się stało gdyby branża piwna chciała to rozegrać na swoich zasadach – skomentował Robert Ogór, prezes firmy Ambra, produkującej Cydr Lubelski.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI